1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Podstawy pracy nad miksem - część 1

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez Royal Sound Production, 26 Październik 2011.

  1. Royal Sound Production Początkujący

    Lokalizacja:
    Warszawa
    DAW:
    Cubase, Logic
    Zachęcam do odwiedzenia mojego blogu o produkcji i miksie. Wrzucam link do artykułu "Podstawy pracy nad miksem - część 1" - zachęcam do komentarzy i wypowiedzi w tym temacie:

    http://www.royalsoundstudio.com/blog/notka/95/podstawy-pracy-nad-miksem-czesc-1/
    el.j-music oraz jaca lubią to.
  2. Royal Sound Production Początkujący

    Lokalizacja:
    Warszawa
    DAW:
    Cubase, Logic
    Zachęcam do wypowiedzi. Może ktoś opisze krótko jak wygląda jego start w pracy nad miksem? Od czego zaczyna, na co zwraca uwagę? Myślę, że w tej dziedzinie jest sporo do omówienia i początkujący "realizatorzy" czekają na podpowiedzi :)
  3. jaca Stały Użytkownik

    Czyszczenie, równanie, poukładanie, opisanie, pokolorowanie, odpalenie referencji w sesji. Strojenie uszu. Na początek;)
  4. Royal Sound Production Początkujący

    Lokalizacja:
    Warszawa
    DAW:
    Cubase, Logic

    Zdecydowanie istotne! Nie uwzględniłem tego w moim tutorialu, zakładając, że wszystko jest już poczyszczone i przygotowane do miksu. Ale tak, to bardzo ważne elementy. Jeszcze ok. 3 lata temu gdy siadałem do miksowania to w przestrzeni workflow miałem taki bajzel (odkopałem jakieś stare miksy :D ), że dziś ciężko by się połapać o co w tym wszystkim chodzi. Wystarczy na samym początku pogrupować sobie ślady oraz dodatkowo pokolorować grupy instrumentów oraz nadać odpowiednie nazewnictwo wszystkim śladom (jeśli nie były wcześniej nazwane). To ważne gdy się wraca do miksów po np. roku :D Z drugiej strony miksy do 15 śladów są w miarę łatwe do ogarnięcia gdy trzeba szybko skoczyć np do smyków lub piano. Przypomina mi się sytuacja gdy jeden z moich znajomych dostał do miksu ok 150 śladów (live band, kwartet smyczkowy, chór gospel i sample różnej maści plus sekcja dęta). W tym przypadku nie obejdzie się bez czyszczenia, równania, poukładania, itd. :D
  5. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    1. Zaczynam od analizy śladów w edytorze wave [u mnie Adobe Audition] - jest to rutynowa kontrola, czy nie ma jakichś fakapów. Dość częstym problemem jest asymetria fali - czasem różnica położenia szczytów dochodzi do 6dB. Świetnie ten temat ogarnia iZotope RX - narzędzie Channel Ops z ustawieniem variable phase.
    2. Ładuję ślady do Reapera - zauważyłem, że optymalnym poziomem wejściowym śladów jest około -10dBFS [na oko, szczyty mogą się trochę przebijać] - wtedy cały miks podczas odtwarzania [jeszcze bez pluginów] gra z takim poziomem peak, że nie potrzeba obniżać master level. Staram się też podkorygować poziomy wewnątrz śladów [w ich opcjach, nie faderami] w taki sposób, aby mieć już proporcje bez jeżdżenia tłumikami. Czyli dążę do minimalizacji póżniejszych ich ruchów, bo jak wiadomo największa rozdzielczość jest wtedy, gdy są blisko zera.
    3. Grupuję ślady, koloruję podług tych grup, opisuję skróconymi nazwami dla wygody. Grupy to np. bębny, gitary, wokale, klawisze i ślady L R [np overheady, klawisze etc]. Z grupami wygodniej się pracuje + można w je razie wu wyrenderować, gdyby CPU już nie starczyło.
    4. Rutynowo kompresuję wokale [2:1, GR około 6dB] i inne zbyt dynamiczne ścieżki. Zapinam HPF tam gdzie trzeba.
    5. W takim rough-miksie ponownie dopracowuję proporcje. Na sumie nie ma ani kompresora, ani limitera - bez stresu wchodzę w cyfrowy clipping w DAW, gdzie klipuje z reguły tylko perkusja i jest to praktycznie niesłyszalne. Wtedy cały miks ma wygodny poziom RMS, nie muszę "dawać gałki" ;)
    6. Idę się przespać. To znaczy chciałem powiedzieć, że odrywam się od miksu i wracam do niego po kilku godzinach.
    7. No i teraz już zaczynam działać precyzyjniej, czyli EQ, kompresory + panoramowanie.
    8. Znów proporcje, wraz z automatyką.
    9. Dodaję pogłosy - różnie, czasem insertuję, czasem wysyłam na osobny track [głównie w ten sposób - dla większej kontroli].
    10. Pracuję zamiennie na słuchawkach i monitorach.
    11. Gdy skończę miks - renderuję go z poziomem szczytowym odpowiednim do masteringu.
    12. Masteruję a właściwie finalizuję miks, zapinając kompresor na sumie, clipper i na końcu limiter. Dopalam do -10dBFS, wg mnie ten poziom to takie zgrubne optimum pomiędzy ostrością i punchem transjentów a głośnością, ale to zależy.

    :)

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. dstawy miksu