1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Syczące esssy

Dyskusja w dziale 'Nagrania i edycja' rozpoczęta przez Maciej, 28 Luty 2011.

  1. Maciej Początkujący

    Nie byłem pewien w którym dziale umieścić pytanie zdecydowałem się na ten jeśli jest zły to proszę o przeniesienie. Mój problem polega na tym, że podczas nagrania rejestruje się zbyt wiele tych ssssów. Mam mikrofon pojemnościowy jaomeek Jm47a, maye 44 usb, oraz niewielki mikserek do tego urzywam pop filtra własnej konstrukcji. Mam coś w sobie widocznie co strasznie ssssyczy na mikrofonie gdy rejestruje swój wokal. De Essery nie pomagają w tym przypadku zbyt wiele... bo albo są ustawione zbyt lekko albo, żeby wyeliminować drazniące syczenie zniekształcają dźwięk. Pytanie brzmi jakie jeszcze metody moge wykorzystać zarówno w procesie samego rejestrowania jak i późniejszego miksu by zredukować ten nieporządany efekt...
    Zastanawiam się też czy fabryczny kupiony pop filter odrobine poprawiłby osiągany efekt?.. dodatkowo zastanawia mnie czym- oczywiście w działaniu różni się materiałowy filtr od metalowego z którymi spotkałem się równierz..

    I tak na końcu pytanie troszkę z innej beczki mam średniej jakości w dodatku długi (10m) kabel xlr-xlr... czy wymiana na lepszej jakości i krótszy w przedziale cenowym około 100zł ma jakiś sens, przyczyni się na poprawe jakości rejestrowanej ścieżki?
  2. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Ani pop-filtr (bo nie do tego sluzy) ani krotszy kabel ani de-esser nie zlikwiduja przesterownych sybilantow, bo najprawdopodobniej tu jest problem. Niestety, chinski mikrofon tak ma i nic sie na to nie poradzi. Takie mikrofony calkowicie nie nadaja sie do rejestracji jezyka polskiego, niestety.
  3. Maciej Początkujący

    pytanie o kabel nie dotyczyło tego tematu... jak napisałem zresztą "pytanie z innej beczki", chodziło mi o ogólną jakość nagrania. A z tego co wiem De esser służy do ograniczania właśnie tego typu głosek... Niestety mikrofon jest jaki jest, jestem amatorem z domowym niedużym budżetem... co nie znaczy, że nie mogę dążyć do poprawy jakości bo podobno dobrze wykonany miks i odpowiednim podejściem można zdziałać bardzo wiele więc taka odpowiedź nie daje mi zbyt wiele...
  4. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Odpowiedz daje IMO duzo, pozwala skupic sie na problemach, ktore mozna rozwiazac, bo tego nie mozna. Krotko mowiac - mozesz dopalic slad wszystkim co masz i nie przejmowac sie, bedziesz brzmial jak wiekszosc polskich produkcji hh albo reklam w tv. De-esser nie zlikwiduje przesteru, najwyzej moze go sciszyc. Problemem nie jest za duza glosnosc glosek syczacych, tylko ich przesterowanie, objawiajace sie np. trudnoscia w odroznieniu sss od fff czy ccc. To powstaje w mikrofonie, i zadnym dodatkowym urzadzeniem tego nie zlikwidujesz, glosne zzz nie zmieni sie w ciche sss od sciszenia...
    BtQ lubi to.
  5. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    Byłoby fajnie, gdybyś pokazał próbki - a może Twój wokal w charakterystyczny sposób świszczy i oprócz deessera potrzeba EQ?
  6. BtQ Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kraków
    DAW:
    Pro Tools
    +1 do słów przemaka
    Potwierdzone - z autopsji. Wokal z mocnymi esami plus słaby mikrofon powodują tylko narastającą lawinę problemów, które nie są do opanowania żadnym narzędziem.
    Zresztą nie tylko chińskie mikrofony mają problem z esssami miałem też kilka razy taką sytuację z mikrofonami Rode, które również imo łatwo przesterować w tym paśmie.
  7. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Mam podejrzenia graniczace z pewnoscia, ze w tanich rode sa chinskie wkladki.
  8. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    Czy są mikrofony poniżej 1000zł, które nie mają problemu z przesterowywaniem esów?
  9. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Chyba oktavy nie syczały, ale pewien nie jestem...
  10. konop_tnt Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Białystok
    DAW:
    Cubase
    Co tam w środku siedzi to nie wiem, ale w porównaniu do innych mikrofonów poniżej 1000zł z kórymi miałem styczność, to jest zdecydowanie niesycząca (mam na myśli mk-319)
  11. 1521kuba Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Łódź
    DAW:
    Adobe Audition
    Oktava mk 319 to udany model, dość ciemny w brzmieniu i jak dla mnie to najlepszy wybór do home studia. Problem miałem z MXL-em, który walił wściekłą górą. Ćwiczyłem też Behringera B-2, jasny, ale nie syczał, dało się na nim grać.
  12. Maciej Początkujący

    ten mikrofon oktava to ten sam przedział cenowy... co mój mikrofon, jeżeli jednak faktycznie jakośc jest dużo lepsza mógłbym zastanowić się nad wymianą...
    Warunki akustyczne mają wpływ na powstawanie tych przesterowań?

