1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

potega brzmienia z paki... :-)

Dyskusja w dziale 'Kącik Gitarzysty - dyskusje o gitarach, efektach i' rozpoczęta przez Hardi, 26 Wrzesień 2009.

  1. Hardi Aktywny Użytkownik

    Przedwczoraj bylem na koncercie jakiegos norwega Hans Inge Fagervik czy jakos tak. Widzialem na plakatach itd., ze wstep jest free wiec sie wybralem. Wchodze na sale jakies 15 minut przed koncertem, a tu full ludzia (sala na jakies 500 czlowiekow) wiec slatem gdzies z tylu. Koncert zaczal sie w miare punktualnie. Muzyka to pop, blues a czasami rock. Brzmienie gitary elektrycznej bylo genialne, wrecz powalajace, dawno nie slyszalem na koncercie tak pieknie brzmiacych przesterow zarowno tych delikatnych jak i mocnych. Przester generalnie dosc tlusty i lejacy, wielka dynamika i power. Zastanawialem sie tylko gdzie te wielkie piece i paki, bo na scenie nic nie widac, a przeciez to na przodach brzmialo jak potega. Po koncercie jak ludzie zaczeli sie rozchodzic to poszedlem pod scene i patrze a tam gdzies z boku stoi paczuszka Mesa 1x12" (jak sie okazalo pozniej to model Thiele z glosnikiem wymienionym na ElectroVoice EVM12L Classic) z przystawionym mikrofonem, a obok niej glowka Suhr Badger. Udalo mi sie dorwac gitarolka elektrycznego i swoja lamana norweszczyzna zagalem do niego. Pokazal mi swoj peadalboard, a w nim kaczka Fulltone, T-Rex SpinDoctor, Skrydstrup DM2 (maly linowy mixer) i TC Electronics Nova System. W zasadzie glowka Suhr sluzyla jako koncowka mocy do T-Rexa. Wiosla jaki mial to Fender Strat Claptona i PRS Singlecut. I niech ktos mi teraz powie, ze potega brzmienia to tylko na paczkach 4x12". Szczerze mowiac to to brzmienie jakie bylo na przodach spokojnie wciogalo nosem nie jedno brzmienie jakie slyszalem na przodach sciagane z paczke 4x12".
  2. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    paczka 4x12 to tylko hałas na scenie przebijający się na front. Mikrofon itak "widzi" tylko jeden głośnik.
  3. sinquestsound Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

    hmmm no niedawno ktos tu mowil ze taka naprawde to gra cala paczka to nic ze mik jest przy 1 glosniku ????

    Pozdrawiam,
  4. Hollowman Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

    Zawód:
    Wkurzanie ludzi...:)
    Lokalizacja:
    Poznan
    ja zawsze bylem zwolennikiem NIE4x12 kolumn :)
    sam mam 2x12 i nie planuje powiekszenia
    4x12 wyglada bardziej efektownie ale w koncu kazdy ma swoje priorytety...
    mikrofon jest przystawiony do glosnika, wiec jaka roznica czy wkolo niego sa jeszcze 1 czy 3 glosniki w kolumnie?
    Jak grasz w malym klubie gdzie nie naglasnia sie piecy tylko bezposrednio cisna to moze jest jakas roznica...nie wiem.
    ja nie lubie 4x12 bo sa ciezkie i denerwuje nadmierna liczba basu w niektorych.
  5. jaca Stały Użytkownik

    to co ? reszty głośników nie słychać w mikrofonie? eeeeee :)
  6. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    Jest wpływ, taki że dołu może byc więcej co wynika z fizyki ;-) Paczka ma oczywiście wpływ ale raczej pod tym względem ze nie powinna generować nieporządanych rezonansów itp. Generalnie trzeba się zapytać, co jest dla nas istotniejsze. Cichsza ale lepiej wysterowana wzmakiem paka z jednym głośnikiem i czy jadowity napie...lacz który psuje cały miks i co z tego ze brzmi fajnie sam w sobie. Wynalazki pod tytułem 4x12 powstały w czasach kiedy nie było jeszcze mocnego nagłośnienia a już zaczęto grywać koncerty i trzebabyło stworzyć "ścianę dźwięku", nie miało to nic wspólnego z brzmieniem czy jakością dźwięku tylko z wystarczającą głośnością takich pak na scenie. Dzisiaj sytuacja się zmieniła i nasze nawyki też powinny, to się nazywa ewolucja.
  7. Hollowman Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

