1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Realizacja gitar w latach 70-tych

Dyskusja w dziale 'Gitara - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez aldi, 29 Listopad 2010.

  1. aldi Guest

    Ciary mam na plecach jak słysze wiele nagrań z lat 70-tych, w których gitary są zrealizowane jak to słychać na poniższych przykładach









    No i szlagier z Live At Fillmore
    według mnie jedno z najlepszych sol gitarowych wszechczasów


    To tylko kilka przykładów na szybko znalezionych, ale dlaczego to tak pięknie gra? Czy to może palce tak grają w pierwszej kolejności, a lampa i taśma w następnej?

    Pozostawiam temat otwarty. Nie zamykajmy się w XXI wieku.
    Można nawet rozszerzyć do "Realizacja płyt w latach 70-tych" - tylko nie wiem do jakiego wątku na forum to wstawić.
  2. Galileon Użytkownik

    Zawód:
    SoftDev
    Lokalizacja:
    Kraków
    To tak jak z meblami kiedyś były bardzo drogie ale zarazem pięknie wykonane a teraz ikea i tak samo jest z muzyką :)
  3. aldi Guest

    No dlatego stworzyłem ten temat, żeby nie świecić tandetą na dobrym forum, tylko przedstawiać światłość ;)
  4. kornel_k Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wrocław
    W "little wing" bas jest tylko w jednym kanale.... ;-)
  5. aldi Guest

    To ja będę wrzucał spam w swoim temacie ;) bo tak lubię
    markmix oraz kornel_k lubią to.
  6. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Nie widzę tam żadnych cudów, poza "drobną" różnicą - że gra wyjątkowy muzyk. A już SRV to szczególnie mocno nietrafiony przykład - brzmienie wybitne, specyficzne i ciężkie do uzyskania przez byle szaraka, choćby z powodu nieprzyzwoicie grubego setu strun, z jakiego nieraz korzystał SRV.
  7. aldi Guest

    No mi nie chodzi o cuda. Ale nie widziałem takiego tematu na forum.

    No i znowu z cyklu, jak palce pięknie grają to i nie trzeba dużo kręcić gałami ;)

  8. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    trzeba nauczyć się odróżniać wykonanie i kompozycję od inżynierii dźwięku
    acq, prusiewicz.marcin oraz Lex lubią to.
  9. aldi Guest

    Załączone Pliki:

  10. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Niejako z urzędu (ponad 100 analogów psycho-rocka z lat 60/70) stwierdzam, ze wtedy nie myśleli o poklasku, grali głośno i wyraźnie.
  11. aldi Guest

  12. aldi Guest

    Kolejna piękność

    markmix lubi to.
  13. aldi Guest

    Mike Bloomfield - mój mentor bluesowej gitary. Niestety szybko skończył ;(



  14. aldi Guest

    Czegoś jeszcze nie polecałem - no to teraz:

    Soft Machine - Bundles - czyli jedna z pierwszych płyt Allana Holdwortha



    Trzeba jakoś Naród dokształcać ;)
  15. Ofczi Użytkownik

    Zawód:
    Amator- ale chłonie wiedzę w każdej ilości
    Lokalizacja:
    Koszalin
    markmix lubi to.
  16. aldi Guest

  17. sokol Użytkownik

    Moim zdaniem w tamtych latach muzyka miała większą energię, przesłanie, nie była tylko na pokaz, tak komercyjna jak jest w obecnych czasach. Realizatorzy dźwięku nie posiadali takich możliwości sprzętowych jak obecnie a robili rewelacyjne nagrania (ile musieli się napracować ciąć, klejąc taśmy nocami). Tamte nagrania mają energię, duszę.
  18. miuzikus Użytkownik

    I tu się mylisz. Sprzęt wtedy był o niebo lepszy niż teraz. I nie zamazujmy tamtych lat stwierdzeniem, że było gorzej - tylko dlatego, że nagrywało się na taśmy (które oczywiście są zniszczalne). No - oczywiście - teraz mamy cyfrę - możemy przerobić wszystko n-razy... No i co? Lepsze to wychodzi? Dla mnie nie.
    Wtedy była dusza, siedzenie całymi miesiącami nad muzyką, jakieś tam środki uzupełniające herbatę.
    Ale tamtego sprzętu i klimatu nie podrobisz .

    Kto chciał ciąć to ciął - ale w większości to leciało albo na setkę. Chodzi o to, że wtedy sobie radzili jak mogli, a teraz większość idzie na łatwiznę. No ale nie wszyscy.
    Igor lubi to.
  19. miuzikus Użytkownik

  20. miuzikus Użytkownik

Share This Page