1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Miks KONKURS - Ankieta - Smiechu Paparazzi Remix

Dyskusja w dziale 'Miks i mastering' rozpoczęta przez Smiechu, 15 Wrzesień 2011.

?

Które 3 miksy wg są najlepsze??

Poll closed 29 Wrzesień 2011.
01 ilość głosów: 14 43.8%
02 ilość głosów: 0 0.0%
03 ilość głosów: 0 0.0%
04 ilość głosów: 2 6.3%
05 ilość głosów: 0 0.0%
06 ilość głosów: 4 12.5%
07 ilość głosów: 0 0.0%
08 ilość głosów: 0 0.0%
09 ilość głosów: 0 0.0%
10 ilość głosów: 3 9.4%
11 ilość głosów: 1 3.1%
12 ilość głosów: 8 25.0%
13 ilość głosów: 0 0.0%
14 ilość głosów: 2 6.3%
15 ilość głosów: 13 40.6%
16 ilość głosów: 3 9.4%
17 ilość głosów: 14 43.8%
Głos można oddać na kilka pozycji.
  1. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    @Marcin

    To tak nie do końca... mi np. w Twoim pierwszym miksie podobała się naturalność i głębia jaka nadałeś swojemu miksowi... Mimo że Twój miks nie trzymał się ram "stylu" to miał tą szczyptę "pro" której w reszcie miksów brakowało... W ogólnym rozrachunku Twój miks wypadała słabo... ale od strony zawartości technicznej był dla mnie ciekawy... miałem nadzieje, że drugi miks będzie wypadkową... ale okazało się że nasze uwagi... zabiły to "pro" które słyszałem... W końcu wszyscy się uczymy...

    Co do moich uwag do miksów... napiszę coś pod koniec tygodnia... :D
  2. jaca Stały Użytkownik

    troche nie rozumiem , bo albo to:
    "A to, że coś mi wychodzi tak a nie inaczej bierze się w największym stopniu z jakiejs mojej naturalności/stylu który jest wciąż nieoszlifowany, dlatego nie potrafię go wytłumaczyć."
    albo to:
    "Jakoś nigdy nie starczało mi wiedzieć czego ktoś od miksu oczekuje, ja to muszę rozumieć i czuć, wręcz utożsamiać się z takim a nie innym brzmieniem."
    ;)

    u mnie niestety jeszcze nie ten czas zeby o stylach rozmawiać:D i pewnie dlatego nie kumam tego wyzej;)

    Doradz "tylko", jak "oni " to kleja i osadzaja w przestrzeni;)Głownie o pogłosy pytam.

    Alez jakie odpręzenie? Własnie cisnę aby takowego nie było i "gramy dalej". Znaczy gadamy;)

    U mnie ulubione to Cl1B czy jakoś tak;) , ProQ i ProC, oraz...Inflator :D
    Chyba skłamałem wcześniej bo napisałem ze tylko jedną grupe miałem a jednak , nie. Gary posżły , zgodnie z Twoja radą z filmiku;), w kompresje równoległą na Proc;)
    Reszta tak jak zawsze prosto i do celu. jedyny myk (jak dla mnie to nowość;) ) to gitarom podciąłem niskiego środka w mid. Koniec patentów :)
    Okroiłem Transmody o 2/3, jak sugerowałeś i finito... a, i wywaliłem większość z sumy;)
  3. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    Racja Jaca, ciągniesz temat, ja też, więc wszystko wporzo.