    Zawód:
    Wkurzanie ludzi...:)
    Lokalizacja:
    Poznan

    nawyki tez sie zmienily, nikt nie odpala 2 scian po 20 paczek marshalli, tylko uzywa jednej paczki a z reszty wyciaga glosniki i zostawia same skrzynie:)
  8. dominik.wieczorek Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    Realizator Dżwięku
    Lokalizacja:
    Wrocław
    ja widzialem dwa ciekawe rozwiazania. jedno to zespol terminal obraca paczki do sciany, i kazdy gra z uchem. moga w miare ziac ogniem a i nie ma dramatu. drugie to na kayah. koles mial piecyk schowany w plexi z mikrofonem w srodku. dla mnie paczka 2x12 jest optymalna, bo nie zieje ogniem, a ustawiona na case od siebie samej jest wystarajaco wysoko, zeby gitarzysta mogl sie slyszec na scenie. sebastian piekarek na koncertach z pania D. w klubach ustawia paczke bokiem, w strone skraju sceny. stawiaja tam dwa mikrofony i koles dostaje oczywiscie ucho. na scenie jest cicho a glowe mozna troche rozkrecic.
  9. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Na ostatnim bonusie do koncertowego DVD Dream Theater, był pokazywany sprzęt pietruchy...

    Na scenie stoji chyba 6 paczek 4x12 lub 3x 4x12 i 3x 2x12... bez znaczenia gdyż podłączona jest wyłącznie jedna paczka, która służy do sprzężeń... nagłośnione są dwie paczki 2x12 stojące z tyłu sceny i przykryte grubym kocem :)

    Ja osobiście paczki 2x12 także lepiej wspominam... nawet na symulacjach zazwyczaj 2x12 klarowniej i selektywniej brzmi od 4x12... które w takiej konfrontacji wydaje się być mulące :)
  10. lestek Stały Użytkownik

    Zawód:
    Producent muzyczny, inżynier dźwięku
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Pro Tools
    Ostatnio przy sesji okazało się, że combo 2x12 Mesa DR Roadster z dopiętym 2x12 gra lepiej, niż head Mesa DR Roadster z 4x12, wszystkie paczki też Mesa DR. Dużo dźwięku, łatwy do okiełznania dół. Mniej hałasu.

    Pozdrawiam
  11. Hardi Aktywny Użytkownik

    Masz moze jakas fotke z tego? Chcialbmy utrzec nosa co niektorym :p Kiedys mialem fote tylu sprzetu Zakka Wylde i paki nie byly nawet podlaczone do headow, ale z drugiej strony co sie dziwic, w koncu heady to atrapy bez bebechow, po prostu byly puste w srodku :) Mam na DVD jakis koncert Black Label Society i tam pod koniec Zakk bierze najpierw glowy i rzuca nimi na publicznosc, pozniej bierze paki 4x12 i robi dokladnie to samo :) Co ciekawe, ani tych wzmakow nie wylacza, ani nie odpina zadnych kabli itd. Widac tez, ze nie sprawia mu problemu podniesienie tego sprzetu tak jak nie sprawia problemu podniesinie kufla piwa ;) A przeciez w jego pakach "sa" glosniki Electro-Voice EVM12L Black Label, a jeden sam taki glosnik wazy prawie 9 kg !
  12. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar


    O paczkach jest w 3:00... ogólnie cały filmik jest całkiem ciekawy...

    Co prawda to jest set z zeszłego roku, w tym roku na trasie pewnie wiele się nie zmienił... ale na wcześniejszych trasach te wszystkie paki rzeczywiście były podłączone i nagłośnione... ale to też nie na zasadzie że wszystkie grały jednocześnie :D... tylko pietrucha miał chyba 4 głowy, odpowiadające za inny zestaw brzmień... więc w tym samym czasie grała jedna lub max 2 paczki...

