1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Mix dzwieku do kina

Dyskusja w dziale 'Postprodukcja i dźwięk do filmu' rozpoczęta przez paul, 27 Luty 2009.

  1. paul Użytkownik

    No wlasnie...
    Czy da sie zrobic mix dzwieku do kina w studiu - zeby pozniej dobrze brzmialo w kinie? Sa jakies ogolne reguly? Czy konieczne jest zgrywanie dzwieku w sali kinowej? Chodzi o dzwiek stereo.
  2. pi_ Aktywny Użytkownik

    tak po prawdzie nie slyszalem aby ktos zgrywal dzwiek w sali kinowej

    jest szczegolowa specyfikacja na ten temat na stronie dolby ale w tym linku jedna mila pani po krotce ten temat omawia

    Geo's sound post corner - Gearslutz.com
  3. dejote Użytkownik

    Zawód:
    inżynier dźwięku/reżyser filmowy
    Lokalizacja:
    Nowa Sól
    Pracowałem przy dźwięku do kina (nie było to jednak zgrywane na taśmę filmową, a jedynie nośniki cyfrowe), i radzę naprawdę uważać - z dźwiękiem w Polskich kinach nie jest kolorowo...
    Okazało się że w kinie słychać tylko prawy kanał, do tego wszystko charczy bo dźwięk ma za dużo dołu.
    Najlepszą metodą jest udanie się do kina z materiałem na becie/dvd i... zweryfikowanie miksu.
    W większości kin studyjnych w Polsce jest to możliwe bez problemu.
    Co to za produkcja? Na taśmę filmową?
  4. XmacuśX Początkujący

    W łódzkim Toya Studios tak właśnie zgrywa się dźwięk do filmów: TOYA STUDIOS - SOUND FILMCONCERT
  5. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    No niezle... ale głowne przesłanie plynące z fotek w galerii :D "patrcie jakie mamy kosmiczne świecące gały" :p ale wiadomo ludzie na to leca..."bez swiecących gał nie ma dobrego dźwieku"... :D
  6. XmacuśX Początkujący

    Wiadomo że marketing marketingiem, ale Toya to przy tym świetnie wyposażone studio ze świetnymi pomieszczeniami (o których wspominał chyba kiedyś Jacek w kontekście nagrywania bębnów) i swego rodzaju multimedialny kombinat.
  7. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Nie zaprzeczam.. tylko po prostu zdzowilo mnie ze polowa fotek w tej galerii to były fotki świecących kolorowych gałek... troche dziwna proporcja :) no ale wiadomo... jak bym miał świecące gałki w studiu też bym je fotografował bo fajnie na zdjęcach wychodza :)
  8. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    oczywiscie, ze sa studia postprodukcyjne do miksow kinowych, sa to duze pomieszczenia, z ekranem kinowym oraz z kinowymi siedzeniami
  9. Łukasz S. Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Realizator Dźwięku Live
    Lokalizacja:
    Mysłowice
    czytałem, że....

    Nie posiadam osobistych doświadczeń, jednak proponuje uważać bardzo z miksem w domu. Ostatnio był w EiS artykuł, jak koleś (Bob Clearmountain) zrobił w domu miks dla kinowej wersji filmu o Rolling Stones i jak sie zdziwił, jak zaczeli na nim wieszać psy i sam jak sie przekonał jak to zgranie brzmi na sali kinowej.
    Polecam lekture artykułu EiS 02/2009.
    Wprawdzie rzecz ma się o surround kinowym, no ale ostatecznie chodziło o samo brzmienie systemów głośnikowych w kinie - są zdecydowanie różne od monitorów studyjnych pełnopasmowych i miks do ładnego brzmienia w domu czy studio wproawi CIę w osłupienie przy odsłuchu w kinie (według doniesień z artykułu).
    Mam nadzieję, ze jakoś pomogłem :D
  10. low_on_gas33 Guest

