1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

pierwsze bębny, prośba o opinię

Dyskusja w dziale 'Bębny - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez miszaxxx, 23 Maj 2010.

  1. miszaxxx Użytkownik

    Zawód:
    student
    Lokalizacja:
    Białystok
    DAW:
    Reaper
    W końcu, po skompletowaniu jako takiego sprzętu postanowiłem nagrać bębny na próbę. Jak wyszło? Porady, krytyka i totalny pojazd mile widziane.
    Nie udało mi się wrzucić załącznika w wav.

    Załączone Pliki:

  2. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Po pierwsze :p...
    Bębny... nienastrojone... stare naciągi... o samym bębniarzu nie wspominając... zero powera w grze... może przesadzam... ale ja tak grałem po 2 samodzielnego stukania na bębnach :p

    Po drugie...
    Faza między OH a bliskimi mikami... przez efekt filtru grzebieniowego bębny (szczególnie werbel) traci atak i moc... jeśli pomieszczenie jest za małe żeby OH stały odpowiednio daleko od zestawu to ręcznie lub za pomocą wtyczek opóźniających to opanować... i opcje są dwie... albo opóźnić bliskie miki... tak żeby fazowo były idealnie równo z OH... albo opóźnić OH o tyle by częstotliwości które mają najwięcej mocy w ataku werbla nie znosiły się...

    Po trzecie... pomieszczenie... tragedia... przetłumione... zmulone zero powietrza....
  3. miszaxxx Użytkownik

    Zawód:
    student
    Lokalizacja:
    Białystok
    DAW:
    Reaper
    Dzięki wielkie za rady, chociaż jestem jeszcze dość zielony w tych sprawach, to wydaje mi się, że zrozumiałem o co chodzi. Jeżeli chodzi o "po pierwsze" to wszystko racja i "bębniarz" to ja czyli nie bębniarz tylko bardziej gitarzysta. Jeżeli chodzi o "po trzecie" to pomiesczenie jest jakie jest, bo to poprostu garaż zaadaptowany na salę prób. Sama powierzchnia garażu nie jest mała, ale garaż niestety jest niski - nieco ponad 2 m. Także oddechu nie ma i nie będzie. Czy poratowanie się pogłosami z wtyczek do zastosowań amatorskich powinno rozwiązać cześciowo sprawę?

Share This Page