1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Miks mity na temat tajemnych tricków

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez jacek.mixer, 13 Maj 2011.

  1. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    Przeglądam przeróżne pytania na forum i napotykam na różne pytania o metody na zrobienie czegoś w miksie na które pojawia się cała masa odpowiedzi, że saturacja, że kompresor wielopasmowy, deeser, opóźnienia, itp.

    Wszystko to zwodzi ludzi na manowce, bo rzeczywiste rozwiązania są najprostsze i do określonego celu dochodzi się proporcjami oraz korekcją. Niedawno chciałem pomóc koledze, który nie radził sobie z miksem, więc zaproponowałem mu, że sprawdzę jego miks i zaproponuje mu coś swojego. W jego sesji było mnóstwo drastycznych pluginów, skomplikowanych ustawień, co wywołało u mnie przerażenie. Kiedy pokazałem mu jak ja bym to zrobił, to prawie się na mnie obraził jak zobaczył tylko EQ w sesji. Myślał, że ukrywam przed nim jakieś rzeczy. Podejrzewam, że wiele ludzi myśli w ten sposób. Starają się wysłyszeć w muzyce procesy, których tam nie ma.

    Naprawdę tajne sztuczki nie istnieją. Tajnymi sztuczkami są tylko nasze uszy, to jak słyszymy i co potrafimy uzyskać z ich pomocą. Bardzo istotne jest spędzanie czasu na treningu słuchu, czyli słuchanie muzyki i miksowanie - mniej więcej w równych proporcjach.
  2. miuzikus Użytkownik

    Zgadzam się jak najbardziej.
    Ale o co chodzi? - O to, że (prawie) wszyscy myślą, że najnowsze wtyczki n.p. Waves'a, bądź inne robią to co trzeba albo i więcej...
    No i tu się mylicie. Ktoś nas wrobił przez lata, że cyfrowe jest lepsze... Nie prawda.
    Cyfrowo możemy najwyżej nagrywać - ale wszelakie przetwarzanie/obrabianie należy wykonywać najlepiej analogowo.
  3. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Kolejny mit. Nikt nikogo nie wrabiał, cyfrowe (pluginy) jest po prostu tańsze.
  4. miuzikus Użytkownik

    No i co z tego, że są tańsze?
    Chcesz tak robić płytę? Rób. Nie dociągniesz do AC/DC ani Thin Lizzy nawet na 11$ (sorry %).
    No tak - w latach 70 oni mieli na bieżąco taki sprzęt.

    A my się grzebiemy z - żeby nie powiedzieć brzydko - słabymi wtyczkami - i myślimy, że to jest dobre.
  5. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    Najgorsze jest, jak niektórzy automatycznie używają np. kompresji na wszystkim co popadnie, zamiast słuchać i analizować, czy to w ogóle jest potrzebne...Albo gdy kombinują z saturacją, podczas gdy miks / ścieżki wymagają zupełnie innego podejścia.
  6. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    mi nie o to chodzi, to co piszesz jest zaprzeczeniem tego co ja napisałem, więc nie pisz, że się ze mną zgadzasz :)

    zrobiłem już trochę miksów na pluginach, w tym kilka udanych oficjalnych wydawnictw

    to co piszesz to jest nadal uleganie kolejnym mitom - jeśli ktoś nie może zrobić sensownie brzmiącego miksu na pluginach, to zrobi taki sam miks na urządzeniach analogowych

    ja piszę o tym, że nie istnieją tajne techniki, tricki lub narzędzia, które cudownie spowodują, że nagle ktoś będzie robił rewelacyjne miksy
  7. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Problem zawsze zaczyna się u źródła...

    Zespół nie stać na dobre studio... Muzyk nie potrafi zagrać...Realizator nie potrafi nagrać... No i powstaje ogólne przekonanie, że jeśli coś nie brzmi to dlatego że miks i mastering jest źle wykonany... więc zaczyna się kombinowanie... i ratowanie śladów... i w tym ratowaniu rzeczywiście można znaleźć masę patentów... i w tym momencie wielu zaczyna się gubić...