    Przede wsystkim rozmiary kina przewyzszaja te studyjne. Dzwiek ma wiecej miejsca na spacer i na odbicia i podbicia czestotliwosci - zwlasza tych gornych. Z tym problemem radzi sobie tzw wykres X curve, ktorego zadaniem jest redukcja wyzszych czestotliwosci w zaleznosci od wielkosci pomieszczenia. glosniki w kinach karmione sa tym na porzadku dziennym. Ogolnie takie rzeczy jak: Tracklaying, Foley, Dialogue, ADR, Dubbing, powstaja w kazdych warunkach studyjnych. Final Mix na printmaster najczesciej zabiera sie do Studia, ktorego rozmiary zarowno mixera jak i pomieszczenia sa specyficznie przystosowane do mixowania filmow ktore maja pojawiac sie na srebnym ekranie.
  11. Alesis123 Początkujący

    No ale one musza sie swiecic!!!
  12. dred Super Moderator

    Zawód:
    kucharz
    Lokalizacja:
    Katowice, PL
    DAW:
    Logic, Pro Tools
    to prawie jak u Ciebie w CHIMP tylko brak dużego pomieszczenia i ekranu... może się przebranżowisz... ;) hehe ;)
  13. jarektoifl Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Gliwice
    DAW:
    Pro Tools
    Bylem dwa tygodnie temu na zgraniu dzwieku do filmu "Zgorszenie publiczne",swietna komedia ktora wejdzie do kin w przyszlym roku,w Toya studio.Z mojego doswiadczenia wynika,ze nie tylko wazne jest jak zabrzmi w kinie dzwiek,choc i tak bedzie brzmial gorzej niz w Toya,ale na takiej sali od razu slychac jak powinno byc.Druga rzecz to taka,ze obraz na duzym ekranie inaczej wplywa na to co slyszymy,wierzcie mi,to nie to samo co zgrywac dzwiek na malym systemie 5.1 i gownianym monitorku.Inaczej,jesli budzet filmu zaklada zgranie w takim studio,to nalezy to zrobic a nie uciekac od tego,zeby wiecej zostalo w kieszeni.Jesli nie ma pieniedzy na miks w takim studio(ok 6000 PLN z dzien pracy)to wtedy nie ma dyskusji,robimy to wszelkimi mozliwymi srodkami.
  14. mihuzzaki Początkujący

    Zawód:
    realizator dźwięku, sound designer
    Lokalizacja:
    Warszawa
    dekodery

    Najwazniejsze, oprocz rozmiarow sali kinowej, jest to, ze w takiej np. Toyi sa dekodery DOLBY, przez ktore to w czasie rzeczywistym przechodza nasze dzwieki. W b.duzym uproszczeniu kodowanie DOLBY jest o wiele gorszej jakosci (czytaj kompresja itp) niz nasz dzwiek oryginalny, ktory to do kina gra sie 48kHz lub wiecej, 24bit. Jak juz nasze dzwieki przeleca przez dolby, skompresuja sie, pieknie, ladnie slyszymy co one z naszym dzwiekiem robia i do tego trzeba sie odnosic robiac miks czy ostateczne zgranie. W takiej sali zgraniowej, wisza glosniki najczesciej spotykane w kinach certyfikowanych przez dolby, tak wiec grasz na tym samym co masz w kinie. Inna sprawa to jest to, ze panowie operatorzy kinowi, twierdza ze sie lepiej znaja od pracownikow dolby i kreca galami jak chca, stad sytuacje, ze cos nie gra, cos nie dziala, albo glowica dzwieku w projektorze powinna dawno znalezc sie w smietniku. Jesli sa tu jacys operatorzy kinowi, przepraszam, napewno takie przypadki to wyjatki i nie dotycza wszystkich.
    W duzym skrocie. Przy okazji witam sie oficjalnie tym oto pierwszym postem!
  15. jarojanu Początkujący

