1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Poziomy dźwięku do teledysku [tv]

Dyskusja w dziale 'Postprodukcja i dźwięk do filmu' rozpoczęta przez lep, 13 Wrzesień 2009.

  1. lep Użytkownik

    Witam. Mam pewien kłopot - wysłałem osobie robiącej teledysk nagranie z poziomem -0.3dB i dostałem uwage o przesterowanym dźwięku. Oczywiście ścieżka sama w sobie nie jest przesterowana więc pewnie mierniki w oprogramowaniu video informują go o przesterze.
    Pytanie brzmi jaki poziom szczytowy powinno mieć takie nagranie?
    W limiterze psp xenon znalaxłem preset tv loudbes z poziomem wyjściowym ustawionym na -10dB.
    Czy taki poziom do tv bedzie ok.
    Pozdrawiam.
  2. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Tak, ten preset byl pod tym katem robiony. Mozesz podniesc do -9.

    BWT jak zwykle w tv cos im zle...
  3. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Zero to w tv -12dBFS. Jak na kazdym wskazniku VU mozna dowalic do +3dB ;), wiec -9dBFS to maks i takie pliki trzeba im dawac.
  4. pe-em Użytkownik

    Zawód:
    realizator dźwięku
    Lokalizacja:
    Poznań
    Przecież miernik FS to miernik o zerowym czasie reakcji - o jakim VU (300 ms zadziałania) mówisz?
  5. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    To zart byl, mordka przeciez byla ;)
    Mozna przewalic 3dB od -12, a jak sie pogada telefonicznie i wie, o co chodzi, to i czasem cztery - przynajmniej w TVN, jak pliki ida na ftepa. Wiecej... a ewidentnie niektore reklamy maja wiecej... to chyba trzeba z flaszka isc ;)
  6. lep Użytkownik

  7. medyk303 Użytkownik

    A to nie jest tak ze kazda stacja (nie mowie o emitowaniu reklamy) ma swoje(mozliwe ze delikatnie ale wciaz), rozniace sie od siebie wymagania glosnosci i trzeba sie ich o to zapytac za nim sie cokolwiek do nich wysle?
  8. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Nie bardzo, -12dBFS to dosc mocny standard. We wszystkich trzech telewizjach tak maja, lokalne telewizje na dv biora oczywiscie wszystko, i 0dBFS i -6dBFS, ale "majorsi" jednak sie trzymaja wskaznikow na becie cyfrowej, a tvn sprawdza, co ma w pliku. Niewazne, czy reklama, czy teledysk, czy film...
  9. pe-em Użytkownik

    Zawód:
    realizator dźwięku
    Lokalizacja:
    Poznań
    No tak, bo przecież te -12 dB FS to odpowiednik obowiązującego do niedawna zera analogowego (+4 dBu), a cała reszta powyżej -12 to odpowiednik czerwonego pola na mierniku analogowym (zapas poziomu - headroom). W kinie jest to -20 (odpowiednik 83 dB SPL na sali kinowej).
    W przeciwieństwie do CD audio te media przestrzegają swoich standardów (i bardzo dobrze).

    A w CD audio? No cóż, wszyscy usiłują przekraczać nawet 0 dB FS, bo czymże jest tak naprawdę dobijanie poziomu przy masteringu? Czyli wolnoamerykanka, brak rozsądku i zero norm, byle głośniej.
  10. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Problem tylko w tym, ze standard -12dBFS daje cale 12 dB do wykorzystania w rozny sposob, i zadne triki nie sa potrzebne, zeby cos bylo glosniejsze od czegos. Jakby to byl poziom vu albo jakis rms albo cos w tym stylu, to ok, ale poziom szczytowy i to w dodatku mozliwy do przekroczenia o ilestam decybeli nie daje zadnych gwarancji. I to przeciez nie tylko u nas, discovery tak rabie reklamami, ze obrazki ze scian spadaja ;)
  11. medyk303 Użytkownik

    aha. Bo nie wszedzie jednak sa dokladnie takie same wymogi i roznia sie od jednej stacji do drugiej. I nigdy nie wiem jak w polsce z tym jest, ale np w Discovery to wskaznik moze najwyzej peakowac -10dbs, potem maja wymogi co do RMS - nie wiecj niz -15 dbfs i na koncu jeszcze przedzial dbfs samego dialogu, ktory musi miescic sie w przedzialach: -20 do -30dbfs. Do tego mierzyc to przez true peak PPM podarowany przez BBC (10ms response time) , albo pochodnymi tymi cyfrowymi, ktore przewaznie maja zerowy czas rekacji, bo inaczej peaki beda rozbierzne. sa tez stacje bardziej wyrozumiale i przymknal oko powyzej swoich progow jesli te nieprzekraczaj czasu okolo (chyba) 1 sec, a inne stacje jeszcze automatycznie dopasuja maxymalny poziom glosnosci do swoich jesli te nie sa w ich standartach - nigdy z korzyscia dla mixu. A z reklama musi byc ponizej 6 PPM - (-10dbfs) nie wazne gdzie, choc ponobna bardzo chca zmniejkszyc do 4.5 PPM. Tak to jest w UK i dobra zasada jest, aby jednak zadzwonic wczesniej i dowiedziec sie jakie sa dokladne wymogi danej stacji, zamiast potem odebrac tasme kilka godzin przed emisja, bo max peak level nie jest zgodny z wymogami nadawcy
  12. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    A, Londyn, to ja musze isc szukac ;)
    W Polsce normalnie, jak zwykle, "sie da". Nie ma poziomow ppm, to wylacznie angielski patent, a szkoda, bo to sensowne jest.
    No i nie sadze, zeby oddawali tasme na kilka godzin przed emisja, kolaudacja jest istotnym elementem calego procesu emisyjnego i nawet u nas nie odbywa sie kilka godzin przed emisja.
  13. medyk303 Użytkownik