    Co ciekawe dodam jeszcze, że w magazynie Estrada i Studio nr 8/2004 znajduje się test w którym stwierdzono, że ma łągodniejszy i naturalniejszy dźwięk niż np MXL 992...
  13. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Ale dający się rozjaśnić bez ukazania syczących zniekształceń

    Mkrofon się "nie wyrabia" z przyjęciem szerokiego pasma o dużym poziomie, to dość złożony mechanizm

    Ja bym MXL-a nie brał.
  14. VaaB Użytkownik

    Zawód:
    nie-realizator
    Lokalizacja:
    Kraków
    Bzdura.
    Kolega napisał to w takiej formie, jakby chciał powiedzieć że chińskie mikrofony nadają się tylko do nagrywania chińskiego, co byłoby dziwne- ponieważ w chińskim jest podobna ilość sybilantów co w polskim.
    Właściwie byłoby powiedzieć że to najtańsze mikrofony mają z tym problem, a że większość najtańszych mikrofonów produkuje się w Chinach, bo tam są najmniejsze koszta, to już inna sprawa.
  15. Igor Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    trener, realizator
    Lokalizacja:
    Dublin, IE
    DAW:
    Pro Tools
    Z tanimi (zazwyczaj chinskimi) mikrofonami trzeba sie po prostu bardzo mocno natrudzic. To jak dac kobiecie suszarke bez mozliwosci regulacji predkosci :)
  16. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, przykładowym tanim "chińczykiem" nie nagrasz dobrze ani polskiego, ani mandaryńskiego, czy innego "es".
  17. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Chcialem powiedziec dokladnie to, co napisalem: takie mikrofony calkowicie nie nadaja sie do rejestracji jezyka polskiego. Twoim zdaniem jest to bzdura, czyli Twoim zdaniem takie mikrofony doskonale nadaja sie do rejestracji jezyka polskiego. Zycze powodzenia, pozostane jednak przy swoim zdaniu.

    Nie. Jezeli dostaniesz slad z przesterowanymi sybilantami, to mozesz sie trudzic ile chcesz, a ich nie odzyskasz. To nie jest kwestia ilosci trudu, chyba, ze umiesz usuwac znieksztalcenia. Mozna nagrac na nowo, raz tak zrobilem, podmienilem swoje "esy", nikt nie zauwazyl, ale bylo ich doslownie pare sztuk. W sumie mozna sie bawic, ale i tak zeby nagrac te dobre esy trzeba miec dobry mikrofon ;)
  18. Igor Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    trener, realizator
    Lokalizacja:
    Dublin, IE
    DAW:
    Pro Tools
    Bardziej mi chodziło o natrudzenie się podczas nagrywania tanim mikrofonem. Wiesz, nikt nie jest cudotwórcą i jeśli ktoś spartolił nagranie przesterowanymi sybilantami, to kaplica i trzeba się uciekać do takich sztuczek, jak na przykład ta, o której piszesz. Inna sprawa, że sam dobry mikrofon nie gwarantuje gładkich esek, liczą się jeszcze ręce (i zwoje mózgowe) realizatora :) Myślę, że przejście przez etap tanich mikrofonów jest niezłą szkołą.
  19. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Ale takie hamowanie wokalisty nie wychodzi na nic dobrego...
  20. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    No nie wiem... Jakos nie moge sobie wyobrazic, co trzeba zrobic, zeby takim mxlem nagrac dobrze wokal, zeby nie syczal... Z drugiej strony neumanna stawiam, wlaczam przedwzmacniacz i nic nie robiac mam to co chce...

    Poza konkursem, choc moze na temat tych zwojow mozgowych, chyba juz kiedys pisalem - nagrywalem niedawno solowke Jarka Smietany. Przyszedl z gitara i malym egnaterem chyba. Podlaczyl, galeczek nie ruszal, bo przeciez byly dobrze ustawione, ja przystawilem sm57, on zagral cztery solowki, powiedzial "wybierzecie, dla mnie druga", a potem zaczela sie dyskusja:
    - Co zrobiles, ze tak dobrze brzmi gitara?
    - Nic, doslownie nic, przystawilem mikrofon...
    - Niemozliwe! Rzadko tak w studiu brzmie ;)

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. syczące sybilanty

    ,
  2. kabel xlr zniekształca

    ,
  3. nagrać na esach