1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Miks Mam niezłą wtopę z miksem :)

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez Marek Walaszek, 29 Czerwiec 2011.

  1. dominik2001 Początkujący

    Zawód:
    Muzykant/askustyk
    Lokalizacja:
    Okolice Wawy
    Czyli jest rozwiązanie zagadki :D
    Już raz mi się zresztą Twój dysk skończył. Widać to chorobliwe...;)
    Ale w dalszym ciągu backup robisz na drugim dysku w tym samym kompie, a można postawić zupełnie w drugim pomieszczeniu kompa z sieciówką w roli serwera.
  2. Księciunio II Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Przepiękna
    DAW:
    Pro Tools
    A już myślałem że wyjdzie z tego jakiś nowy konkurs pod tytułem "Kto zrobi to idealnie tak samo jak na załączonym obrazku, dostanie piątkę :shakehands:"

    Ja np. bym się w nim chętnie pobawił :rolleyes:
  3. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Eee tam dyski i miks to jeszcze pikuś, można mieć nadzieję, że jakoś się w miarę podobnie zmiksuje, a dane z dysku można odzyskać, choć to kosztuje, ale przynajmniej jest nadzieja. Jedna z wtop, jaka mi się przypomniała: robiliśmy jakiś song w stylu "piosenka dla powodzian" - czyli spęd gwiazd przed mikrofonem ;) Było nieprawdopodobnie gorąco, każdy chodził od rana ogłupiały, klima nie wyrabiała, wszystkie (dosłownie) śmietanki do kawy zakupione w pobliskim sklepie były popsute od gorączki, mimo że wyjęte ze sklepowej lodówki. W pewnym momencie pojawił się m.in. Grzesiu Skawiński i Gosia Ostrowska, nagraliśmy ich i oni wyszli ze studia. A że to były czasy wielośladu, a nie dysków umożliwiających backup, jak nietrudno się domyśleć, zabrakło miejsca i trzeba było robić międzyzgrania (i tu niestety za drugim razem "po taśmie" już nigdy nie było lepiej z brzmieniem!), by były ślady dla następnych Artystów. No i kolega, z którym razem wtedy robiłem ten projekt, wszedł w zapis, tyle że nie tylko na śladach docelowych, ale również na źródłowych, zadowolony, że mamy trzy minuty odpoczynku, gdy się będzie przerywać :boring:. I zamiast zatrzymać magnetofon, tak sobie kasowaliśmy, zastanawiając się w tym ukropie, szukając po konsolecie i krosownicy, czemu nie słychać wokali :p Chwilę później wyszlo szydlo z worka, spociliśmy się potrójnie i wcale nie z powodu gorączki :adore::damnmate::heeeelllllooooo:Okazało się, że poszkodowane ślady to były tylko wokale Gośki, kumpel wsiadł w samochód i pojechał po nią, żeby jeszcze raz zaśpiewała :flowers: Tym razem się udało i uszło nam (prawie) na sucho :tee:

Share This Page