1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Waves - banda amatorów

Dyskusja w dziale 'Pluginy' rozpoczęta przez lego, 5 Luty 2011.

  1. BtQ Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kraków
    DAW:
    Pro Tools
    +1 :)
  2. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    A to nie jest tak że u nich jest tyle dialektów, że jeden dubbing na cały kraj nie miałby prawa bytu??
  3. szuwar Aktywny Użytkownik

    Gdyby tak bylo to zamiast filmu, ludzie oglądaliby raczej same napisy od góry do dołu jak w krzyżakach na końcu ;), a ja sobie nie przypominam takiego zjawiska :). Jest normalnie, jak w polskim kinie, tylko w bardziej połamanym języku, coś ala węgierski wstecz- jakby ktoś chciał wymówić ;).
    Może w bardziej wypaśnych cyfrowych kanałach ludzie mają możliwość wyboru między jakimiś dialektami, nie zmienia to postaci rzeczy, że dzieci od najmłodszych lat mają okazję się osłuchać i przyzwyczaić, a potem nie marudzić w pracy że nie mają jakiejś idiotycznej literki na klawiaturze. To są dość pragmatyczne narody i nie sądzę żeby ktoś chciał zajmować się takimi pierdołami jak zatrudnianie lektorów do filmów. Nikomu jest to tam niepotrzebne i przez to nikt nie czuje się mniej szwedem, norwegiem czy finem.
  4. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Tak czy siak... wydaje mi się że kolejne "polskie" marudzenie nie jest tu potrzebne...
    Ja też od małego oglądałem angielskie Cartoon Network, potem wszystkie gry na kompie english... Nigdy nie uczyłem się języka... Na studiach liznąłem tylko sporo słownictwa technicznego... Obecnie angielski nie jest dla mnie barierą... i dla wielu moich znajomych tak samo... Filmy zazwyczaj (prod. USA) oglądam bez napisów i lektorów... jak miałem przez rok zainstalowanego Win7 RC po angielsku to nawet nie zauważyłem że jest to wersja angielska...
    Polacy urodzeni po roku 80 w większości nie mają problemów z tym językiem...
    Nie ma co narzekać...

    Wracając do tematu... dla mnie jest to tak czy siak absurdalne że na polskiej wersji językowej wtyki tak "drogiego" producenta mają problemy... To tak jakby w każdym BMW odpadały koła zaraz po wjechaniu na nasze polskie drogi :p
  5. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    To nie polski problem, ale w ogóle problem lokalizacji. Za dawnych czasów nierzadko zdarzało się, że nawet w readme od instalki sterownika karty graficznej było: "przełącz się na angieski a po zainstalowaniu i restarcie przywróć swój język, inaczej nie da się zainstalować". A to wszystko wynika z niedbalstwa programistów i niedostosowania się do tego, co twórcy systemu jasno powiedzieli w materiałach dla developerów...
    d.b lubi to.
  6. stopi Użytkownik

    Zawód:
    elektronik
    Lokalizacja:
    Skierniewice
    Czy to będzie BMW, czy motorynka - po wjechaniu na polskie drogi cena nie ma żadnego znaczenia. Koła nie odpadną tylko w czołgu, a to dlatego, że czołg nie ma kół.
  7. Dominatorr Użytkownik

    Lokalizacja:
    Poznań
    DAW:
    Sonar
    Co najwyżej Tobie :D
    Ja osobiście nie zgadzam się z tym co napisałeś. Załóżmy, że przychodzi do studia klient. Razem siedzimy nad projektem w jakimś DAW (a przecież większość DAWów, jeśli nie wszystkie, są po angielsku), a nie nad "Efektami wizualnymi, planowanym użyciem procesora, wykorzystaniem pamięci i pamięcią wirtualną" w ustawieniach Windowsa. Klientowi, który nie mówi po polsku będzie trudniej poruszać się po spolszczonym systemie? I dobrze, ja bym sobie nie życzył żeby ktoś mi grzebał po dyskach.
    Poza tym - ile można się nauczyć angielskiego korzystając z nie-spolszczonego Windowsa? Popatrzmy... taak, na pewno będę wiedział jak po angielsku jest "kopiuj", "wklej", "opróżnij kosz" i "uruchom przeglądarkę internetową". No dobrze, może po jakimś czasie opanuję też "Kontrolę konta użytkownika" czy "Ustawienia zasilania".. i to by było na tyle, bo resztę rzeczy robię w osobnych aplikacjach.
    "Pogłębienie izolacji i powiększenie bariery językowej" w moim przypadku nastąpiłoby wtedy, gdy miałbym Windowsa w języku innym niż polski czy angielski.

    DAW po polsku? Odpada. Windows po polsku? Czemu nie. :)

Share This Page