    Pogłosy! Od roku mam na ich punkcie niezłą fazę. W realizacji live żadko miewam problemy z wyczuciem gatunku, ale też nie trzeba się zastanawiać nad RMS'em w sensie cyfrowym, bo ma się zapas mocy a brzmienie tak na prawdę bardziej jest wrażeniowe niż proporsjonalne i w sporym stopniu podyktowane charakterem danego systemu nagłośnieniowego i akustyki na jaką się trafi (jeśli nie jest to plener). Miksując studyjnie cholera brakuje mi tej dynamiki, kopa, pasma, rozmiaru w odsłuchu i czuję się jak w o wiele zbyt małym samochodzie ;p W każdym razie, doszedłem do punktu w którym wypadałoby się zainteresowac efektami pogłosowymi, to niesamowicie wzbogaca brzmienie na koncercie, ale też nie ma lekko, bo żadko dostaje się procesory lub stół z dobrze brzmiącymi pogłosami. No i zacząłem kombinować, szukać, pytać i eksperymentować i w sumie w taki sposób wyrobiłem sobie to, czego chcę od przestrzeni i pogłosów. Pewnie z tego powodu podupadły u mnie pozostałe aspekty miksu bo tak mówię "mam fazę" na pogłosy i przez to też mniej skupiam się na innynch rzeczach. Ale do rzeczy!

    Najkrócej mogę to tak opisać (używam wtyczek Lexicon'a)

    Bębny, jeśli nie mają przyzwoicie brzmiących ambientów, to stosuję przeważnie Lexicon Chamber lub Room, czas 0,3-0,7s, bez wczesnych odbić, mocno rozmyty (diffuse). Sam pogłos powinien być szeroki, ale bez przesady, zdaża mi się robić prawie mono, to zależy od utworu i jego klimatu. Do ambientu wrzucam werbel, overy 6-10dB ciszej niż werbel i stopę 12dB ciszej niż werbel.

    Werbel, jego wkręcam do Lexicon Room z algorytmem gated, albo używam bramki. Chodzi o to żeby mieć pogłos który nie gaśnie zbyt szybko, ale ma okresloną długość. Z reguły zależy mi żeby ten pogłos był bardzo szeroki i właściwie dawał taki sam plan co werbel, czyli nie był za werblem, ale rozszerzał go.

    Gitary elektryczne, przeważnie używam Lexicon Chamber lub Hall, zaleznie od prędkości utworu. Tutaj już dużo wczesnych odbić, dąże do tego, żeby gitara znajdowała się "w pomieszczeniu" o dość dużej kubaturze, nie ogromne, ale duże. Fajnie ją to osadza w miksie. Ale akurat w konkursowym miksie tego nie robiłem w ogóle.

    Wokale, no tu jest cała gama możliwości i pełna dowolność bo na wokalu pogłos może robić wiele rzeczy. Może go zawężać (sic!), poszerzać, dawać wczesne odbicie i wrażenie śpiewu w korytarzu, robić plamę jak w balladzie albo być tak rozmyty i krótki że tylko powoduje sklejenie wokalu z miksem a w ogóle nie jest odczuwalny jak pogłos.

    Wszystkie te pogłosy ustawiam indywidualnie słuchająć co się dzieje i czy efekt daje fajne wrażenie, czy nie jest zbyt dużo pogłosu, czy nie słycać zanadto plastiku, czyli czy jakies pasmo nie zaczyna dominować w instrumencie z powodu pogłosu, czy nie robi się wrażenie "koncertu" albo "garażu" o ile nie jest ono pożądane. Najpierw przełączam presety, wybieram kilka które mi sie podobają, a potem z pomiędzy nich wybieram słuchając całości miksu te, które najładniej siedzą w miksie.

    Druga rzecz to automatyka głośności i panoramy. Na razie zacząłem zabawę z automatyką w takim zastosowaniu i robię to raczej typowo, czyli gitary węższe w zwrotkach, szerokie w refrenach. W refrenach daję więcej ambientu na bębnach i werbla, stopę jednoczesnie nieco rozjaśniam. Często robię też automatykę wysyłek na efekty, bo w głośniejszych miejscach pogłosy giną zawężając przestrzeń, a spodziewam się że jak jest głosniej, to i przestrzeń odzywa się bardziej.
  4. sinmix Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    www.brickwall.pl
    DAW:
    Cubase
    dokładnie to samo napisałem parę postów wczesniej :D Ale... wracając do tematu. ja zawsze twierdziłem że swój mix kaszanie "masterem" bo nie umiem, żyłuje na sumie aż się wskaźnik RMS kończy bo jest Cool - a wcale nie jest dlatego przygotowałem steamy z mojej sesji 1.50 min (styka myślę):

