1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Mastering maksymalizacja głośności w masteringu i związek z limiterem

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez jacek.mixer, 31 Maj 2011.

  1. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Nie słyszałem ostatnio topowej, rozrywkowej produkcji, gdzie bębny nie były by przesterowane. Dla mnie to brzmi dobrze, jest większy kop i tyle. O to chodzi. Czasy Czerwonych Gitar odeszły w niepamięć (na całe szczęście).
  2. kamilbiedrzycki Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wroclaw
    DAW:
    Pro Tools, Reaper
    Nie chcę wywołać tu kolejnej burzy ale czy jako muzyk i realizator naprawdę uważasz że to jest ładne? Kop w nagraniach tak naprawdę nie bierze się z głośności a feelingu i groove'u. Ja się osobiście nie cieszę z tego że czasy Czerwonych Gitar odeszły w niepamięć pomimo że mam 28 lat i tych czasów nie mam jak pamiętać. Jedno jest pewne, wtedy głośność się robiło aranżem i rodzajem artykulacji a teraz... Zapraszam do dyskusji w pewnym nowym wątku który chcę założyć.
  3. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Ludziom się podoba, czyli tym co kupią płyty i pójdą na koncert. Dla mnie osobiście to niszczenie dźwięku, ale teraz jest taki trend i tego nie zmienisz. Kreuje się pewne wzorce i nowe brzmienia, albo się przyjmą albo nie. Teraźniejsze aranżacje opierają się na coraz większym (mocniejszym) akcentowaniu, jeżeli przesterowanie jeszcze to spotęguje - to czemu nie?
  4. Artur(m) Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kielce
    Właśnie. Nikt nie zwraca uwagi (być może perwersyjnie:)) na fakt, że zmasakrowany dźwięk (obiektywnie) jest narzędziem (podobnym do nogi umoczonej w farbie, w malarstwie), w kreacji "dźwięku novego" Albo za jakiś czas zostanie ogłoszony genialnym, albo bezspornie głupim sposobem tworzenia. Czas taki nadejdzie niebawem:).
    Ja jestem za wykorzystaniem różnych niekonwencjonalnych(!) metod realizacji (zmiażdżonym dźwiękiem, too). Dlaczego odbierać ludziom słuchania "zmiażdżonego dźwięku"?
  5. OZD Początkujący

    Śmiechu, ty z tym "firework" naprawdę uważasz że wejście na refren i pierwsze uderzenie kick'a z crasch'em to jest coś co brzmi normalnie? Załaduj to do DAW i posłuchaj na monitorach. Takie przestery to miałem w czasach kiedy źle mi sie skalibrował input level przy nagrywaniu muzyki na kasety magnetofonowe. PS. Może ten fragment mp3 który ja zamieścilem pare postów temu jest nieprawdziwy a wersja master wav jest inna. Nie wiem. Innej nie znalazłem nigdzie. Ale jak widać tendencja na "dist'a" u Katy jest normą i powtarza się z singla na singiel. Czyli dziewucha lubi przepalone track'i, lub oduchuje mastery swoich numerów na iPod'zie w samolocie ;-)
  6. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Gdybyś był bardziej dociekliwy, to zauważyłbyś, że jakakolwiek konwersja na mp3 tworzy szczyt ponad zero o ok. 2-3dB, zgraj numer z płyty CD to nic strzelać nie będzie.
    jaca lubi to.
  7. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    @OZD
    Słyszę to samo co Ty... spokojnie... tylko rozpatruje to w zupełnie innym kontekście... dla mnie jest to celowy zabieg przy miksie, niosący ze sobą dokładnie takie a nie inne efekty brzmieniowe... dla Ciebie jest to błąd i Tobie się to nie podoba... ok...nie wiem po co to drążyć?? Rób swoją muzykę / miksy / mastering czy cokolwiek czym się zajmujesz tak jak Tobie to odpowiada i bądź z tego dumny... włażenie z buciorami w czyjąś prace nie jest zajęciem kreatywnym...
  8. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Czy na pewno mówicie o tym samym w sensie zniekształcenia? Bo to, że rzęzi, to oczywiste (choć niekoniecznie słyszalne to będzie dla niektórych na sprzęcie "domowym), ale czy to jest takie zniekształcenie wprost od przesteru na sumie, to bym się sprzeczał. Jak dla mnie świadomy zabieg, szczególnie na muzyce, mniej na wokalu (choć oczywiście też jest). A jeśli świadomy zabieg - to nie ma co toczyć sporów, bo "de gustibus..."
  9. jaca Stały Użytkownik

    dopiero teraz to usłyszałem na wokalu;)
    serio mówicie ze to celowe a nie jakieś "coś"? ;) Nawet jak dla mnie jest to brzydkie i na stopie a ja głuchy. Ale na kolumnach hi-fi słabo to słysze.
  10. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Tzn. nie w sensie że dodawane na siłę, ale moim zdaniem osoby pracujące przy tym materiale były w pełni świadomi tego, i nie mieli zamiaru tego wyeliminować - ot, taki ficzer :D
  11. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    Sprawdziłem ten przykład. Ta "zasmażka" na stopie nie ma nic wspólnego ani z limiterem ani z clippingiem - osiągnięta jest innymi technikami. Czy to brzmi w tym kontekście fajnie, czy słabo? Moim zdaniem tutaj jest to tani efekciarski chwyt pod publiczkę - taki mikserski blichtr ;) O ile dopalanie perkusji świetnie sprawdza się w muzyce np. NIN, o tyle w takim popie ma to chyba na celu jedynie >zwiększenie kopa na boomboxach< i polepszenie słyszalności stopy ;)
  12. master_of_mastering Użytkownik

    Zawód:
    kompozytor
    Lokalizacja:
    Rzeszów, Poland
    DAW:
    Reaper
  13. Lex Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Manager
    Lokalizacja:
    East Hollywood/Silesia
    Miksował to bodaj Phil Tan. To jest taki poziom ludzi pracujących przy tym materiale, że o błędach raczej nie ma co mówić. To jest wszystko celowe. DM dla mnie jest przegięciem. Katy Pery, świetna produkcja i realizacja. Tak wygląda mainstreamowy pop na zachodzie. Bardziej mnie martwi kondycja popu w Polsce. Miałkie i bezbarwne może sobie być mega czyściutkie, ale niestrawne. Na szczęście powoli coś zaczyna się zmieniać.
    miuzikus lubi to.

Share This Page