1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Lampy w headach

Dyskusja w dziale 'Gitara - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez tomek_katowice, 26 Grudzień 2010.

  1. tomek_katowice Użytkownik

    Lokalizacja:
    Silesia - Katowice
    DAW:
    Cubase, Samplitude
    Witam!
    Proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie:
    - dowiedziałem się niedawno, że mając w headzie 4 lampy na końcówce mocy, wyciągając dwie skrajne, redukujemy moc heada o 50 %... Mam dzięki temu nadzieję, że rozkręcę lampy na max.

    Będę wdzięczny za odpowiedź...

    Tomek
  2. Ten który czeka Użytkownik

    To jest prawda. Dwie skrajne bądź dwie środkowe. Trzeba tylko uwazać na podejrzane wzmacniacze, Takie ręcznie robione przez magików w garażach. Tam moze to nie zadziałać (to cytat od innego magica;))
  3. Gitarniak Użytkownik

    Teoretycznie tak....natomiast niekoniecznie oznacza to 50% cichszy piec
  4. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    I tak i nie. Nie trzeba wyjmowac lamp, wystarczy przelaczyc wyjscie na nizsza impedancje. Samo wyjecie lamp nic nie da, przy niezmienionej impedancji obciazenia spowoduje tylko szybsze zuzycie lamp. Zmniejszenie impedancji - czyli piec na 4omy a paczka 8 - spowduje zmniejszenie mocy ale nie o polowe. Mozna jeszcze bardziej - paczka 16 przy pieccu ustawionym na 4 - to nie bedzie 1/4 mocy, ale mniej wiecej. Niestety sa efekty uboczne po wyjeciu lamp - posdwyzsza sie napiecie zarzenia i anodowe a to nie jest dobre dla lamp ktore zostaly.
  5. tomek_katowice Użytkownik

    Lokalizacja:
    Silesia - Katowice
    DAW:
    Cubase, Samplitude
    Dzięki za odpowiedź...
    Na moim stanie są jednak jcm 800 i jcm 2000, więc nie są to kombinowane heady. Generalnie ciekawą sugestią jest również kombinowanie na impedancjach.
    Pisząc o paczkach na myśli miałeś kolumny 4-głośnikowe? Generalnie takie mam u siebie.
    Pozdrawiam - Tomek
  6. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Marshalle sa najlepsze, bo maja przelaczana impedancje, a ich kolumny maja zwykle 16 omow, wiec idealnie. Normalny wzmacniacz 100W/4omy ma napiecie wyjsciowe dla tej mocy 20V. Jezeli podlaczymy paczke 8omowa, to takie napiecie da 50W, przy 16 omowej 25W. Teoretycznie, bo w praktyce bedzie to troche wiecej, z powodu mniejszego obciazenia zasilacza. To prosta elektrotechnika. W takiej konfiguracji mozna wyjac dwie lampy albo i ich nie wyjmowac, po wyjeciu lamp i zmianie obciazenia bedziemy mieli marshalla 50 zamiast 100, z troche lepszym transformatorem. Wzmacniacze lampowe generalnie nie lubia byc obciazane inaczej, niz powinny, zwlaszcza mniej (przeciazenie lepiej znosza, po prostu lampy sie szybciej zuzywaja), stad zwyczaj wyjmowania dwoch lamp, ale w praktyce nic sie nie powinno wzbudzac. Wazne jest, aby pamietac o zmniejszeniu obciazenia, bo samo wyjecie lamp to za malo - moc owszem, spadnie, ale nie o polowe, a lampy dostaja w tubus. No i skutek "sonorystyczny" jakiegokolwiek obnizania mocy nie bedzie taki, ze bedzie dwa albo cztery razy ciszej, tylko "troche" ciszej ;)
  7. adamx Początkujący

  8. Matey Użytkownik

    Zawód:
    Wieczny Student
    Lokalizacja:
    Olsztyn
    DAW:
    Reaper
    wiadomo już o jaki sprzęt chodzi - power attenuator - usłyszałem o nim czytając kiedyś recenzję SPL Cabulator
    http://www.dzwiek.org/threads/thd-hot-plate-power-attenuator-tlumik-mocy.2575/

    nawiązując do wyjmowania lamp...możesz przeczytać manual do polskiego head'a Laboga Mr Hector
    http://www.laboga.pl/manuals.html

    bla bla bla i tak dalej...w miarę obszerna lektura
  9. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Witam,

