1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Syczące esssy

Dyskusja w dziale 'Nagrania i edycja' rozpoczęta przez Maciej, 28 Luty 2011.

  1. Koltun Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    inżynier dźwięku, technik backline
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase, Pro Tools

    Działa bez żadnych problemów, kończmy ten offtop. ;)
  2. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Moze i pasmowy sie nadaje, i czasem fajnie dziala, ale kompresor pasmowy zmienia barwe, i dziala jak waves w trybie split. Mi sie to nie podoba, de-esser ma sciszac a nie sciemniac, to jednak jest inny charakter brzmienia.
    IMO dynamiki sa lepsze od tanich chinczykow, troche moze "zawijaja" esy, ale generalnie wole sm57 od taniego chinczyka.
  3. studiomastercomp Początkujący

    Raczej mało teraz się nagrywa wokal na sm 57. Ja przewaliłem dużo tanich mikrofonów i efekt na wokalu ciągle ten sam. Przewalone essy i deeser nie pomagał. Wiedziałem że trzeba kupić coś droższego i wziąłem do testów z Musictoolz chyba z 10 mikrofonów z różnych półek cenowych od 700 do 5000 zł i efekt był taki że został u mnie ten najdroższy. Nie ma się co oszukiwać, ja też myślałem że sp b1 w koncu to pojemnościówka, wystarczy ale ciągłe problemy w miksie uświadczyły mnie w przekonaniu że dość. A od roku mam avantone bv-1 i jestem mega zadowolony. Srednica jest przepiękna i zapomniałem co to deeser, korekcja też casem odpada przy spokojniejszej muzyce. Polecam zrobić tak samo. Poprostu wziąć miki do testów i samemu sprawdzić u siebie. Sprawdzanie na miejscu to pomyłka i często ulegamy temu co nam ktoś podpowiada.
  4. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    Ale kompresor pasmowy, jeśli operuje w paśmie 'syku' a inne pasma ma 'bypass', to reaguje tylko na syki, ściszając tylko ten fragment głosu, więc de facto działa tak samo, jak np. kompresor kluczowany wokalem z filtrem side-chain z podbitym pasmem góry, w któej rezydują syki.
  5. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Owszem - reaguje na syki, ale ściemnia bo ścisza wybrane pasmo, a nie ścisza całości. I wtedy właśnie mogą zacząć się problemy.
  6. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Na pewno nie. To, ze wokal jest monofoniczny, nie znaczy, ze jest sinusoidalny. Kompresor pasmowy w powyzszym ustawieniu dziala ZDECYDOWANIE inaczej niz kompresor pelnopasmowy z sidechainem - i praktycznie, i teoretycznie. IMO to bardzo slychac.
  7. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    Ale raz, że syki mają tylko górę pasma, dwa że poziom tej góry jest tutaj dużo wyższy, niż górne składowe głosu w innych głoskach - i dlatego można tak ustawić kompersor pasmowy, że reaguje tylko na te wyskoki mocnych syków. Poza tym jakie wybrane pasmo? W miejscu syku jest tylko góra, na którą reaguje kompresor, więc ścisza on cały syk - mówię tutaj o półkowym ustawieniu kompresora, powiedzmy od 6kHz w górę - równie dobrze mógłbym zrobić to ręcznie, zaznaczając sam syk i ściszając go.


    "To, ze wokal jest monofoniczny, nie znaczy, ze jest sinusoidalny" - nie kumam // może się zabawimy - weźmy jakieś nagranie z problematycznymi sykami i każdy je obrobi ulubioną techniką? :fight:
  8. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Wlasnie chodzi o to, ze raz piszesz i myslisz o sciszaniu, a raz o zdejmowaniu gory. Sciszanie brzmi inaczej niz sciemnianie, nawet, jezeli syk jest bardzo wysoki. Pelnopasmowy de-esser scisza syk i jest on jasny, ale cichszy, Twoja koncepcja sciemnia go dodatkowo - jest owszem, moze i cichszy, ale na pewno ma obcieta dodatkowo gore. Roznica jest bardzo slyszalna, ja wole pelnopasmowy de-esser.

    Chodzi o to, ze wokal ma pasmo, a nie jest czysta sinusoida. Dla sinusoidy korekcja i zmiana poziomu to jest to samo, dla szerszego pasma, a syku w szczegolnosci, jest to roznica zasadnicza. Proponujesz deesser dzialajacy jak galka treble - zdejmujesz gore w momencie pojawienia sie "problemu". Co tam zawody, wez de-esser waves, on ma guziczek wideband/split i sam sprawdzisz, co lepiej dziala. Nie mowie, ze zawsze lepiej dziala pelnopasmowy, ale po pierwsze w wiekszej ilosci przypadkow, przynajmniej dla mnie, a po drugie roznica jest.
  9. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Chciałbyś ;D (nie mówię, że tak nie bywa... ale delikatnie mówiąc nadużyłeś "tylko")

    Też tak być nie musi

    Syk może być szerokopasmowy, jak i wąskopasmowe, szczególnie te drugie zaczynają się bardzo często już nisko w środku pasma

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. deeser na wokal