1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

jaki mic do tomów ???

Dyskusja w dziale 'Bębny - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez sinquestsound, 24 Luty 2009.

  1. sinquestsound Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

    Panowie a toto AKG D-40 ??? cena jak na AKG smiesznie mala, mimo tego ze robione w Polsce moze by sie nadaly ???
  2. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    Cześc wszystkim, to moja pierwsza wypowiedź na tym forum, ale myślę że moge zabrac głos w tym wątku.

    MD421 to pewien standart który ma swój charakter, ale jest to jednak mikrofon jak na nasze możliwości drogi a i nie do każdego bębna i techniki gry pasuje. Próbowałem znaleźć coś co da mi w miarę pełny, bez przesadnego ataku dźwięk, nie wymagający jakiejś astronomicznej korekcji.

    Sam nie preferuję chorobiliwie bliskiego mikrofonowania zwłaszcza tomów żeby nie przemulić ich ani nie ując niepotrzebnie bardzo bliskiego pola membrany, która jak wiemy z odległości do kilku centymetrów wydaje dźwięki, które maja pozostać niesłyszalne w perspektywie całego instrumentu, więc dobrze by było żeby mikrofon do tomów dawał tez przyzwoitą izolacje od reszty zestawu. Próbowałem e602, e902, są dośc grube w dole, ale bardzo nierówne i zakolorowane w górze, wciąż jednak to dosc przyzwoity mikrofon, choć nie na każdym będnie sie go dowolnie ustawi (bębny z łożyskiem). Potem naturalnie SM57 i w zasadzie góra lepsza niż e604, ale SM57 dodaje mnóstwo niskiego środka co wymaga sporej korekcji, przy tym nie schodzi dośc nisko czasem nawet dla 2 toma jesli jest nisko strojony. Wszelkie pojemniki mają skłonnośc do strzelającej góry i chudego dołu co z reguły na tomach nie jest porządane. D2 i D4 są niezłe, ale mi osobiście do gustu nie przypadły bo brakuje im takiej przejżystej prezencji (chyba że miałem do czynienia z walniętymi egzemplarzami bo Audix slynie z prezencji). Potem spróbowałem i5 jako że nie przydał mi sie jeszcze nigdy na werbel i było mi go żal i BOMBA! okazuje sie że jest tak wyequalizowany przez producenta że w większości współczesnych gatunków na innych mikrofonach te właśnei pasma byśmy wycinali w korektorze, ma klarowna prezencję bez przesadzonego ataku, schodzi niżej niż SM57 i można go postawić nad tomem nawet 15cm tak że nie trzeba z niego dołu potem zdejmować, beben brzmi bardziej całościowo a przesłuch od reszty zestawu jest nadal w opanowywalnym przez bramki zakresie. Na floor tomach na prawdę niskich nadal wolę dać D112, D6 w tym miejscu brzmi strasznei dziwnie co mnie nie dziwi bo to potwornie mocno equalizowany mikrofon. Natomiast co do pojemników na tomach przy delikatniejszym graniu jestem bardzo na TAK :) jednak C1000 mnie również nie przekonuje, ten mikrofon to aspiryna, niszczy wątrobę.

    Trochę sie rozpisałem, ale myślę że będzie się wam chciało przeczytać :)
  3. acq Użytkownik

    Lokalizacja:
    nowy targ
    i5 nadaje sie do werbla nie mniej niż sm57... a ja ostatnio wolę i5 tylko dlatego że sm57 troche mi sie znudził. pewnie za jakiś czas znów 'odkryję' sm57 do werbla. czesto bardziej na brzmienie werbla wplywa bramkowanie i kompresja. to samo z resztą dotyczy tomów.
  4. sinquestsound Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

  5. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    z tym werblem to troche poza tematem, ale skomentuje jesli moge.

    kiedys uzywalem jakis czas i5 na werblu, ale przy srednio strojonych werblach, ktorych jest wiekszosc, chronicznie brakowalo mi na i5 niskiego srodka, fajna byla gora i separacja od hihatu, ale SM57 poprostu dawal ten niski srodek w sposob ktory w korelacji z dobrze grajacymi OH pozwalal domiksowac jedno do drugiego dajac to co trzeba w fecekcie. SM57 nieraz wydaje mi sie za ciemny, wiec polaczenie SM57 z i5 byloby dobre, ale jakis czas temu mialem okazje posluchac SM57 z roku 89 w porownaniu z moimi nowkami i koparka mi opadla. Nowe sa poprostu ciemniejsze, to samo tyczy sie SM58 jak sie troche pozniej okazalo przy porownaniu.

    To tyle z offtopicu, przepraszam ;-)
  6. sinquestsound Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

    Witam,
    Marcinie tak przeglądałem twoją stronkę i słuchałem nagrań i jestem pozytywnie nastawiony na to co robisz, jeźeli chodzi o nagrania nie wiem czemu ale IMO "estradowe na setkę" - są najlepsze pod względem brzmienia i tego czegoś hehe - ja nagrywając wielośladowo nie zrobiłem jeszcze nic coby mogło konkurować z nimi pod względem brzmieniowym ;( Myślę źe rozkręcisz się na forum , i pomożesz amatorom,desperatom, "profesjonalistom" i zwykłym śmiertelnikom tego forum ;)