    Na podstawie dotychczasowego doświadczenia widzę to tak:
    dwukrotnie zgrywałem muzykę w Toya Studios w 5.1 na dużej sali na 35mm (2 tygodniowe sesje), w tym przypadku najlepiej jest zrobić sobie wstępny premix , 2.0 albo w małym studyjku 5.1 i przygotować sobie materiał na osobnych śladach (24bit/48kh) lub w grupach. Instrumenty solowe, basowe i wokale powinny być osobno.
    Potem szybciej sie pracuje na zgraniu. Wogóle muzykę raczej łatwiej się mixuje w 5.1. jeżeli można tak powiedzieć :)
    Jak masz to na śladach lub w grupach łatwiej jest zmiksować muzykę z dźwiękiem efektowym, dialogami itp (foleye , poboczne...) Zamiast zchodzić z muzyką pod np. dialogiem, czasem wystarczy zejść np. z instrumentem solowym który wchodzi w dialog. Wogóle z muzyką nieraz sporo się jeździ i dobrze jest mieć możliwość zmiany dynamiki poszczególnych tracków. Oczywiście obecność kompozytora na zgraniu moim zdaniem jest wtedy nieodzowna. :)
    Reverb zapina się dopiero na zgraniu (5.1) - ładnie odbija w surroundach i poszerza brzmienie. Czasem niektóre tracki lub całość mocniej wrzuca się w surroundy ale to kwestia gustu. Generalnie IMO muzyka lepiej brzmi jak jest z przodu z delikatnym poszerzeniem, lekkim odbiciem reverbu w surroundach.
    Jak pisał Jarek Toifl duży ekran z przodu kompletnie zmienia percepcję tego co słyszymy - tzw. prymat oka nad uchem :)
    Inaczej w przypadku zgrania 2.0. Miałem 2 takie przypadki. W pierwszym przygotowałem ostateczne mixy dla dźwiękowca , który po prostu podłożył je w filmie. A w drugim zgranie miało być podobno w stereo więc też tak przygotowałem muzykę a potem okazało się że bedzie 5.1. To była produkcja telewizyjna (stacja nadaje w 5.1) no i okazało się że film trafi też do kin cyfrowych więc dźwiękowiec zakodował muzykę w 5.1. Słuchałem tego w kinie na premierze i efekt był taki ,że muzyka delikatnie poszerzyła się o surroundy.
    Myślę ,że w przypadku zgrania stereo też lepiej mieć możliwość ruchu w mixie, czyli mieć grupy i brać udział w zgraniu. Na zgraniu filmu często wychodzą różne rzeczy, pojawiają się nowe pomysły i koncepcje.
    To tak z grubsza.
  16. Mańkowski Początkujący

    Zawód:
    Producer, Mixing Engineer, http://www.myspace.com/
    Lokalizacja:
    Gdynia
    Zgrywac lepiej w studiu oferujacym mozliwosc odsluchu zblizonego do kina...
    Zgrywalem reklamy kinowe( sam dzwiek) w 5.1 w RG studio i mialem szczescie, ze sie zgadzalo, choc przez wspomniany poglos z jednym spotem wpakowalem sie na mine-chodzilo o fazy i przeciwfazy:) poglos wprowadzal zmiany w tej materii i byl problem, tym bardziej ze zgranie dzwieku z obrazem odbywalo sie w Norwegii i nie bylo mozliwosci korekcji problemu. No i przyznam bez bicia ze sytuacja byla napieta...ale udalo sie. Inne reklamy brzmialy w sali kinowej bardzo dobrze. Inna kwestia- film do ktorego robilem postprodukcje i muze byl grany w kinie i podczas kolaudacji bylem powaznie zdziwiony roznica w brzmieniu tego co robilem, a tego co uslyszalem.....Tak wiec polecam duze, dedykowane sale i studia, choc koszt jest masakryczny a dzwiek w spirali wydatkow podczas produkcji filmu znajduje sie zazwyczaj niestety na szarym koncu....

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. studio 5.1 reklama kinowa