1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Miks Płyty zmiksowane "inaczej"

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez RX75, 19 Październik 2011.

  1. markmix Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Muzykant
    Lokalizacja:
    Essen
    DAW:
    Ableton Live, Logic, Pro Tools
    Ja to też zrozumiałem, i powiem szczerze że mi brakuje takich refleksyjnych ,pięknych chwil ze wzruszającą MUZYKĄ bez oglądania na wskaźnik RMS ,który chce w kosmos wylecieć, czy słyszalną na każdym kroku ingerencją realizatora kompresorami ,które nie odpuszczą ostatniemu centowi dynamiki,limiterem który wszystko wyzeruje (i to właściwie Bogu dzięki,bo inaczej wskaźniki "Unimorów" zabijałyby muchy w locie). Gdzieś ze 30 lat temu słyszałem Simona & Garfunkela "Bridge Over troubled Water" czy " The Dark Side of the Moon" w kwadrofonii (tak,tak) i mocy na wzmaku brakowało żeby "tłusto" zagrało, a dzisiaj nie ma jak skręcić, żeby w spokoju muzyki posłuchać.
    Niestety często też zagłusza się miernotę kompozycji , "wyszukaną i nowoczesną" realizacją.
  2. lampek Użytkownik

    Zawód:
    Chyba realizator dźwięku/producent muzyczny
    Lokalizacja:
    Grębocin
    DAW:
    Samplitude
    ...a gdzie napisałem o pojedyńczych rzeczach z jutjuba? Piszę o muzyce w ogóle, o różnych stylach itp. Absolutnie się nie kłócę. Dalekim od tego, zresztą ton moich wypowiedzi chyba o tym świadczy.

    Moim zdaniem cały czas piszesz o kompozycjach i aranżacji niż o realizacji. Co do KimNovak to też lubie tę płytę, ale zadnie podtrzymuje że to chyba nie tak miało być. Jak dla mnie czuć chęć skopiowania The Dead Weather lub the Kills, The Hives, co udało się połowicznie. To moje zdanie.
  3. lampek Użytkownik

    Zawód:
    Chyba realizator dźwięku/producent muzyczny
    Lokalizacja:
    Grębocin
    DAW:
    Samplitude
    Wszystko fajnie, tylko RX75 pyta o konkretne przykłady produkcji z niekonwencjonalnym podejściem realizacji nagrań. Dawaj swoje typy i napisz czemu właśnie one.
    RX75 lubi to.
  4. RX75 Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    danzig
    DAW:
    Reaper
    Upieram się przy swoim, że nie chodzi mi o kompozycje i aranżacje.
    Nie wiem jak to dokładniej wytłumaczyć ale spróbuję.
    Kim Nowak - tu nie ma nic nadzwyczajnego w kompozycjach i aranżacjach - natomiast realizacja jest ciekawa [bez określania na plus czy na minus]. I co z tego, że olbrzymie stereo bębny już były, co z tego że saturacja na wokalu już była, ale wykorzystali to i nie uważam tego za powszechne. Czy im wyszło czy nie - też to wyraźnie zaznaczyłem - codziennie zmieniam zdanie.

    John Frusciante - kolejny raz piszę - kompozycyjnie i aranżacyjnie to są grzeczne, poukładane kawałki, można z połowy z nich zrobić popowe hity wystarczy wycofać się z z zastosowanych zabiegów realizacyjnych. Albo wprowadzić te z gatunku pop.
    Pozostawiione "śmieci" gitarowe przed rozpoczęciem właściwego taktu z nagraniem.
    Pozostawione chrząknięcia, mlaskanie przed rejestracją właściwego taktu wokalu.
    To nie jest kompozycja i aranżacja tylko świadomy zabieg na etapie miksu.

    Płyta Courtains - wokal w jednym kanale. Niby było. Ale to jest wręcz irytujące - jeden kawałek owszem ale nie cała płyta!
    Nie sądzę żeby to było zaplanowane na etapie komponowania kawałka. Może jest to część aranżacji ale bardziej podchodzi mi pod decyzje na etapie miksu.

    Może powinienem po prostu dodać do mojego pytania płyty "zarejestrowane i wyprodukowane inaczej"?

Share This Page