    Zdaza sie zdaza. Ostatnio bylo 6 godzin jak wroicli tasme bo kilka slow narrtator mial nie wyraznych. Always against the clock w tej branzy.
  14. pe-em Użytkownik

    Zawód:
    realizator dźwięku
    Lokalizacja:
    Poznań
    Problem polega na tym, że na emisji chyba wszyscy dzisiaj u nas posługują się miernikami szczytowymi. Gdyby na emisji były właściwie skalibrowane mierniki VU, to głośność byłaby mniej więcej wyrównana, bo na dowalonej reklamie taki miernik po prostu poszedłby bardzo mocno w prawo.

    A jeśli chodzi o stacje obcojęzyczne, to wszystkie stacje niemieckie jakie mam na kablówce, mają głośność reklam mniej więcej zrównaną z dźwiękiem programu. Nie mówiąc już o znacznie lepszej jakości tego dźwięku - jest jaśniejszy i po prostu czytelny, czego nie da się powiedzieć o większości polskich nadawców, brzmiących jak kaseciak z brudnymi głowicami.

    Discovery chyba jednak przechodzi przez jakąś polską emisję, dodającą lektora, który i tak często niezrozumiale bełkoce i jest cichszy od dźwięku głównego. Więc tu pewnie leży przyczyna.

    Dla mnie za głośne reklamy to po prostu brak profesjonalizmu u nadawcy (o złym brzmieniu programu już nie wspominając).
  15. medyk303 Użytkownik

    a to nie sprawdzono jeszcze mienrikow VU w praktyce? przecie one siegaja czasow przedwojennych. Do tego w systemie PAL maja az 7.5 klatkek spoznienia , wiec malo sa dokladne, wiec watpie zeby sie nadawaly.

    Problem polega na tym ze zarowno mierniki VU tak samo jak PPM nie mierza tzw postrzeganej glosnosci (perceivable loudness) z ktora sa problemy i na ktora narzekaja konsumenci. Dlatego probuje sie w prowadzic mierniki ktore wezma pod pod uwage charakterystyki ludzkiej percepcji dzwieku - takie jak np przedzial 2- 4khz ktory jest dominujuacy dla ludzkiego ucha; albo np ogolny dynamic range, czy szerokosc pasma ktore wplywa na poziom sygnalu. I jezeli bedzie kilka progow(nie wiem jak sie bedzie to manifestowac) z takimi standartami to moze dopiero w tedy wyrownaja sie amplitudy pomiedzy programem a przerwa na reklame.
  16. pe-em Użytkownik

    Zawód:
    realizator dźwięku
    Lokalizacja:
    Poznań
    Ależ mierniki VU zapewniają właśnie wzrokowe odniesienie postrzeganej głośności i głównie do tego służą - i dlatego mają właśnie taki czas zadziałania, który mniej więcej odpowiada uśrednianiu sygnału przez słuch ludzki. A co ma czas reakcji miernika tego rodzaju wspólnego ze zwłoką w klatkach?

    A mierniki PPM to z kolei przyrządy, które mają za zadanie zabezpieczyć urządzenia przed przesterowaniem i na pewno ich wskazania nigdy nie miały i nie będą miały nic wspólnego z odczuwaną głośnością.

    To jest abecadło mierników. Najprostsze definicje:
    http://www.mediacollege.com/audio/monitoring/vu.html
    http://www.mediacollege.com/audio/monitoring/ppm.html

    Oczywiście że mierniki VU nie są zależne od częstotliwości, tak jak słuch, ale są w dużym stopniu wystarczające do wzrokowej oceny głośności, mimo historycznego rodowodu. I są nadal powszechnie stosowane właśnie na emisji.

    Problem polega tylko na tym, że ich nikt chyba u nas nie stosuje. Zapewniam Cię, że gdyby były używane, to z dźwiękiem w TV byłoby znacznie lepiej.