    Hmmm.. to w sumie nie jest ten filmik w którym była podłączona 1 paka do sprzężeń... widocznie pomieszało mi się z innym DVD na którym JP pokazywał swój sprzęt :D
  13. dominik.wieczorek Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    Realizator Dżwięku
    Lokalizacja:
    Wrocław
    dokladnie w wypadku rzeznikow gitarowch oni maja kilka setow albo do brzmien albo do gitar ;]
  14. peak Użytkownik

    Zawód:
    Dźwiękowiec
    Lokalizacja:
    Warszawa
    Ten T-Rex Spin Doctor wygląda na genialną opcję na koncerty.

    BTW: a taki Darek Kozakiewicz do dzisiaj gra koncerty na dwóch marshallach 4x12 rozkręconych na fulla (sam widziałem, w Stodole nie było słychać nic oprócz gitary, mimo że tłumiki były na dole.)
  15. lestek Stały Użytkownik

    Zawód:
    Producent muzyczny, inżynier dźwięku
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Pro Tools
    On też jest chyba członkiem pewnego klubu.

    Pozdrawiam
  16. Hardi Aktywny Użytkownik

    Miałem przyjemnosc ograć T-Rex SpinDoctor na piecu Mesa Stiletto oraz gitarze Fender Tele. Niesamowicie urzekła mnie ta 4 kanałowa "kostka" overdrive/distortion. Mesa Stiletto nie jest prymusem jeśli chodzi o czyste brzmienie, lecz po odpaleniu SpinDoctor'a i skręceniu w nim gałki tube drive na minimum udało się uzyskać naprawdę baaardzo przyzwoity clean. Stopniowe przekręcanie tej samej gałki w prawo, przeprowadzało przez klimaty SRV, The Rolling Stones, AC/DC aż Whitesnake. T-Rex SpinDoctor posiada niesamowitą dynamikę i genialną reakcję na artykulację. Jego dużą zaletą jest to, że może sprawdzać się jako preamp, dopalacz pieca (sprawdzałem tylko tą opcję), a przy uruchomieniu symulacji kolumny jako urządzenie do nagrywania liniowego. Oczywiście jest to sprzęt w pełni analogowy i w dodatku lampowy, jedynie cyfrowe jest zapamiętywanie ustawień i przełączanie miedzy nimi. Po obcowaniu z kostką T-Rex Alberta trudno było mi sobie wyobrazić coś lepszego, ale SpinDoctor pokazał, że jednak może być coś takiego. Po prostu w jednej obudowie mamy wiele (dzięki midi) doskonałych lampowych kostek. Warto dodać, że T-Rex SpinDoctor uzbrojony jest w true bypass.

    Kiedys tez bylem na koncercie na ktorym bylo glownie slychac Kozaka, w tedy chyba mial glowe Engla. A w Stodole na czym gral? Na plexi?

    fanklub Kojaka? :D
  17. dominik.wieczorek Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    Realizator Dżwięku
    Lokalizacja:
    Wrocław
    a w riderze tego kolesia pewnie 10k na strone - w monitorze :D
  18. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Bylem na koncercie Nazareth - basista mial dwa tysiacwatowe (chyba, nie widzialem dokladnie) ampegi 8x10 i bardzo "skrzekliwe" brzmienie - poniewaz bylem blisko sceny, to dwa dni w studiu z glowy robota ;)
  19. Koltun Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    inżynier dźwięku, technik backline
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase, Pro Tools
    Ależ oczywiście. Aktualnie gra na Egnaterze i dwóch paczkach. Kiedyś plexi, w międzyczasie krótki romans z Diezlem. Pojawiały się też Engle.


    Dla Darka są w riderze dwa wedge.


    Tylko 300 W sztuka. Z tego co wiem to tam dwa SVT-CL stały z dużymi paczkami (nazwa kodowa locha lub k...a). Ten łeb ma 300 W a paczka 800. Dość słyszalny zestawik.
  20. Hardi Aktywny Użytkownik

    ooooo, a na jakim modelu?

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. t.rex alberta opinie