1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Miks Powietrze, oddech, klarowność nagrania- pomocy!

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez Ofczi, 24 Marzec 2011.

  1. jaca Stały Użytkownik

    plus max ;)
  2. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    O! to jest niezłe porównanie (u mnie odwrotnie - najpierw był dźwięk, później fotografia - przekładam sobie myślenie dźwiękiem na foto i dużo analogii jest! (w tych cyfrowych lustrzankach też :p)

    To tak, jak z 250 ;) (choć na upartego to może bardziej uzasadnione, niż 15k)
  3. 1521kuba Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Łódź
    DAW:
    Adobe Audition
    Ale ruszanie 250-ki zmienia bardzo wiele, to kolejne emocjonalne określenia: od "mułu" po "suchość".
  4. Bullek666 Użytkownik

    Zawód:
    Muzyka...
    Lokalizacja:
    koszalin
    Wszystko co tu przeczytałem i definicja powietrza ( Ofca :) ) kojarzy mi się tylko z jednym- z dynamiką utworów i kompozycji. Wrzucę sobie np. Sex Pistols czy choć by Pierwsze The Beatles czy np. Deftones ,Nirvana lub cokolwiek innego ( dobrą produkcję ) i słyszę - Spójność,wyważenie proporcji , doskonale nastrojone instrumenty, reverb i inne "smaczki" które składają się na to "powietrze" . Każdy z tych przypadków ma swój klimat ,dynamikę i obraz co przekłada się na nasze odczucia muzyczne,słuchowe .
    Słuchając "never mind the bollocks" Sex Pistols słyszę miękkość "aż chce się tą muzykę ugryźć " to samo czuję np słuchają najnowszego Ozzyego Osbourna .
    Myślę ,że w podobnych tematach na forum powinniśmy dzielić się wiedzą "jak to robimy" i ewentualnie wykorzystywać lub próbować tą wiedzę , a nie "jak to zrobić"
    Tak Jak kotlet mielony- w każdej restauracji smakuje inaczej ,ale zawsze to kotlet mielony :) tylko inny przepis
  5. KemoT Początkujący

    Lokalizacja:
    Wrocław
    Może dorzucę swoje trzy grosze do owej enigmatycznej definicji "powietrza" (zdaje się, że Ofczi zostawił temat który zaczął żyć własnym życiem :D). Otóż, z mojego punktu widzenia to "powietrze" to dla przeciętnego odbiorcy pożądana jasność nagrania, rozmiar sceny, klarowność (podoba mi się definicja lestka wraz z przykładami utworów, chociaż u Metheny'ego ciężko mówić o zagospodarowaniu przestrzeni gdy nie mamy do czynienia z nagromadzeniem wielu instrumentów). Na początku swojej przygody z dźwiękiem często zauważałem, że moje produkcje są podczas odsłuchu jakby... "mniejsze" od tych profesjonalnych, brakuje im tej soczystej góry, klarowności, potęgi i równowagi zarazem. Z czasem praktyka w używaniu korekcji, panowania nad dynamiką oraz panoramą przybliżyła mnie odrobinę do upragnionego brzmienia, jednak wciąż jest mi bardzo daleko i często łapię się na: "no szlag, jak to jest, że moje tak nie brzmi?!".
  6. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Ale właśnie jest taki a nie inny aranż i wiele ścieżek grających "impulsowo", tak aby mógł swobodnie wybrzmiewać pogłos. A więc w takim pojęciu jest oddech, powietrze.
  7. lestek Stały Użytkownik

    Zawód:
    Producent muzyczny, inżynier dźwięku
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Pro Tools
    Na płycie z Hadenem niekoniecznie tych impulsowych źródeł mnogość jest ;), a ją tu podawałem jako przykład. Chciałbym tak umieć zagospodarować przestrzeń dwoma instrumentami, jak zostało to zrobione na tej płycie. U mnie byłoby albo za blisko, albo za "mydlanie" :D

    Co innego w takim "The Way Up" :D, tam faktycznie jest tak, jak mówi Joachim.

    Pozdrawiam!
  8. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    A... no tak, tam kontrabasik, gitarki handmade rodem z Kanady i od czasu do czasu klawiatura, na to pogłos... no to i czas na oddech ;)

Share This Page