    Mam glowe ENGL Powerball i Paczke 4x12" z glosnikami Celestion V12-60 oczywiscie SM57 (karta muzyczna ESI 1010e) buda do nagran ze scianki dzialowej (plyta gipsowa) wypelnionej rockwoolem akustycznym i wytlumionym od srodka obszytymi kawalkami rockwoola (zero akustyki nieomal zdaje sie). Moja gitara to ESP LTD sc-210 z przystawkami Di-Marzio PAF-7. Od dluzszego czasu probuje wyrzezbic cos soczystego i tlustego z niego ale wychodzi mi cos nadal zbyt siarczystego jak na moj przewybredny i wymagajacy gust ;P. Po tym co przemak napisal natychmiast przelaczylem wyjscie na wzmaku na 4ohmy a na kolumnie uzywam prawa polowe tj 2x12" ktora ma 16 ohmow. przy wszystkich moim probach ostatnio jechalem na wyjsciu 16 ohmowym. Kazda probe nagrywam i robie se zdjecie ustawien wzmaka mikrofonu oraz mierze cisnie powietrza w Ohio hahaha etc. Wrzuce wam 2/3 presety moje i ocenicie co sie dzieje waszym zdaniem i czemu (oddzielne posty moze na presety zebym ogarnal to wszystko). Dzis chce sprobowac dalej rzezbic i sie uczyc jak krecic i nagrywac wzmak. Musze poczekac bo za wczesnie jeszcze ;P Sprawdze te 4 Ohm i moze wyjme czesc lamp? Co radzicie?
  10. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Pre12 - to oczywiscie 16 ohmowe wyjscie bylo. Nagrywane w ciagu kilku ostatnich dni. Jak czytac panel mojego wzmaka: od lewej do prawej tylko dolny rzad. Gain, Bass, Middle-open, Middle-focused (nieaktywny w tym trybie tj OPEN - czyli ignorowac go), Treble, Lo and Hi lead Channel Volume (tryb Hi dlatego LED sie tam pali) no i Master A czyli master. Oczywisie Presence i Depth Punch(korektor niskich w koncowce mocy wg. instrukcji) aktywne zawsze i wszedzie.

    Załączone Pliki:

  11. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Pre14 tryby wszystkie te same co w Pre12 tylko pokretla w innych pozycjach. Ladniejsza gorka ale kapke srodka za malo dalem co nie?

    Załączone Pliki:

  12. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Stary preset nie mam pojecia o parametrach ktore nie sa pokazane na zdjeciach;P Wyszla mi duzo soczystsza gora ale cale brzmienie za bardzo zamkniete i malo sordka chyba <mysli>. Dziś sprobuje te 4 ohmy :)

    Załączone Pliki:

  13. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
  14. mate_ok Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    użytkownik Protoolsa / konstruktor BlueBoardAudio
    Lokalizacja:
    Katowice
    DAW:
    Pro Tools
    Jeśli masz trochę zdolności, czasu i wiary w siebie, możesz zrobić prostego moda polegającego na dorobieniu przełącznika, który będzie odcinał masę od katod jednej z par lamp mocy. Typowo stosowane rozwiązanie w Mesie Roadster, chyba jest również schemat do Heartbraker'a gdzieś w necie - tam to rozwiązanie ładnie widać.


    o znalazłem: http://tubefreak.com/hrtbrkpw.gif
  15. Wovo Użytkownik

    Zawód:
    rzeźnik
    Lokalizacja:
    Rybnik/Gliwice
    Nie można wyjać ot tak sobie lamp na przysłowiową pałę, bo jeśli mamy 4 lampy to one nie muszą grać równolegle. Mogą grać w pull-pushu w opcji full balanced, a wtedy wyjęcie jednej lampy będzie powodowało że wzmacniacz wzmocni tylko jedną połówkę sygnału.

    A z tą impedancją ... po to wzmacniacze mają kilka wyjść dla kilku impedancji głośnika, i po to mają transformator wyjściowy z różnymi odczepami, żeby siędo tego stosować. Wymysliły to dużo mądrzejsze głowy od nas. Przedewszystkim dopasowanie impedancji gwarantuje maksymalnie możliwą linearną ch-kę przetwarzania, a po drugie nie wypalamy - dosłownie nie wypalamy trafa i lamp końcowych. Dobre dopasowanie impedancji wyjścia to całkowita podstawa w konstrukcjach lampowych. Dlatego też np. zdecydowanie nie wolną odpalać head`ów i odpalać stand-by`a czyli napięcia anodowego bez podpiętej paczki, bo jeśli wzmacniacz nie ma jakiejś rezystancji zapięcej na wyjściach to lampa się dosłownie topi od środka.

