1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Słuchawki w sali prób

Dyskusja w dziale 'Nagrania i edycja' rozpoczęta przez danas, 30 Maj 2011.

  1. danas Użytkownik

    Lokalizacja:
    Gdańsk
    Witam.

    Ostatnio zalozylem temat o PA do sali prob, jednak znowu powrocil do mnie pomysl ze sluchawkami zamiast naglosnienia. Taki scenariusz bardziej pasuje do nagrywania sesji na setke, wiec uznalem, ze to odpowiedni dzial (zamiast "live sound").

    Prosze o Wasze opinie na temat za i przeciw takiego rozwiazania. Ogolnie chetnie skorzystalbym z Waszych doswiadczen na ten temat w odniesieniu do nagran na setke, bo przy okazji zamierzam rejestrowac slady, ale moze uda sie na to spojrzec takze pod katem prob zespolu (ktore w koncu tak bardzo wplywaja na pozniejsze nagrania :) ).

    Moje zdanie :

    ZA :
    - praca upodobniona do nagrywania w studio, wlasciwie kazda proba moze byc swego rodzaju nagraniem na setke przy odpowiedniej ilosci mikrofonow (to mamy zapewnione)

    PRZECIW :
    - wydaje mi sie, ze odsluch w sluchawkach moze byc w pewien sposob nienaturalny, a PA lepiej przygotowuje zespol do koncertow

    Czy zespoly nie narzekaja Wam na takie warunki odsluchowe? A moze sa pewne tendecje : rockowi wola tak, jazzowi inaczej, czy tez inne? Co z praca na dluzsza mete?
  2. miuzikus Użytkownik

    Ja ostatnio gram próby prawie tylko ze słuchawkami. Miksujemy sobie sygnał do odsłuchu przez interfejs, gramy z użyciem metronomu na uszach każdego z muzyków, przy okazji nagrywamy na ślady. Oczywiście piece i perkusja też grają na żywo. Każdy sobie ustawia poziom sygnału na słuchawkach i jedziemy.
    Od tej pory zupełnie inaczej się tworzy muzykę. Ja jestem jak najbardziej na tak.
  3. paul Aktywny Użytkownik

    Ja z kolei nie wyobrazam sobie codziennego grania w sluchawkach... Nie ma to jak zywy dzwiek perkusji i innych instrumentow. Jako cwiczenie do nagran na 100% - jak najbardziej. Do wystepow live - nie bardzo... Chyba ze bedziecie tez grac w sluchawkach - ale to chyba nie ten kontakt z publika (tak tylko mi sie wydaje - bo nigdy nie gralem koncertow w sluchawkach).
  4. miuzikus Użytkownik

    No live w słuchawkach to bez sensu - pisałem o ćwiczeniu. Najbardziej mi tu chodzi o metronom na próbach przy ćwiczeniu nowych numerów, ale też nagrywaniu na 100%.
  5. paul Aktywny Użytkownik

    Jezeli zamierzacie grac live (bez sluchawek) - to granie z PA moim zdaniem jest nieodzowne.
  6. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Najlepsi grają z odsłuchem dousznym... a w małych klubach to takie rozwiązanie jest genialne... pera za plexe, małe paczki gitarowe... i wtedy nawet najgorsze warunki akustyczne są do opanowania... A ile miejsca na scenie się robi??
    Oczywiście wtedy już trzeba myśleć o profesjonalnych rozwiązaniach, własnym stole monitorowym itd... kupa kasy...
  7. danas Użytkownik

    Lokalizacja:
    Gdańsk
    Moglbys rozwinac ta mysl? :)

Share This Page