    A sam miks... to oczywiście sztuka operowania podstawowymi narzędziami...

    Tylko błagam nie mieszajcie w dyskusje po raz kolejny analog/cyfra, PC/MAC itd...
  8. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Wczoraj zjawił się u mnie kumpel muzyk, którego parę lat nie widziałem. Podszedł do Studera i zaczął go prawie głaskać (dosłownie). Zapytał, czy faktycznie po taśmie brzmi inaczej, odpowiedziałem, że tak. Zapytał więc, jak inaczej, no to mu mówię: "- nie pamiętasz? przecież na tym Studerze was nagrywałem ileś lat temu". Oczywiście to był podstępny żarcik, bo nie wnosił nic do tematu brzmienia, a że kiedyś im się te ich stare nagrania podobały, no to i Studer wydawał się najlepszy ;) Ale zaraz potem podałem przykład akustycznej kapeli, która kiedyś nagrała na tym samym Studerze kilka płyt, a ostatnie materiały już zostały nagrane na komputerze (bo Studer akurat wtedy był nieczynny) i te ostatnie "cyfrowe" materiały okazały się najlepszymi brzmieniowo. No i się u kolegi zaczęły wątpliwości, jak to możliwe, że bez analogowej taśmy coś wyszło lepiej :) I - co ważne - ani wcześniej na Studerze, ani później na komputerze nie używałem żadnych tajemnych technik :)
  9. jaca Stały Użytkownik

    chyba że te tajemne techniki są na pewnym poziomie tak oczywiste że już nie tajemne ;)
    1.doklejka roomu do werbla
    2.kopia werbla przez sym. kolumny
    3 kompresja równoległa
    4 sidechain
    5...
    itd itp...;)
    ...więc prośba: nie mówcie że nie ma patentów, bo w każdej dziedzinie są, a że podstawa to podstawa to jasne ;)
  10. kubam Użytkownik

