1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Nagranie na setkę ?

Dyskusja w dziale 'Nagrania i edycja' rozpoczęta przez Andy, 27 Kwiecień 2011.

  1. Andy Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wrocław
    Co myślicie o nagraniu zespołu na setkę, jakie są Wasze doświadczenia z takim nagraniem ?
    Znacie jakieś dobre płyty nagrywane na setkę ?

    Zanim wejdzie się do studia...
    Chodzi mi ostatnio pomysł by postarać się odtworzyć warunki koncertowe i zrobić dwa nagrania:
    nagranie z sumy stołu i potem osobne ślady do miksu.
    Widzicie w tym sens ?
  2. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    Zmiksowałem nagraną w ten sposób płytę "Kowalska Ciechowski Moja Krew". Na pewno jest to najlepiej zagrana płyta jaką miksowałem. Chemia i współpraca muzyków w trakcie gry na żywo jest niemożliwa do zastąpienia czymś innym. Większość topowych zespołów rockowych nagrywa w ten sposób (ale nie w Polsce).

    Sent from my iPhone using Forum Runner
  3. 1521kuba Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Łódź
    DAW:
    Adobe Audition
    Jak najbardziej ma to sens! Nawet nagrywanie DI out'ów, a potem reamping, jeśli warunki studyjne nie pozwalają na pełną "setkę". Interakcje pomiędzy muzykami są nieosiągalne w inny sposób. No, tylko trzeba grać, nie udawać.
    W jazzie czy klasyce nie ma innej metody, niż setka.
  4. igs Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Producent
    Lokalizacja:
    Katowice
    Tylko na setkę zespół zabrzmi naturalnie. Jeżeli warunki na to pozwalają, to w ogóle się nie zastanawiaj. Gdy nagranie będzie w jednym pomieszczeniu, zwróć uwagę na separację instrumentów. Ustaw odpowiednio mikrofony i zrób małe parawany; może się przydać futerał z gitary, fotel albo plecak. Dobrze też jest ustawić wszystko dokładnie przed nagraniem. Poziomy, kompresory, odsłuch dla muzyków. Warto poświęcić trochę czasu, by potem spokojnie skupić się na muzyce, brzmieniu, aranżacji itd. Warto też czasem zatrudnić dobrego producenta. (w Polsce ;) )
  5. Andy Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wrocław
    gdyby ktoś mógł podać tytuły tak nagranych płyt, opisy sesji... byłbym wdzięczny !
    w jakiejś starej estradzie czytałem dawno temu o jakimś polskim zespole co nagrywał "w ten dziwny sposób" (cytat z artykułu), a realizator pierwszy raz używał pro tools'a i bounce trwał u niego prawie 2h i tak z każdą małą poprawką :)
  6. igs Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Producent
    Lokalizacja:
    Katowice
  7. bartoszchmielewski Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wrocław
  8. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Polecam lekturę sesji Jamiroquai z Abbey Road, kwintesencja grania na setkę.
  9. Andy Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wrocław
    dzięki ! ale co z rock'owo metalowym graniem ?
  10. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Płyty Dream Theater do Falling Into Infinity włącznie były nagrywane na 100... od "Scenes from a memory" nagrywali już osobno...
    http://www.youtube.com/watch?v=X0-f0cjiSiM

    dla mnie jest to najlepiej brzmiąca ich płyta... i ma to coś czego brakuje jużna kolejnych płytach...

    Pierwszy przykład jaki mi do głowy przyszedł... ale można by ich mnożyć...
  11. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    Myśle, że gatunek nie ma większego znaczenia. Patrząc na to jak nagrywane są praktycznie wszystkie płyty jakie miksuję, to po prostu muzycy są nieprzygotowani, a nagrywanie osobno pozwala im na wykonywanie miliona poprawek oraz nieograniczonej edycji. Uważam, że to jest złe, a czasem dochodzi do takich paradoksów, że bębny na całą płytę nagrywane są tylko do metronomu. Muzycy są do tego tak przyzwyczajeni w Polsce, że w świadomości większości z nich jest to uważane za standard.

    Moje dwa najłatwiejsze w życiu miksy - Contra oraz Kowalska - były zagrane żywo. To były dwa odosobnione przypadki, gdzie muzycy byli prawidłowo przygotowani do nagrania.

    Sent from my iPhone using Forum Runner
    Bullek666, BtQ oraz lestek lubią to.
  12. BtQ Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kraków
    DAW:
    Pro Tools
    Mam podobne doświadczenia. Co więcej namawiam do nagrywania na żywo wszystkie zespoły, które do mnie przychodzą. Niestety chce tak nagrywać tylko niewielki odsetek.
  13. maxiu Użytkownik

    wydaje mi się również, że bardzo ważne jest doświadczenie realizatora, ja jak nagrywam jeden ślad to jestem w stanie wyłapać błędy, a na setce musiałbym przesłuchiwać każdy ślad, poza tym zespoły, z którymi działam mają często problem z metronomem :) i wolę, żeby każdy nagrywał oddzielnie do metronomu

    marzę o tak świadomych muzykach :)
  14. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    ja też - tak jak pisałem to są odosobnione przypadki

    Sent from my iPhone using Forum Runner
  15. Grin Początkujący

    Zawód:
    Realizator - Psycholog
    Lokalizacja:
    Sosnowiec
    Jeśli chodzi o moje doświadczenie (jako muzyk i jako realizator) to daje ono odpowiedź następującą: nie ma jednego lepszego sposobu na nagrywanie zespołu. Zarówno nagrywanie osobno, jak i na setkę może dać dobre rezultaty.

