1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Mastering

Dyskusja w dziale 'Q&A - Marcin Bors (zakończone)' rozpoczęta przez Laser, 2 Grudzień 2010.

  1. Laser Użytkownik

    Zawód:
    Niewykonywany
    Lokalizacja:
    Wroclove
    DAW:
    Cubase, Reaper
    Najczęściej sam robisz mastering produkowanych przez Ciebie płyt, tym samym zaprzeczasz konieczności oddawania materiału do kogoś, kto nie jest nim zmęczony tak jak producent, zatem nasuwa się pytanie, czy traktujesz mastering jako osobny proces, czy jest częścią finalną miksu? Czy robiłeś jakiś specjalny mastering płyty MURP przed wypuszczeniem jej na winylu?
  2. marcin.bors gość specjalny

    Witaj!

    1. W pewnym sensie jest tak, ze miksujac material mysle o tym jak bedzie sie on zachowywal podczas / po masteringu.

    Od jakiegos czasu, miksuje tez kazdy utwor w kilku grupach (np. bebny, bass, instrumenty, wokale), aby miec pelna kontrole nad proporcjami i iloscia niskich czestotliwosci.

    Glowny powod dla ktorego sam masteruje swoje plyty jest absolutnie banalny. Kazdy utwor robie w dwoch lub trzech wersjach i do momentu oddania materialu do tloczni moge zarowno wybrac odpowiednia jak i dokonac poprawek , czy zmasterowac calosc raz jeszcze.

    Poza tym staram sie bardzo czesto nie myslec kategoria "idealnego pasma" czy tez "oczekiwan rynku", tylko najzwyczajniej w swiecie tym, jakie wrazenie zrobi material na sluchaczu.

    2. Owszem, vinylowy master "MURP" powstal niezaleznie od wersji CD.

    Po pierwsze moglem pozostac w czestotliwosci w ktorej material zostal nagrany i zmiksowany (88.2kHz) , po drugie zbedne okazalo sie uzycie limitera na sumie (mimo tego, ze nawet w wersji CD staralem sie nie ugniatac miksow).

    Kolejnym tematem byla kontrola niskich czestotliwosci (w sytuacji gdy material posiada zbyt duza ilosc najnizszych czestotliwosci transfer na nosnik vinylowy moze okazac sie problematyczny i moze wymagac wiekszej ilosci nosnika - dlatego tez wiele wspolczesnych plyt wychodzi w wersji 2xLP mimo tego ze ich dlugosc pozwalalaby na umieszczenie ich na jednym krazku) i szerokosci obrazu stereo (separacja miedzy lewym i prawym kanalem w przypadku CD jest okolo 30 dB wieksza niz w przypadku LP).

    M
    Gog oraz Dzidzia lubią to.

Share This Page