1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Moog czy Waldorf

Dyskusja w dziale 'MIDI, samplery, syntezatory' rozpoczęta przez rashal, 1 Październik 2011.

  1. rashal Początkujący

    Zawód:
    Student/Pomoc techniczna
    Lokalizacja:
    Łódź
    Witam!
    Planuję jakoś niedługo zaopatrzyć się w syntezator i mam na oku 2 modele: Waldorf Bolefeld KB i Moog Slim Phatty. Prosiłbym o opinie posiadaczy któregoś z tych dwóch modeli :)
  2. fabian Użytkownik

    Zawód:
    technolog
    Lokalizacja:
    Józefów
    a dlaczego akurat wybor pomiedzy tymi dwoma?
    to dwa zupelnie rozne sprzety o innym przeznaczeniu: blofeld to virtual analog, moog to full analog.. do tego blofeld jest polifoniczny, ma multitibrial i dosyc rozbudowany tor syntezy, a moog jest sprzetem monofonicznym i jest dosyc nieskomplikowany..
    rozumiem jakbys porownywal mooga do np. waldorfa pulse - takie porownanie mialoby sens..

    do czego potrzebujesz syntha?
    moog jest specyficzny, ma potezne grube brzmienie.. waldorf jest specyficzny, jak poswiecisz mu wiecej czasu to rowniez zabrzmi swietnie i do tego jest o wiele bardziej uniwersalny
  3. tomek4226 Użytkownik

    DAW:
    Cubase
    podpisuje się pod tym co napisał Fabian. Od siebie dodam że warto mieć chociaż jednego prawdziwego monofonicznego analoga w swoim instrumentarium, na pewno się przyda.
    jeśli szukasz syntezatora który będzie jedynym syntezatorem w Twoim studiu to monofoniczny analog raczej odpada, lepiej mieć coś polifonicznego i tutaj blofeld na pewno by się sprawdził.
  4. rashal Początkujący

    Zawód:
    Student/Pomoc techniczna
    Lokalizacja:
    Łódź
    Tak, to bd jedyny syntezator do studia. Generalnie potrzebuję syntezatora do linii basowych oraz do generowania potężnych brzmień.
  5. Marc The Drummer Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Logistyk - SAP operator
    Lokalizacja:
    Świdnica
    To dwa całkiem rożne syntezatory. Co masz na mysli pisząc:
    ?

    Podaj przyklad konkretnych brzmień. Pamiętaj że sam syntezator nie da ci tłustego brzmienia bo za nim kryją się umiejętności. Podstawy syntezy to mus przy zakupie syntezatora ;)
  6. fabian Użytkownik

    Zawód:
    technolog
    Lokalizacja:
    Józefów
    zgadza sie, jednak jesli ktos wybiera sposrod dwoch czy wiecej modeli to tak samo nakrecic sie musi w kazdym z nich.. do tego trzeba miec swiadomosc, ze VA nigdy nie dorowna analogowemu synthowi, bo chociaz bys sie niewiadomo jak nakrecil to nie uzyskasz takiej dynamiki, punchu i mieska, a tymbardziej jesli chodzi o niskie rejestry basow..

    zeby chociaz minimalnie zmniejszyc moja goloslownosc maly przyklad:
    http://fabian.e4u.webd.pl/music/pulse_lex.mp3
    to jest krotki fragment pelnego analoga, rowniez monofonicznego - waldorf pulse, 3 oscylatory.. zebym nie wiem jak krecil na virusie ti2, blofeldzie, novation czy czy czymkolwiek jeszcze, to nie dam rady uzyskac tego specyficznego "prądu" w brzmieniu..
    btw. waldorf pulse czesto jest okreslany mianem swietnej alternatywy dla klasycznego i cholernie drogiego minimooga, wiec jesli chodzi tu o wlasnie taka charakterystyke brzmienia to sugerowalbym pojscie raczej w strone analoga niz cyfrowego blofelda..
  7. tomek4226 Użytkownik

    DAW:
    Cubase
    jeśli chodzi o linie basowe to TYLKO analog, wspomniany wyżej Waldorf Pulse znakomicie się nada albo np. Dave Smith Mopho, jeśli masz kasę to kupuj moog'a :)
  8. rashal Początkujący

    Zawód:
    Student/Pomoc techniczna
    Lokalizacja:
    Łódź
    mam 3k zł, a synt prawie tylko do basu miałby służyć, wiem dokładnie co idzie za przesłaniem powiedzenia "sprzętu kupa a maker dupa" ;). Jeśli chodzi o syntezę, to pewne podstawy posiadam, przez pewien dość długi okres chodziłem do znajomego muzyka który miał kupę syntezatorów i min. Moog Little phatty, bardzo podobały mi się brzmienia generowane przez ów maszynkę i chciałem sobie sprawić takową ale wtedy nie miałem takich pieniędzy, ale panowie od Moog'a wydali Slim'a który jest "podręcznym" odpowiednikiem Little, więc chyba sieskuszę na moog'a :) Z resztą, chciałbym się dalej rozwijać w tym kierunku, jeśli chodzi o grę na syntezatorach i nie tylko.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. moog opinie

    ,
  2. syntezator mooga online

    ,
  3. virtual syntezator moog

    ,
  4. moog slim phatty