    Lokalizacja:
    Poznań
    Pamiętam te zajęcia z Piotrem Madziarem. Kombinowanie, pomysły (z dupy) jak tu ukręcić stopę. Wjechał mistrz, zaproponował trzy ruchy na korektorze, uśmiechnął się i poszedł :p bezcenne.
    No fakt nie ma tajemnych tricków, tylko słuch i gust. O dziwo tego słuchu i gustu też trzeba się nauczyć-> doświadczenie-> tak samo jak zdolny gitarzysta grający tylko u siebie w pokoju i ograny gitarzysta....jest różnica....
    pozdro
  11. prusiewicz.marcin Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    inżynier dźwięku, producent
    DAW:
    Pro Tools
    uwazam podobnie jak smiechu ze owe patenty powstaja wtedy kiedy trzeba ratowac slabo brzmiace slady,
    a ich dobroc to podstawa dobrego brzmienia i mozliwosc pracy jedynie na eq ,kompresorach + proporcje.
    ale zgadzam sie tez z jaca ze dla wielu z nas pewne rzeczy sa oczywiste ( np te co wymienil jaca )
    ale tez dla wielu to wlasnie te tajemne patenty.
    jak dla mnie to prawda stoi po srodku... kazdy ma tam jakies swoje mniejsze czy wieksze '''''''''''''''''patenty'''''''''''''''' na osiaganie konkretnych rezultatow.
    nie popadajmy w skrajnosci:)
    konop_tnt lubi to.
  12. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Chyba należało by też oddzielić "patenty" mające na celu wykreowanie jakiegoś efektu brzmieniowego, jak chociażby najbanalniejszy - zdublowane gitary rozstrzelone w panoramie... od patentów typowo "mikserskich" - "zdjęcie 100Hz na basie zawsze pomaga" itp...
    Wydaje mi się, że po prostu zbyt rzadko zwraca się uwagę na efekt brzmieniowy już przy samym nagraniu... a potem przy miksie próbuje się zrobić zbyt wiele na raz, tzn. zmiksować utwór i jeszcze nadać mu charakter i brzmienie... Bardzo łatwo się wtedy zakopać i np. podczas kręcenia EQ zapiętego na gitarach jesteśmy rozdarci między brzmieniem a czytelnością i miejscem w miksie...
  13. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Jacek ma oczywiscie racje.
    I niestety oczywiscie, ze cyfrowe lepsze. Wydaje mi sie, ze opinie o wyzszosci analogowej techniki rozpowszechniaja ludzie, ktorzy nie mieli z tym do czynienia. Czy to nie tu gdzies na forum ktos rozwazal zakup szesnastosladu na polcalowa tasme z dbxem, w celu "polepszenia brzmienia"? Czy to, wraz z przekonaniem o wyzszosci sprzetu nad wtyczkami, nie jest skrajnym przejawem wiary w magiczne patenty, i przede wszystkim usprawiedliwianiem wlasnej indolencji? Wychodzi na to, ze wiekszosc piszacych na forum traktuje nasza prace jako dzialanie bez sprzezenia zwrotnego - znaczy wlaczamy cos, i jak nie brzmi, to nie nasza wina, tylko tego, ze to wtyczka a nie prawdziwy urei. Czy wy nie krecicie korektore w celu uzyskania odpowiedniego efektu? Bo ja do tego uzywam urzadzen - do uzyskania efektu. I koncze krecenie, jak jestem z efektu zadowolony, co rowniez moze oznaczac rezygnacje z czegostam. Niewazne, ze slad i ustawienia z dupy i nie zabrzmi ani na tym, ani na tym, ale na wtyczce nie brzmi, bo to wtyczka. A proporcje w malinach, bebny nierowno, wokal falszuje, gitary niestroja, ale "zobacz, jakie slabe brzmienie tej solowki po drugim refrenie, to dlatego, ze na valvestate bylo grane, jakbym mial jcma, to hoho"...
  14. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    [quote="miuzikus, post: 74738"Chcesz tak robić płytę? Rób. Nie dociągniesz do AC/DC ani Thin Lizzy nawet na 11$ (sorry %).
    No tak - w latach 70 oni mieli na bieżąco taki sprzęt.

    A my się grzebiemy z - żeby nie powiedzieć brzydko - słabymi wtyczkami - i myślimy, że to jest dobre.[/quote]

    Fajna wypowiedz - wlasnie w tym watku ;)
  15. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    Od 30 lat nagrania miksuje się na mikserach ssl i neve. Ślady do dziś wielu mikserów odtwarza z taśmy. Do tego kilka reverbów i efektów opoznieniowo modulacyjnych. Bardzo proste zestawy. Na nich powstają najlepiej brzmiące płyty. To słuch i doświadczenie decydują o efekcie końcowym.

    Sent from my iPhone using Forum Runner
  16. mate_ok Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    użytkownik Protoolsa / konstruktor BlueBoardAudio
    Lokalizacja:
    Katowice
    DAW:
    Pro Tools
    Można by się kłócić co lepsze i pewnie na końcu i tak nie byłoby wygranego.. Jedno co jest pewne, to ze technika cyfrowa jest tańsza, szybsza i wygodniejsza, a czasami nawet potrafi rzeczy których analogowa się ima. Jesteśmy leniwi, bo na to pozwoliła cyfryzacja, bo jest wszystkiego za dużo w internecie, w sklepach itp. Kiedyś był stół, 16 śladów, parę klocków w racku i na tym trzeba było kręcić. Nie było wyjścia, w studiu spędzało się tygodnie, ale na końcu produkt był światowej klasy. Teraz też tak można bo dobry realizator/mikser zrobi świetny materiał ITB. Problem polega na tym, że jesteśmy tak przekonani o doskonałości pluginów, że bardziej patrzymy na to ile kresek się pojawia na monitorze, niż to co słyszymy.