    Wymagają one jednak odpowiedniej kalibracji w systemie tak, żeby istniał odpowiedni odstęp od przesterowania. A najlepszą metodą jest jednoczesne używanie obu rodzajów mierników, odpowiednio skalibrowanych. Tylko że wymaga to odpowiedniego doświadczenia no i wiedzy.
    Myślę że za dużo się kombinuje z jakimiś wyrafinowanymi pomiarami, a za mało używa prostych, sprawdzonych sposobów - no i słuchu oczywiście.
  17. medyk303 Użytkownik

    wlasnie odniesienie postrzeganej glosnosci czy sredniej glosnosci? Srednia w sensie - RMS, a postrzegana to ta ktora moze miec podobny RMS, ale wydaje sie glosniejsza lub cichsza. Wiec ja nie wiem.

    Tu moje ABC: http://www.postaudio.co.uk/education/hardware/metering.html

    I tam pisze ze VU meters potrafia dokaldnie zmierzyc RMS nieskomlikowanych sygnalow takich jak sinewave, ale przy wiekszej ilosci bardziej zkomplikowanych imnformacji juz nie. I tu ta nie dokladnosc jak dla mnie i brak mozliwosci ujendolicenia. A PPM z koleji to wiem ze to do mierzenia peakof i chyba sie nadawalo przez jakis czas i byl zamiar ze jak bedzie pykac w tych samych okolicach - standartach to sie glosnosc ujednolici. Tylko ze takie wynalazki jak multiband compressor i fakt ze jestesmy przekompresowanym pokoleniem wdzisiejszych czasach, sprawilo ze PPM metering przestal miec sens.
    I teraz porbuja stworzyc nowe rozwiazania. I z tym VU to jesli jest tak jak piszesz to ma to rece i nogi , tylko nie przemawia do mnie fakt ze jesli rzeczywiscie maja potencjal aby sie sprawdzic w praktyce, to nikt nie chce sprobowac. Nie wpsominajc o bardzo niskich kosztach takich miernikow.
  18. pe-em Użytkownik

    Zawód:
    realizator dźwięku
    Lokalizacja:
    Poznań
    Ależ ten artykuł tylko potwierdza to co napisałem.

    Miernik VU, chociaż przestarzały, prosty i nie pozbawiony wad, może być pomocny w pracy realizatora dając wzrokową ocenie głośności w warunkach emisyjnych (czyli przy dużym tempie pracy i braku możliwości komfortowego odsłuchiwania realizowanego dźwięku). Nie jest tam napisane, że się do tego nie nadaje, tylko że nie jest pozbawiony błędów przy bardziej złożonych sygnałach, no bo jest bardzo prosty. Może być zatem użytecznym narzędziem do oceny głośności, ale wówczas, kiedy się słucha realizowanego dźwięku.

    Natomiast te wyrafinowane i precyzyjne metody pomiaru głośności sygnału, o jakich wspomniałeś, zostały przewidziane dla emisji bardzo wielu programów jednocześnie w dużych centrach emisyjnych, gdzie dźwięku nikt nie odsłuchuje, bo jest to niewykonalne. Pomiar musi być więc bardzo dokładny i zgodny z charakterystyką ludzkiego słuchu.

    Mierniki PPM, mimo że pokazują poziom szczytowy, w dawniejszych czasach, kiedy to nikt tak nie masakrował dźwięku kompresją, w jakiś sposób pozwalały ocenić różnicę poziomów, jaka jest potrzebna, żeby zachować właściwe proporcje głośności np. między mową a muzyką, no bo były to zazwyczaj stałe, przewidywalne wartości. A dzisiaj nie jest to możliwe, bo każdy materiał dźwiękowy ma inną głośność, zależną tylko od sposobu jego "zmasakrowania".

    Zresztą dobry realizator dźwięku i tak przecież głównie posługuje się słuchem, a mierniki to tylko pomoc, a nie wyrocznia.

    A wracając do mierników VU - myślę, że przestają być u nas używane chyba głównie dlatego, że wymagają odpowiedniego skalibrowania i umiejętnego używania. Prościej jest zatem posłużyć się miernikiem szczytowym w konsolecie i dbać tylko o to, żeby czegoś nie przesterować i nie zawracać sobie głowy głośnością. Przed nadajnikiem i tak zresztą siedzi procesor emisyjny, który dodatkowo masakruje sygnał tylko po to, żeby było na antenie jak najgłośniej. Nikt więc raczej nie dba o to, żeby dźwięk miał jednakową głośność na antenie - co zresztą słychać z telewizorów. O brzmieniu już nie wspomnę.
  19. deffi Początkujący

    Lokalizacja:
    Warsaw Village
    Wracając do tematu, tak jak koledzy wyżej napisali, w TVP standardem jest -9dBFS, teoretycznie jest możliwość krótkiego (do sekundy) przekroczenia tego poziomu o 2dB. Taki materiał nie powinien mieć kłopotów na przeglądzie.
  20. jaca Stały Użytkownik

    A w praktyce;) np. w reklamie, to wokal rozumiem dobija do -9dBFS, a co z efektami które są niejako"pod lektorem", czy muzyczka w tle ? Dostałem info że powinny być o 6db niżej w pikach od lektora, czyli -15dBFS. Wierzyć? ;)

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. poziomy dzwieku vu dbfs