1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Miks Miksowanie albumu - spójność

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez deely, 24 Czerwiec 2011.

  1. deely Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kraków
    Jak uzyskuje się spójność albumu?
    Chodzi mi o zachowanie spójności brzmienia, poziomów głosności, tak, aby słuchając całego albumu brzmiał jak album, a nie jak kilka oderwanych do siebie kawałków.

    Na którym etapie należy zwrócić na to największą uwagę? Jak podchodzicie do tego od strony technicznej?
    Podczas miksowania zachowujecie poziomy i korygujecie częsciowo we wszystkich kawałkach, czy miksujecie zupełnie niezależnie każdy kawałek?

    Ja jako totalny amator, nagrywając sobie demko składające się z kilku kawałków tworzyłem szablon ze ścieżkami, które pojawiały się na wszystkich numerach i startowałem z tego szablonu na każdym z nich, żeby mieć tą samą "bazę". Mówię tutaj o sytuacji, gdy mam nagrane już wszystkie ślady.

    Z góry dzięki za wszelkie wskazówki :)
    Pozdrawiam,
  2. VaaB Użytkownik

    Zawód:
    nie-realizator
    Lokalizacja:
    Kraków
    Zawsze mi się wydawało że zachowanie spójności brzmieniowej i spójnej głośności albumu jest główną funkcją masteringu.
  3. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Wszystko jest zależne od masy czynników...

    Wedle klasycznego toku produkcji, końcową spójność uzyskuje się w trakcie masteringu... często nawet przerwy między utworami odgrywają dramatyczną rolę w tym procesie...
    W zasadzie problemu nie ma gdy materiał wyjściowy pochodzi z tej samej sesji... bo bazę ustala się jedną a potem na jej podstawie każdy utwór miksuje się indywidualnie... i w zasadzie przy takim toku pracy różnice między utworami nie mogą być aż tak ogromne aby był to problem dla słuchacza...
    Co innego gdy każdy utwór pochodzi z innej parafii... tj... nagrywany w trakcie różnych sesji, przez różnych muzyków, w różnych studiach itd... Tak czy siak usilne próby miksowania każdego numeru tak aby brzmiały one podobne do siebie nie ma sensu, należy miksować tak żeby każdy utwór indywidualnie brzmiał dobrze... natomiast w trakcie masteringu trzeba zwrócić uwagę na równowagę w pasmach, szerokość panoramy itp. sprawy... generalnie drobne zabiegi jeśli każdy miks był dobrze wykonany...
    Dochodzi jeszcze oczywiście do tego spójność "artystyczna" albumu... ale tą kwestie raczej należy zostawić samemu producentowi... jeśli w zamyśle ma powstać album na którym materiał będzie bardzo zróżnicowany stylistycznie, to problemem spójności należy zająć się już na samym początku procesu produkcji... najprościej jest w takim wypadku stworzyć jakiś wspólny element który będzie wspólnym mianownikiem na całym albumie, np. podobne brzmienie gitary basowej, te same pomieszczenia nagraniowe itp...

    Generalnie najlepszymi przykładami na ciężkie do ogarnięcia przypadki "spójność" są albumy solowe "wirtuozów"... dla przykładu pierwszy z brzegu "Derek Sherinian - Blood OF The Snake"... każdy utwór nagrywany praktycznie z innymi muzykami, w trakcie różnych sesji, do tego stylistycznie też jest różnorodnie... tutaj właśnie słychać wspólny mianownik jakim jest bass i oczywiście klawisz... a do tego równowaga pasmowa w każdym utworze jest zbliżona...
    deely lubi to.
  4. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    w przypadku muzyki granej przez zespół sytuacja jest bardzo prosta, większość takich albumów na świecie jest miksowana w studiach wyposażonych w mikser analogowy i miks płyty bardzo przypomina miks koncertu
    ustawienia eq i kompresji rzadko ulegają zmianom w tym przypadku, zmieniają się przede wszystkim proporcje - podstawowym narzędziem inżyniera miksu są fadery

    w sytuacjach z różnymi muzykami, instrumentami po prostu warto używać innych numerów z albumu jako referencji
    w tym celu zawsze układam sobie miksowaną płytę w itunsie, żeby zawsze móc słuchać całości na każdym etapie pracy nad albumem

    nie do końca
    jeśli ktoś zostawia uzyskanie spójności brzmieniowej na mastering to jest to taki sam błąd jak dawanie w miksie zbyt głośnych bębnów, "bo na masteringu się schowają"
    deely lubi to.
  5. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Na ile się da - już od początku podczas nagrania, na ile to możliwe dbaj o to, by, była zgodność w rejestrowanym materiale do tego, co dany ślad ma robić w miksie. Czyli np. zazwyczaj bezsensem będzie nagrywać jasno brzmiący i bliski plan chórków, by potem użyć ciemny lub podobnie jasny mikrofon (oraz jego ustawienie) na głównym wokalu, bo będziesz miał problem z zapanowaniem nad całością i ciągle główny wokal będzie miał tendencje do chowania się. To oczywiście mocno uogólniony przykład.
    Potem już związane z powyższym korekcje (bliższy plan jaśniejszy itp.) oraz przestrzenie. I wcale niekoniecznie muszą to być ogony reverbu, nieraz wystarczy krótki i niesłyszalny jako celowe odbicie delay, by osadzić ślad w miksie.
    I po raz kolejny: PROPORCJE!!! - zresztą wszystko idzie w parze - proporcje, korekcje, plany pogłosów i panoram. Zmiana jednego nierzadko wymusi zmianę reszty.
    Na końcu mastering ale w sensie całości materiału na płycie, czyli jeśli któryś kawałek wyszedł np. ciemniejszy, to go umiejętnie zbliżyć do reszty, nie psując jednocześnie go. I tylko tyle na masterze - tu już chodzi o drobnostki.
    jaca lubi to.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. miksowanie albumu