    Witam i Pozdrawiam,
  7. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    No rzeczywiscie maja to COS! Sklada sie na to kilka czynnikow. Nie ma tam ostatnich moich produkcji jeszcze, ktora juz maja to "cos", poza tym na scenie sa bardzo dobre warunki dla bebnow, nie ma przestrzeni ktora by mulila. Z reguly mam na prawde dobry, dobrze zestrojony system PA, a na czyms takim dobrze sie kreci, ma sie odpowiednia perspektywe i pelne pasmo. No a po trzecie te nagrania robilem w wiekszosci na Midasach a wieloslady czesto pochodza z preampow ze slabszych stolow niestety :/ Ale to bylo, teraz jest juz znacznie lepiej, za jakis miesiac moze troche wiecej pojawi sie kolejna moja produkcja, to bede wdzieczny za podzielenie sie odczuciami co do tego "czegos" ;-)

    P.S. Dzisiaj bylem u Blazeja Domanskiego w S7 w Piasecznie i musze przyznac, ze zmienil moje postrzeganie brzmienia pod katem kompresji... Jestesmy nauczeni przez stara literature krotkich czasow atakow, ktore w dzisiejszych standartach, brzmieniach i wysokim RMS daja slabe, polskie, siarzyste i pozbawione dynamiki brzmienie. Niech tylko wroce z trasy do domu, musze wyprobowac wszystkiego co tam dzisiaj uslyszalem u Blazeja :D

    Niezly offtopic, zaraz nas admin wywali do innego dzialu :p
  8. konop_tnt Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Białystok
    DAW:
    Cubase
    Tutejsi Admini mają wyjątkowo ludzką twarz ;)
  9. dejote Użytkownik

    Zawód:
    inżynier dźwięku/reżyser filmowy
    Lokalizacja:
    Nowa Sól
    Admin nie wywali, moderator też :)
    Ludzką twarz? :)
    Twierdzisz że ktoś kto ma Chimp Studio ma ludzką twarz ?;)
  10. konop_tnt Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Białystok
    DAW:
    Cubase
    He, he - no moze nie ludzką, ale twarz naczelnych to na pewno :)
  11. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Biorac jako wzorzec samego siebie :p (stara szkola, przepracowalem kilka lat wiecej w analogu, niz cyfrze) - tu sie nie zgodze. Musze powiedziec, ze czesto ksztaltowalem brzmienie wlasnie czasami w kompresorze i czesto unikalem krotkich czasow; zdarza sie, ze mam niekiedy watplikowsci w ogole do uzycia kompresji na niektorych sladach :o W przypadku cyfry moze byc jeszcze gorzej z krotkimi czasami.

    (nie wiem, jak ustawia kompresory Blazej, ale byc moze chodzi o to samo - zwazajac na to, ze jakies 10 lat temu przesiedzialismy troche czasu razem w rezyserce :D )
  12. acq Użytkownik

    Lokalizacja:
    nowy targ
    ja często dubluje ścieżki tomów i werbla. orginalne kompresuje tylko dla kontroli, a na te zdublowane wstawiam mocną bramkę i kompresor, potem razem miksuje. problemem mogą być przesunięcia fazowe.
  13. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    Błażej obecnie preferuje dluzsze czasy w kompresji., oczywisice nie zamyka sie na inne, generalnie to bardzo otwarty na eksperymenty realizator, wedlug niego wszystko moze miec swoje zboczone zastosowanie ;-) A co do krotkich czasow w cyfrze, sa kompresory, ktore zachowuja dobry charakter przy krotkich czasach. Szczerze polecam FabFilter ProC, albo nawet kompresor z Reapera, tyle ze trzeba go dobrze opanowac bo to raczej narzedzie inzynierskie anizeli realizatorskie, no i jest totalnie przezroczysty co moze byc wada lub zaleta.
  14. studiocentrum Początkujący

    Lokalizacja:
    Kraków
    ja uzywam glownie 904,no ale jak mam dostep to MD421.
    czesto tez na tomach mozna dac SM57, sa jasniejsze w brzmieniu.

    a na werbel. uzywaliscie kiedys C414? brzmi ciekawie
  15. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    C414 jest stosowany na swiecie od dawna przy bebnach, nie tylko na werbel, ale np. na kotly. Osobiscie nie korzystam z tego, choc dosc czesto daje C414, ale na dol werbla.
  16. Marcin Szwajcer moderator globalny

    Zawód:
    wiadomo
    Lokalizacja:
    Wrocław
    słyszałem kiedyś połączenie SM57 na gorę werbla, SM57 na dół i C414 równolegle do membrany przy krawędzi naciągu. Wszystko pędzone na Milleni HV3D. Zmiksowane razem robiło wrażenie prawdziwego werbla przed twarzą i to bez użycia korekcji czy obróbki dynamicznej!
  17. oses Użytkownik

    Ja uzywam zenkow MD421. Kiedys zrobilem porownanie 421 i jajek EV(nie pamietam modelu). Zenki po flacie a przy Ev skonczyly mi sie EQ i pomysly i nawet sie nie zblizylem do brzmienia 421. Przepasc po prostu. Widzialem tez ze Omar Hakim uzywa U87 na tomy, Sesje nagrywal Bruce Swieden dla J Lo. A na overach ROYERKI , probowalem tylko z floor tomem gdyz mam do dyspozycji tylko jedna sztuke. Brzmienie ok ale nie moglem sobie dac rady z przesluchami. Moze zle go postawilem. Trzeba bylo go bardzo mocno bramkowac, ale do samplowania jestem jak najbardziej za.
    http://www.soundonsound.com/sos/nov09/images/Swedien_02.jpg

Share This Page