    1. Gary
    2. Bas
    3. Gitary
    4. Wokale

    16 bit, 44.1 KHz (stereo) paczka 62 Mb

    Tutaj do pobrania

    Wystarczy wgrać w DAW i macie mój miks z efektami, automatyką itd... bez mastera. Jeżeli ktoś pokusi się o zassanie i zrobienie mastera z tego - to też mi wiele pomoże - Licze na Marcina i innych obeznanych z tematem. No i można obadać jak brzmiały poszczególny grupy w moim miksie z jakimi poziomami wpadaja na master_bus. Z mojej strony na początek tyle... jak znajde jakieś pomysły żeby podzielić sie z Wami szczegółami to coś zamieszcze.

    Pozdrawiam,
  5. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    Chętnie pomogę, ale mam dzisiaj jedyny wolny dzień od czwartku a czekają mnie dwa dni roboty w Hali Stulecia, muszę troche dac głowie odpocząć.
  6. sinmix Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    www.brickwall.pl
    DAW:
    Cubase
    Dla ciekawskich porównanie mojego miksu z masterem gdzie ostatni w łańcuchu jako "dopałko sklejacz" był:

    1. Oxford Inflator,
    2. PSP VW,
    3. Waves L3

    Pewne wnioski też można wysunąć :D

    Pozdrawiam,

    Załączone Pliki:

  7. Nabla Użytkownik

    Lokalizacja:
    Poznań
    Przepraszam, że tak późno, ale problemy z czasem miałem, a później zapomniałem całkiem.

    W miksie wykorzystałem ślady od Śmiecha, niczego nie dogrywałem, ani nie podmieniałem. Nie użyłem śladów Ambient, bo nie miałem pomysłu jak to wykorzystać. Przesterowane gitary, to gitary od Śmiecha. Te z DI użyłem jak dodatkowy jazgoczący śmietnik, ale to takie symboliczne ilości były - głownie słychać te od Śmiecha. Miałem w miksie 12 grup (7 mono i 5 stereo) - Kick, Snare, T1 - T4, Toms, Drums, Drums Parallel, Bass, Guitars i Guitars DI i dwa efekty - pogłos na bębny i delay na gitary grające długie dźwięki. Po dwa tracki każdego toma skierowane na właściwą mu grupę mono i dopiero na niej obróbka w postaci Waves SSL E-channel. Generalnie są to wariacje na temat presetu "rack tom". Na grupę z kompresją równoległą wysyłałem z grup: Kick, Snare i Toms, podobnie z pogłosami bębnowymi. Na grupie Toms SSL E-Channel Stereo wprowadzający dodatkowy uśmiech dyskoteki. :) Kompresja równoległa zrealizowana dzięki CLA76 i puigtec. Ścieżki basu wysłałem na grupę mono, tam cla2a i E-channel. Bas DI oraz Ampeg poszły prosto, pozostałe dwa przesterowałem (izotope trash oraz distortion z cubase). Gitary trafiły na grupę stereo, tam cla3a, W api500, C4 stereo i jeszcze korektor dla próby opanowania dołu. Wokale sobie skopiowałem, tam uciąłem wszystko poniżej 1kHz, resztę przybrudziłem przesterem z Cubase i dodałem do tych normalnych, którym to podbiłem 2.4kHz o 2dB i półką górę o niecałe 3dB. Wokale są zaśpiewane nierockowo i nie umiałem zrobić ich bardziej "na twarz" uwzględniwszy ilość efektów już na nich zawartą. Na mostku wokale zamienione lewy z prawym. No i to chyba tyle. Miks, który trafił do konkursu to było zgranie nr10.
    arturmuzykant oraz jaca lubią to.

Share This Page