1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Sposób na zmęczenie

Dyskusja w dziale 'Q&A - Marcin Bors (zakończone)' rozpoczęta przez dejote, 8 Grudzień 2010.

  1. dejote Użytkownik

    Zawód:
    inżynier dźwięku/reżyser filmowy
    Lokalizacja:
    Nowa Sól
    Często po kilku dniach ciężkiej pracy, i siedzenia z muzykami od rana do nocy w którymś momencie, mimo pasji, i zadowolenia z tego co robie czuję straszne zmęczenie, i wstyd - wstyd że nie mogę całkowicie skupić się na pracy bo opadam z sił. Na pewno też tak czasem masz. Jak radzisz sobie w takich chwilach ? Pracujesz ostatkiem sił, stosujesz jakieś "dopalacze" ?
  2. marcin.bors gość specjalny

    Otwarcie informuje, ze konczymy na dzisiaj.

    Ale z drugiej strony, bardzo lubie pracowac w takich momentach gdy mechanika aparatu wykonawczego jest szybsza niz uzwojenie myslowe.

    W sytuacjach podbramkowych staram sie dojechac sesje do konca.

    Badz szczery.

    To dziala.
    Dzidzia lubi to.
  3. kluczewp Użytkownik

    Ja w takich momentach przeżywam istne tortury. Zapominam jak się nazywam. Zawsze niestety ciągnę sesje do końca. Nie mam sposobu na tego rodzaju zmęczenie.
  4. dagget Początkujący

    Ale muzycy też się męczą, więc partie zagrane po kilkunastu godzinach ślęczenia, rano na świeżym uchu okazują się do wywalenia. Według mnie najlepszym sposobem na zmęczenie jest się nie męczyć. Są studia gdzie jest jasno powiedziane, że dziennie sesja może trwać 8 godzin i tyle. Realizator też człowiek, musi mieć czas dla siebie. Kręgosłup ma jeden. Poczucie winy z tego powodu to prosta droga do pracoholizmu a potem to już równia pochyła do dziury w ziemi.
  5. perlazza Użytkownik

    Lokalizacja:
    Poznań
    Zgadzam się w 100%. Np. moja działalność opiera na takim powiedzmy schemacie. Uważam, że aby praca była efektywna człowiek potrzebuje normalnej pracy, ale też zdrowego i regularnego odpoczynku. Poza tym czy my realizatorzy i producenci nie jesteśmy normalnymi ludźmi? Takimi co to mają: rodziny, dzieci, chęć wyjścia na piwo czy też obejrzenia filmu lub poczytania książki? Wiem, że w PL dużo zespołów nie rozumie mojego podejścia bo są przyzwyczajeni do katowania się po 16 h/dobę. Nie wiem czemu tak to się tu porobiło... Wg. mnie to błąd. Przechodziłem takie sesje zarówno po jednej jak i po drugiej stronie barykady. Zostały po nich tylko .... bardzo złe wspomnienia.
  6. dagget Początkujący

    No dla zespołu wizyta w studiu to wesoła wycieczka pełna przygód, zarwą parę dni, pograją, napiją się browarów i jadą do domu. Odeśpią, poleżą i jest ok. A do realizatora na drugi dzień przyjeżdża następny turnus i oczekują tego samego ( "a czemu nie w niedziele?"). Problem leży w tym że przeważnie lubimy swoją pracę, więc wydaje nam sie dziwne, że mamy jej dość, przecież tak kochamy nasze studia. Ja lubię nagrywać 6 godzin dziennie, wtedy mi to sprawia frajde, jeśli musze dłużej to już mnie to nie cieszy. A jeśli tak to po cholere to robić. Mówię wtedy, że jeżeli zespół chce siedzieć dłużej to ja oczywiście chętnie tylko że robię już w ciemno a oni za to zapłacą. Ale zwykle sami mają dosyć dużo wcześniej...
  7. marcin.bors gość specjalny

    Podczas swojego krotkiego pobytu w Pradze poznalem niejakiego Ivo.

    Ktoregos wieczoru, na starowce podszedl do niego Anglik poprosil o papierosa i zadal pytanie :

    - Czym sie zajmujesz?

    - Pracuje w studio nagran.

    - Ja rowniez - odparl Anglik - Sluchaj jestes milym gosciem, wpadnij do mnie do Londynu, produkuje plyte zespolu "Electronic"

    Tym czlowiekiem byl Steve Lillywhite. Producent m.in. U2, odkrywca Dave Matthews Bans (zespol nagral pierwsze demo za jego pieniadze) czy dla mlodszej gawrdii producent #0 seconds.

    Ivo opowiadal, ze Steve kazdego dnia byl w rezyserce najwczesniej ze wszystkich, wychodzil najpozniej.

    Na pytanie dlaczego tak jest skoro zyje doskonale z tantiem za plyty U2 odpowiedzial:

    - Wiesz, ta plyta ma budzet w okolicach 4 milionow dolarow. Jezeli nie zrobie tego najlepiej na swiecie, jestem skonczony.


    Any thoughts?


    Kolejna anegdota pochodzi z ust gitarzysty z Incubusa.

    Kiedy zespol nagrywal pierwsza plyte z O Brienem, ten ostatni postawil jeden warunek - 14 dni nagran, 14 dni miks.

    Gramy na setke, to czego nie zdarzymy w dzien, nadrabiamy w nocy.


    Other thoughts?


    Mysle, ze nie zdajemy sobie sprawy z tego ile czasu, energii, nieprzespanych nocy i kilogramow prochow jest zawarta w wiekszosci powaznych plyt.

    Podobne do powyzszych sytuacji mialy miejsce na tak roznych plytach jak "Superunknown" Soundgarden - praca na dwie zmiany, ostatnich miesiacach (!!!) pracy nad czarna Metallica, czy w przypadku plyty "Thriller".

    Mysle, ze nikt z zaangazowanych tego nie zaluje.

    A to, ze wykonawcy czy realizatorzy w taki a nie inny sposob traktuja swoja prace (wspomniane wycieczki z browarami i pochodne) to juz osobny temat.

    Jezeli natomiast ktos jasno stawia sprawe (pracujemy 8 h i tyle) i zgadzamy sie na takie zasady - rowniez nalezy to uszanowac.

    Pojawienie sie w zyciu kazdego czlowieka rodziny w sekunde przewartosciowuje swiat i wcale nie musi to oznaczac braku zaangazowania w temat.

    M
    Dzidzia lubi to.
  8. dejote Użytkownik

    Zawód:
    inżynier dźwięku/reżyser filmowy
    Lokalizacja:
    Nowa Sól
    Marcin - skąd bierzesz tyle anegdotna temat płyt, muzyków? Sypiesz nimi z rękawa na zawołanie. :)
  9. marcin.bors gość specjalny

    Czytam, lubie, rozmawiam, pytam.

    Ludzie na swiecie chetnie dziela sie wiedza i doswiadczeniami.

    Powinnismy isc w ich slady
    Dzidzia oraz maSh lubią to.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. sposob na zmeczenie

    ,
  2. studia sesja zmęczenie