1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Najistotniejszy czynnik wpływający na brzmienie bębnów.

Dyskusja w dziale 'Bębny - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez jacko, 21 Wrzesień 2010.

  1. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    :ehhh: Weź sobie chłopie odpuść, bo to się robi nudne...
    Dyskusja jest o współczesności... techniki, możliwości, gusta i standardy się zmieniają... Dyskusja jest o uzyskaniu współczesnego brzmienia garów, a Ty non stop nam wrzucasz że najlepsze jest to i tamto sprzed 30-40 lat...

    Obrazowo... wyobraźmy sobie że dyskutujemy co zrobić żeby nowy model znanej marki samochodu był jeszcze lepszy od poprzednika (jakie nowatorskie rozwiązania wprowadzić, nowe materiały, technologię), a Ty wchodzisz i krzyczysz, że czego nie zrobimy to i tak pierwszy model tego auta z 72 roku to dla Ciebie ideał, klasyk i on i tak jest dla Ciebie najlepszy...
    No i super masz do tego prawo tak jak 100 innych fanatyków tego auta... ale produkcja się skończyła 15 lat temu, a tamte rozwiązania nie spełniają już dzisiejszych norm i standardów... Swoją gadką nie wprowadzasz nic konstruktywnego do dyskusji, a tylko siejesz ferment...

    Tak więc prośba z mojej strony... jakbyś mógł łaskawie swoje widzimisię zostawić dla siebie... a w dyskusji zabierać głos wtedy kiedy masz coś konstruktywnego do powiedzenia...
  2. aldi Guest

    Ja Ciebie rozumiem - i sobie odpuszczę - specjalnie dla Ciebie.
    Natomiast moim zdaniem porównanie muzyki do samochodu nie jest tu trafne.
    Bo żeby przynajmniej zbliżyć się z nową techniką do takiego brzmienia - które jest spójne i może być wzorem dla wielu trzeba najpierw tego słuchać. (oczywiście jakość youtube nie jest wzorem, za co przepraszam Ciebie i całą społeczność).
    I tak bardziej chodziło mi o to, żeby ludzie słuchali porządnej muzyki i się na niej wzorowali, niż hołdowali Green Day, Pearl Jam itd.
    Dlaczego nikt nie wymienia Dave Mathewsa? na którego płytach perkusja też brzmi świetnie.
    Oj dużo jeszcze nie rozumiecie - ale się to zmieni. Albo już wszystko wiecie, ale żyjecie w swoim świecie - tak jak ja i pozostaje nam żyć obok siebie, a nie się kłócić.
  3. prusiewicz.marcin Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    inżynier dźwięku, producent
    DAW:
    Pro Tools
  4. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    Aldi, nie jestem fanem większości rockowych topowych produkcji ze świata, choc kilka z nich bardzo mi się podoba. Ogólnie mój gust oscyluje wokół innych klimatów. Niemniej zauważ, że ten temat dotyczy tego, jak uzyskuje się brzmienie, które interesuje naszych KLIENTÓW, a nie które w kontekście historycznym było NAJ, NAJ, NAJ, według kogośtam. Sam uwielbiam sporo produkcji z lat 70-tych za ową spójność o której mówisz, ale ona wynika w największym stopniu z dwóch przyczyn. Po pierwsze są to brzmienia poznane i dobrze osłuchane, dlatego dla kogos kto lubi muzykę z tamtego okresu, będzie to brzmienie najbardziej przyjemne, bo najlepiej znane. Po drugie wynika ono z technologii w jakiej wykonywano owe nagrania. Ówczesna moda co do adaptacji akustycznej wnętrz studyjnych, ograniczenia sprzętów z tamtego okresu oraz możliwości, których nie dają dzisiejsze sprzęty. Zbliżanie się do starego wzoru nowymi metodami doprowadza każda branżę do granicy na której wyraźnie widać, że znacznie więcej mozna osiągnąć zmieniając wzór, bo narzędzia zwyczajnie nie pasują do starego wzoru. Dlatego właśnie WSZYSTKIE współczesne nagrania stylizowane na stare, nie brzmią tak samo jak stare, tylko jak ich imitacja. Moim zdaniem znacznie lepiej jest wykożystać nowe techniki i technologie to nowych, kreatywnych dzieł, niż do naśladowania starych. Pogódź się więc z tym, że rock z lat 70-tych miał juz swój czas i nie wróci, nad czym sam czasem ubolewam. Nie powiesz mi jednak chyba, że po roku 1990 nie nagrano niczego dobrego, dobrze brzmiącego. Sam nie cierpię Green Day a Pearl Jam powoduje u mnie senność, ale jest jeszcze jakieś 999 998 innych zespołów które nagrywały rocka po 1990r. Nie ma co narzekać, trzeba szukać i być otwartym. Zauważ że twoje podejście wydaje sie być zamknięte a to nie przystoi prawdziwym miłośnikom sztuki.
  5. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    A jaka to porządna? Konserwatywny jazzman wyniesie na piedestały Metheny'ego, krytykując rockowego Satrianiego, fan klasyki powie, że fuga Bacha jest lepsza od skal zmniejszonych Scofielda, a fan twórczości Wienawskiego czy Paganiniego oleje metalowego szybkobiegacza Malmsteena. Kto będzie miał rację? Wszyscy będą w błędzie przez swój konserwatyzm.
    Fani Sade Adu nawet nie dostrzegają, że linia melodyczna każdego jej kawałka opiera się na kilku dźwiękach położonych w bliskich interwalach, bo wystarczy im to, że lubią ten klimat. Inni lubią prostotę w formie Billy Idola, choć to kompletnie inna prostota, niż u Sade. Nie ma co krytykować i porównywać obu form, bo po co, skoro każdy postrzega to nieco/skrajnie inaczej?

    Czyli również nie narzucać swojego gustu. ;)

Share This Page