    Pracuję w ProToolsie na codzień i czasami wyłączam oba ekrany, mapuje ustawienia jakiejść wtyczki na Command8 i kręcac gałkami czasami z zamkniętymi oczami szukam czegoś co brzmi interesująco. Zdarza się, że finalne ustawienia są ekstremanalne, ale cóż to ;)
  17. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    Ważne jest to, żeby nie myśleć kategoriami, że "skoro oni brzmią tak a ja tak nie brzmię, to na pewno mają sprzęt, którego ja nie mam". Wygodnie jest tak myśleć, bo wtedy mniej się od siebie wymaga. Ale prawda jest taka, że wszystko jest zależne od słuchu i umiejętności. Trzeba mocno zdać sobie z tego sprawę żeby móc się rozwijać. I trzeba słuchać bardzo dużo muzyki. Jeśli słucha się mało, to wtedy często zdażają się sytuacje, w których zachwycamy się gniotami brzmieniowymi. Nie będę wspominał o tym jak mało muzyki słuchałem ponad 10 lat temu i jak kiepskie wzorce miałem, ale możecie się domyśleć.

    Dobry sprzęt powoduje, że brzmienie jest lepsze o te kilka procent. Ale jeśli pomiędzy waszą pracą a wzorcami jest przepaść brzmieniowa, to problem leży w słuchu, umiejętnościach i zaniedbywaniu regularnego słuchania mnóstwa dobrze brzmiącej muzyki.

    Sent from my iPhone using Forum Runner
  18. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    dodam jeszcze na podstawie własnych doświadczeń - najbardziej rewolucyjne w miksach zawsze były dla mnie ruchy w rodzaju:
    - jakiś element o 1,2dB głośniej/ciszej
    - przemyślane ruchy eq, uważne słuchanie instrumentów solo i z całością
    - dużo przemyślanej automatyki (od dość niedawna)

    parę bardziej początkujących osób niż ja zerkało w moje sesje, które im się podobały i zawsze mieli ten sam wniosek - "przecież ty robisz to samo co ja, tylko nawet mniej"

    U mnie na pewno nikt nie doświadczy nigdy tajemnych tricków - wszystko co robię pewnie można byłoby znaleźć w jakiejś książce czy instrukcji do SSL'a i wiem, że tak samo jest w przypadku tych wielkich nazwisk jak Andy Wallace, Chris Lord Alge, Michael Brauer, etc. - oni robią wszystko tak samo jak my, tylko lepiej.
  19. miuzikus Użytkownik

    Fajnie jak dyskusja się rozwija. Pisząc analogowo nie myślę o magnetofonach - tylko bardziej o efektach.
    Ale czy stoły SSL'a nie są analogowe i sterowane cyfrowo? (przynajmniej Matrix).

    Oczywiście wprawny realizator (prawie) to samo powinien zrobić na laptopie i w dobrym studio z hardwarem.
    Tylko jaka jest różnica w brzmieniu? Dla mnie słyszalna.

    Inna sprawa to podejście do realizowania czy też mixowania starych płyt na nowo. Nie bez powodu podaję jakieś przykłady - ale to może tylko dla mnie nie jest problemem, że stare płyty zmasteringowane czy też zmiksowane na nowo brzmią najlepiej.
    Także te stare nie zmasterowane - Gong, Van der Graaf Generator, King Crimson, Emerson Like & Palmer - po prostu są esencją brzmienia dalej.

    Pisze od siebie jako słuchacza - i w tym jestem upewniony, że stare nagrania realizowane analogowo brzmią lepiej dla mnie. Ale offtop ;)
  20. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Twierdzisz, ze slyszysz, ktore nagrania zostaly zrealizowane analogowo, a ktore cyfrowo? Ktore wtyczkami, a ktore sprzetowo? Gratuluje... I do tego wieloslad cyfrowy, jak rozumiem?
    Bo z powyzszej wypowiedzi wynika w dodatku, ze o charakterze brzmienia starych nagran decyduja kompresory i korektory, a nie tasma, a to kolejny mit... jak zreszta i z tasma ;)
    Sempoo lubi to.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. adobe audition refreny kopiowanie