    Nagrywanie na setkę jest na pewno trudniejsze. Jako realizator trzeba słuchać wszystkich instrumentów naraz i być pewnym, że nic nie zostało skopane (zarówno wykonawczo jak i brzmieniowo). Band, który decyduje się nagrywać na setkę musi być doskonale przygotowany i świadomy brzmienia jakie chce uzyskać. Jeśli nie ma odpowiedniej separacji między instrumentami (np. osobne pomieszczenia) trzeba mieć bardzo dużą wiedzę/doświadczenie na temat technik mikrofonowania lub poświecić na to odpowiednią ilość czasu. Muzyk musi wiedzieć, że nagrywanie na setkę to nie szybsza i tańsza metoda nagrywania. To po prostu jedna z metod.

    Jeśli chodzi o nowoczesny metal (z naciskiem na naprawdę szybki metal) nie wierzę, żeby ta metoda się sprawdziła.

    pozdr.
  16. aldi Guest

    A ja myślę, że rozbijamy się teraz pomiędzy "świetnymi muzykami" i "kosztami sesji".

    Od siebie, jako muzyk świadomy, dodam, że warto wydać kilkaset złotych na kawałek sprzętu - czyli na metronom i malutki wzmacniacz do rozdzielania sygnału, żeby na próbach każdy z muzyków mógł słyszeć metronom w słuchawkach.

    Przed wejściem do studia każdy utwór powinien mieć ustalone tempo, które właśnie ustalamy wspólnie grając z metronomem na uszach.
    I nie to, że perkusista gra z metronomem, a reszta nie - to jest bez sensu!!!

    Po kilku takich próbach - można spokojnie nagrywać na setkę, a jeśli warunki w studiu pozwalają - dogrywać/podmieniać poszczególne partie, jeśli oczywiście zajdzie taka potrzeba.
  17. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Ja jestem pod tym wzgledem dosc malo tolerancyjny - w zasadzie uwazam, ze muzyka MUSI byc nagrywana na setke, jezeli nie jest, to nie zasluguje po prostu na to miano ;)
    Rowniez podmiana sladow czy dogrywanie wokali miesci sie w tej waskiej definicji - NIE i juz, albo wszystko razem, albo nie. Jezeli ktos uczestniczyl kiedys w takich nagraniach, zwlaszcza z udzialem swiadomych muzykow, to dobrze wie, ze niekiedy (niezawsze oczywiscie, ale niekiedy) powstaje taka magia, ze w zasadzie nie sposob zapanowac nad soba. Z drugiej natomiast strony uzyskanie tego czegos w nagraniach "posladowych" wymaga i od realizatora, producenta i muzykow duzo wiekszego doswiadczenia, duzo wiekszych umiejetnosci i wiekszej swiadomosci, i na pewno duzo wiekszej ilosci czasu. Zauwazcie tez, ze z reguly instrumenty nagrywa sie w odwrotnej kolejnosci do ich waznosci...
  18. Grin Początkujący

    Zawód:
    Realizator - Psycholog
    Lokalizacja:
    Sosnowiec
    Przemak...jeśli naprawdę tak myślisz to nie jesteś "mało tolerancyjny" tylko jesteś moherowym beretem (muzycznym) hehe.
  19. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    Posłuchajcie Space Oddity w wykonaniu Davida Bowie. Ten utwór wymagał nieprawdopodobnego przygotowania muzyków do nagrania. Nieprzeciętny talent i ciężka praca były kluczowe do komponowania i nagrywania takiej muzyki. Technologia wielośladowa wraz z edycją komputerową zabierają dziś miejsce tym bardziej utalentowanym jednostkom, które stały się mniej widoczne w otoczeniu wszechobecnie akceptowanego nieudacznictwa i impotencji artystycznej. Wiem, że sam podpadam pod kategorię beztalencia w tym co robię, ale naprawdę bardzo mocno staram się nad sobą pracować. Uważam, że muzycy powinni cisnąć w kierunku własnego rozwoju jeszcze mocniej.

    Sent from my iPhone using Forum Runner
    lestek oraz aldi lubią to.
  20. aldi Guest

    Wow - jestem pod wrażeniem - czym się inspirujesz na dziś dzień.
    Może też inne zespoły oraz płyty z tamtych czasów.

    I'm just the ghost man from the past times.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. nagrywanie zespołu na setkę

    ,
  2. nagrac na setkę

    ,
  3. metoda na setkę

    ,
  4. czy każdy nagrywa z metronomem,
  5. nagrywanie na setke,
  6. co to nagrywanie na setkę,
  7. nagranie setki,
  8. muzyka setka nagranie,
  9. Nagrania na setkę kraków,
  10. nagrywanie muzyki na zywo z miksera