1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Kiedy miks jest gotowy?

Dyskusja w dziale 'Q&A - Marcin Bors (zakończone)' rozpoczęta przez undereason, 23 Grudzień 2010.

  1. undereason Użytkownik

    To strasznie oklepane pytanie, ale ciekaw jestem Twojej odpowiedzi.
    Skąd wiesz (pomijając sytuacje typu deadline), że miks jest już gotowy.
    Skąd przekonanie, że piosenka brzmi już świetnie i lepiej nie będzie?
    Po czym to poznajesz?
  2. marcin.bors gość specjalny

    Bardzo trudne pytanie.

    Po pierwsze staram sie omijac sytuacje typu deadline.

    Jezeli mam taka szanse, ustalem z wydawca, zespolem itp ze musze dostac np dwa miesiace po skonczeniu nagran na miks i master plyty.

    Goraca namawiam do tego typu rozwiazan.

    Raz, ze gwarantuja one w miare bezpieczny harmonogram prac, dwa - w tej branzy jezeli rzucimy luzno - "mysle, ze za dwa tygodnie bede gotowy" - termin ten uznawany jest za wiazacy.

    Kiedy staram sie oszacowac czas miksu plyty, zakladam minimum dwa dni na piosenke.

    Powod jest prosty - jestem zwolennikiem teorii, ze z kazdym miksem nalezy spotkac sie ponownie po kilku / kilkunasto - godzinnej przerwie.

    Czasami tylko i wylacznie po to, aby dokonac drobnych poprawek, czasami tylko po to, aby zgrac na czysto, zdarza sie, ze po to, aby rozpoczac prace nad nim od zera.

    Niestety im dluzej pracuje w tym zawodzie, tym bardziej nie jestem w stanie przewidziec swoich wrazen "po przerwie".

    I tak jak pisalem wczesniej - niekiedy miks z ktorego jestem zadowolony trwa 120 minut, kiedy indziej 4-5 dni.


    Ale wracajac do pytania kiedy jestem zadowolony z efektow swojej pracy (zakladajac, ze jestem, a nie jest to norma...).

    Staram sie zwracac uwage na kilka czynnikow:

    - przede wszystkim, czy wejscie wokalu magnetyzuje i wciaga

    - czy miks jest plastyczny, posiada glebie i przestrzen (niezaleznie od szerokosci stereo i ilosci efektow przestrzennych) korespondujaca z jego zawartoscia merytoryczna

    - czy utwor po miksie nie stracil charakteru, nie stal sie "zaglaskany" (bardzo trudny i wymagajacy dla mnie element gry)

    - czy dynamika wykonania i kompozycji mimo uzycia tysiecy kompresorow, korektorow itp. zostala zachowana (wariant idealny - uwydatniona)

    - czy ilosc wysokich czestotliwosci w sladach instrumentow nie powoduje rywalizacji muzyki z wokalem (w chwili obecnej, moj absolutny faworyt i snuzpowiekspedzacz :))

    - czy pasmo nagrania miesci sie w standardzie swiatowym (wariant idealny - zgadza sie jak diabli a nawet rozszerza standardy - poki co niedostepny...)

    - czy w nagraniu pojawiaja sie elementy, ktore spowoduja, ze jego atrakcyjnosc zostanie wyceniona na wiecej niz dwa przesluchania

    - czy udalo mi sie umiescic w nagraniu w blyskotliwy i muzyczny sposob element dla mnie charakterystyczny, a zarazem nowy (trudne, ale inspirujace)

    - czy nagranie bedzie wymagac glebokiej ingerencji podczas masteringu - (preferencyjnie - jak najmniejszej)

    Moglbym wymienic jeszcze kilkadziesiat tego typu pytan.

    Na chwile obecna te uznalbym za najwazniejsze.


    Niestety, znalezienie odpowiedzi na wszystkie z nich zajmuje z regulu duzo wiecej czasu, niz zaplanuje.

    Potrafie rozminac sie nawet o 365 dni. :)


    M
  3. undereason Użytkownik

    Absolutnie niesłychanie inspirujące.
    Bardzo Ci dziękuję.
    Co to znaczy, że miks jest/nie jest plastyczny?
  4. Dr. Fleischman Użytkownik

    Lokalizacja:
    Warszawa
    Masz na myśli odpowiednią equalizację stereo mixu w procesie masteringu? Mógłbyś napisać pokrótce co wg. Ciebie jest światowym standardem (chodzi o parametry)?
  5. marcin.bors gość specjalny

    Plastycznym nazywam miks, ktory nie jest statyczny, jego akcja rozgrywa sie na wielu planach i plaszczyznach, kazdy z jego elementow wzmacnia sile oddzialywania utworu a obcowanie z nim powoduje wrazenie odbioru muzyki w 3D.

    Definicja ta posiada co prawda posmak a la zwiedle voodoo (wybacz), ale inaczej nie potrafie.


    Tlumiki musza sie poruszac, panoramy pracowac, ilosci efektow zmieniac, a glos powinien sie zblizac i oddalac.....

    Oczywiscie o ile nie podejmujemy swiadomej decyzji o atakowaniu odbiorcy chlodnym i ordynarnie jednolitym transem.


    Natomiast piszac o "pasmie mieszczacym sie w swiatowym standardzie" nie mam na mysli zadnych konkretnych parametrow technicznych.

    Po prostu miksujac (w zasadzie proces ten rozpoczyna sie juz na etapie aranzacji i trwa do momentu rozpoczecia miksu) staram sie w taki sposob skladac barwy, proporcje i plany przestrzenne instrumentow, aby pasmo nagrania bylo jak najbardziej skuteczne, efektywne i pozbawione wszelkich dziur czy zbednych wypuklosci.

    Pracuje wiec do momentu, w ktorym jestem w stanie (bez poczucia obowiazku natychmiastowej zmiany zawodu) wlaczyc swoj miks po spedzeniu kilku minut z nagraniem BARDZO DOBRYM.


    Moje doswiadczenia z ostatnich 10 lat, bezwzglednie utwierdzily mnie rowniez w przekonaniu, ze opcja idealna jest MINIMALNA ingerencja w pasmo miksu podczas masteringu.

    Zbyt duze ryzyko zmian proporcji, odchudzenia bassu i centrali, uwydatnienia sybilantow itp.


    Goraco namawiam wiec, do traktowania miksu jako koncowego etapu pracy nad utworem.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. kiedy miks jest gotowy