    Po to jest instrukcja obsługi i opisy na urządzeniach żeby się do nich stosować. Jak ktoś nie zna sięna elektronice i nie zna dokładnie topologi danego wzmacniacza w ogóle nie powinien do niego łapek wkładać bo go może zabić.
  16. mate_ok Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    użytkownik Protoolsa / konstruktor BlueBoardAudio
    Lokalizacja:
    Katowice
    DAW:
    Pro Tools
    Primo: nie wiedziałem, że we wzmacniaczach gitarowych chodzi o maksymalnie liniową charakterystykę ;)
    Drugie Primo: Autorowi chodziło chyba o wyjęcie dwóch lamp. (swoją drogą kiedyś czytałem, że ktoś wyjął połówkę pary i całkiem mu się to podobało. Taki lampowy Harmonic Percolator ;)

    pzdr
  17. Wovo Użytkownik

    Zawód:
    rzeźnik
    Lokalizacja:
    Rybnik/Gliwice
    no a jednak - jak w każdym układzie chodzi o to by działał on maksymalnie stabilnie i w najlepszych dla siebie warunkach i punktach pracy wszystkich stopni co przekłada się na charakterystykę - napisałem że maksymalnie możliwą liniową ch-kę, a nie liniową ch-ke, w czym chodziło mi przede wszystkim o stabilną pracę układu. Nie czepiaj się słówek.

    Ja też kiedyś czytałem jak 500V zatrzymuje serce ... Poza tym jesli konstruktor uważałby że tak można, i że dzięki temu można uzyskać ciekawy efekt na pewno zrobiłby do tego odpowiedni przełącznik, tak jak np. w przypadku przełącznika prądów spoczynkowych, czy trybów pracy lamp pentoda-trioda.
    Wystarczy że w układzie mamy globalnie rozwiazaną sprawę prądu spoczynkowego (co jest bardzo częste w piecach gitarowych) i już wyjęcie jednej lampy powoduje zmianę prądów w pozostałych, a jak wiemy odpowiednie ustawienie prądów to kolejna podstawa ... bo wiemy to prawda ??

    Nie twierdzę że tak się nie da, że nikt tak nie robił, ale żeby cośrobićto trzeba chociaż trochę wiedzieć co się robi. Tym bardziej że w układach lampowych nie mamy napięć rządu 50V jak w tranzystorze, tylko nawet 10 razy większe. Do tego szkoda w głupi sposób upalić lampy, albo co gorsza transformator głośnikowy. Wtedy jest praktycznie po wzmacniaczu.
  18. mate_ok Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    użytkownik Protoolsa / konstruktor BlueBoardAudio
    Lokalizacja:
    Katowice
    DAW:
    Pro Tools
    oj tam czepiam się - niczego się nie czepiam :)

    Nie jestem fanem wyciągania lamp (bardziej z przyczyn takich, że już kilka pękło mi w palcach..) i dorobienie przełącznika, JEŚLI już ktoś chce się bawić w redukcję mocy to moim zdaniem najlepsza opcja. Jeszcze lepsza to obniżenie napięcia anodowego (łatwiej nasycić lampę = łatwiej przesterować), ale to już wyższa szkoła jazdy. Z resztą modów do JCM800 jest już kilkadziesiąt, jeśli nie więcej :)

    Może nie garść porad dla laika, ale wiele przydatnych informacji można również (a może przede wszystkim) znaleźć na Stronie Toma: http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/misc.htm#Regulacja

    pozdrawiam
  19. Koltun Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    inżynier dźwięku, technik backline
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase, Pro Tools
    Dzięki takim globalnym rozwiązaniom wymiana lamp mocy w popularnej DeeRce jest letką paranoją.
  20. Wovo Użytkownik

    Zawód:
    rzeźnik
    Lokalizacja:
    Rybnik/Gliwice
    Poza tym przy globalnej regulacji prądu trzeba mieć parowane lampy - a takie są droższe. Za to wykonanie globalnego sprzężenia jest tańsze, bo zawsze to jeden potencjometr a nie np.4, które podniosły by koszt wykonania wzmacniacza o dobrych kilka procent :)

    Obniżenie napięcia anodowego... czym chcesz to zrobić ?? Dzielnikiem napiecia ?? Przy takich napięciu moc wydzielona na rezystorach by je stopiła, a wymiana trafa = całkowita zmiana brzmienia, z resztą to samo z obniżeniem napięcia anodowego - całkowicie zmienia się brzmienie.

    Najlepszym sposobem obnizenia mocy wzmacniacza to albo power-breaker, albo sprzedarz starego i kupno nowego - słabszego head`a.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. engl blackmore redukcja mocy