1. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Przekazanie sygnału stereo ~50m

Dyskusja w dziale 'Forum' rozpoczęta przez Kamil Sołdacki, 27 Styczeń 2012.

  1. Mikers Użytkownik

    Pięknie ubrałeś w słowa moją frustrację takimi sprawami... 12 pinów do zlutowania i 2 strony na forum zajęte. Ale softowo się tego nie rozwiąże. :p
  2. 1521kuba Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Łódź
    DAW:
    Adobe Audition
    Nie pierwszy to taki wątek i zapewne nie ostatni.
  3. DawidZ Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kielce
    Nic dodać, nic ująć - dobry dźwiękowiec powinien byc dobrym elektronikiem.
  4. 1521kuba Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Łódź
    DAW:
    Adobe Audition
    Jednak chyba trochę przesadziłeś, od dźwiękowca nikt nie wymaga umiejętności konstruowania urządzeń, czy dyplomu inżyniera elektronika. Trzeba natomiast mieć minimum wiedzy o zjawiskach zachodzących w systemach dźwiękowych, zarówno elektrycznych, jak akustycznych i potrafić sobie poradzić z kablami. Umiejętność posłużenia się lutownicą, kiedyś powszechna wśród "ludu dźwiękowego", dziś niestety zanika. A w sklepach jest dużo, ale nie wszystko.
  5. DawidZ Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kielce
    Zgadza sie nikt tego nie wymaga, ale np, wiedząc jak zbudowany jest mikser, eq czy kompresor, wzmacniacz, mikrofon itd wiesz dokladnie jak dziala dane urzadzenie, czego mozesz sie po nim spodziewac, co moze zrobic z danym sygnałem, automatycznie wiesz jak moze lub nie byc podłaczone itd itp. Popostu jest o wiele łatwiej. Pewnych pytań czy problemów poprostu nie ma bo dane kwestie są oczywiste i niema nad czym sie zastanawiac. Nadal podtrzymuje swoje zdanie ze dobry dzwiekowiec powinien byc dobrym elektronikiem, nie mowie tu o tytule inz. bo nie swiadczy on o niczym, tytuł mozna sobie zrobic niekoniecznie wiedząc ''co w trawie piszczy'' - w zwiazku z tym zmnieniam swoje stanowisko: dobry dzwiekowiec powinien byc dobrym praktykiem elektronkiem bo wtedy jest łatwiej poruszac sie w swiecie szeroko pojętej realizacji dzwieku.
    pozdr
    1521kuba lubi to.
  6. Mikers Użytkownik

    A ja myślę trochę w drugą stronę. Wcale nie potrzebuję wiedzieć (co nie znaczy, że nie wiem) jak są zbudowane urządzenia, o których piszesz. Muszę wiedzieć do czego służą i jak działają...
  7. Artur(m) Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kielce
    Na to nie trzeba być elektronikiem (w szczególności, dobrym). Wystarczy krótki kurs 3 max 7 dni (choć nie wiem co trzeba by tłumaczyć przez 7 dni)
    Dobry elektronik opracuje przetwornik A/D (D/A), który sprawi że dźwięk będzie lepszy niż tego który używał do tej pory, lub preamp, kompresor. Po co realizatorowi wiedza w jakiej klasie pracuje wzmacniacz. On to słyszy. Wiedza o budowie kompresora i jego zasada działania, dla średnio uzdolnionego realizatora to pojedyncze godziny a nie specjalistyczna szkoła, czy lata praktyki.
    Zasób wiedzy elektronicznej, jeżeli skończy się na potrzebnej umiejętności lutowania i wiedzy jak podłączać XLR-a i Jacka, nie zaszkodzi muzyce w żaden sposób. Jeżeli zaś nie będzie gruntownie (czy choćby porządnie) wykształcony muzycznie to dopiero w "wielkim świecie" nie będzie wiedział "co muzycy do niego mówią". Większość wiedzy elektryczno/elektronicznej można (trzeba) przekazać (jak napisałem) na 3-7 (w zależności od umiejętności technicznych) spotkaniach. Podejrzewam wręcz, że wśród najlepszych realizatorów, znajdziesz takiego, co nie wie, czy jego ukochany kompresor działa na lampach, tranzystorach czy wręcz na (tfu...) scalakach. ... i nie wie co to lutownica.
    Ogólnie jestem za wszechstronnym wykształceniem,...każdego. Wykształcenie nikomu nie powinno przeszkadzać, ale Polskie, "każdy" potrafi "wszystko" (co nawet parędziesiąt lat temu, w RFN-ie dziwiło wszystkich. Na prośbę o pracę pytali, co potrafisz - odpowiedź Polaka - wszystko:)), powinno być stosowane z umiarem. Nie te czasy.

Share This Page