1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Hey - użyte narzędzia

Dyskusja w dziale 'Q&A - Marcin Bors (zakończone)' rozpoczęta przez Viki, 9 Grudzień 2010.

  1. Viki Początkujący

    Mógłbyś zdradzić jakich technik,narzędzi,oraz instrumentów używaliście podczas nagrań MURP?Czy całość materiału była nagrywana u Ciebie w studio czy także gdzieś indziej ?
  2. marcin.bors gość specjalny

    Witaj!

    Lwia czesc instrumentow byla nagrana w miasteczku westernowym w Sarnowej Gorze.

    Sala dlugosci ok 50 metrow, absolutnie niesymetryczna, totalnie skosna, pokryta papa dzieki ktorej nie mozemy nagrywac kiedy pada (130 dB huku - nagralem, jego fragment znajdziesz w koncowce piosenki Piersi Cwierc), zimno jak diabli, w ciagu dnia w mikrofonach slychac zycie wsi, totalne spadki napiecia, brumy w Lipinskich.

    Byla to pierwsza moja wyjazdowa sesja. 40% gazy za plyte poszlo na stworzenie mobilnego zestawu, ktory projektowalem od swoich urodzin 10 miesiecy wczesniej (racki, okablowanie, odsluch, transport itp) pozostale 60% na dokladnie 3 mikrofony.

    (((((swoja droga niezly prezent co? jade do studia w swoje urodziny, wieczorem koncert Pogodno i Mitch And Mitch - nagle telefon z taka propozycja...)))))))

    Strach jak diabli, plyta na ktora w pewnym sensie czekalem i pracowalem ok 9 lat, olbrzymia odpowiedzialnosc.

    Nowy studyjny Hey po 5 latach przerwy, po gigantycznym sukcesie dwoch solowych plyt Katarzyny i plyty "Unplugged". Wyobraz sobie...

    Na dodatek, miesiac przed sesja podejmuje decyzje, ze sprzedaja czesc fantow i kupuje dwa Colesy, dwa Royery, Josephsona e22. Slowem - mikrofony na ktorych nigdy nie pracowalem.

    I decyduje, ze 90% nagran robie na nich.

    Pierwszego dnia po przyjezdzie, prosze managera Krszytofa Dominik (uszanowanie!) o zakup 110 m kabla mikrofonowego oraz dwoch XLRF i dwoch XLRM.

    Bob lutuje dwa 55 m przewody i rozstawiamy Colesy na koncu sali. Stoja tam do konca nagran. Kazdy slad nagrywamy rownolegle z sala.

    Zero separacji "rezyserki" (w istocie sali barowej) od, z przeproszeniem Live Room (w istocie sala koncertowa).

    Kupujemy z Gienia i Pawlem Krawczyk 10 mb najtanszej wykladziny, instalujemy ja na drzwiach.

    Usytuowanie wzmacniaczy i bebnow determinuje ilosc przesluchow do rezyserki (w istocie baru).

    Gitary elektryczne nagrywamy Royerem 122, Josephsonem e22 (Steve Albini jest mistrzem!!! sprawdzcie ten mikrofon!!!).

    Glowna gitara basowa jest totalnie niestrojacy Hofner w wieku Kuby Wojewodzkiego i 50 watowy gitarowy wzmacniacz Fender Bassman 50 z kolumna 2x15 cali.

    Drugiego dnia nagran palimy jeden glosnik (c'mon!!!).

    Nagrywamy rzucany przez Boba lancuch i Marcina grajacego na maszynie do pisania ("Boje sie"), mnostwo efektow zycia wsi, kazdy pomysl ktory przyjdzie do glowy.

    Okazuje sie, ze starusienki Dual Showman Marcina (najlepszy wzmacniacz gitarowy jaki slyszalem!!!!! odjazd) nie brzmi z kablem Monstera za 1000 pln...

    Szukamy po necie, odpowiedz przynosi Michael Fuller (szef firmy Fulltone). Wepnijcie jakikolwiek efekt bez True Bypassa. Zadziala.

    Wpinamy... Dziala... ODJAZD.

    Nagrywamy gitary akustyczne grajac w trojke live. Pawel z Marcinem na swoich Martinach na stolach, ja pomiedzy nimi na podlodze.

    Dlaczego? Nie bylo szans na inna pozycje - za krotkie kable sluchawkowe...

    Mamy kilka werbli, dwie centrale Yamahy, duzy zestaw Maple Custom i maly DW.

    Okolo 40 roznych naciagow do bebnow.

    Jeden dzien poswiecamy na strojenie bebnow.

    70% piosenek nagrywamy wtaki sposob, ze zestawiam dwie centrale do siebie i nagrywam tylko naciag rezonujacy centrali dostawionej.

    Odwiedza nas Przemek Myszor i Jarek Jozwicki i nagrywamy mnostwo klawiszy. W piosence Piersi Cwierc, na Wurlitzerze w tym samym czasie gra Pawel, Marcin i Przemek..

    Ja przygotowuje pad w otwierajacym album "Vanitas" z jednoglosowego generatora Mooga (calosc trwa okolo 3 h) i skladam beat do tej piosenki ze swojej wlasnej roboty biblioteki trzaskow.

    To tylko kilka opowiesci.



    Co najwazniejsze - przez cale 4 tygodnie nagran, mam wrazenie ze pracuje z niezwykle ambitnymi i pracowitymi debiutantami.

    NIGDY wczesniej nie spotkalem sie z takim poswieceniem ze strony zespolu.

    Bylo naprawde fantastycznie. Bob, Jacek, Marcin, Pawel - dziekuje za zaufanie i cierpliwosc!!!



    Od maja, tuz po odbiorze mojego wymarzonego E LAMa 251 (dziekuje Konrad!) rejestrujemy z Katarzyna wokale juz u mnie w studio.

    Generalnie spotykamy sie ok 16-17, idziemy na obiad, rozmawiamy do ok 24, nagrywamy do ok 5 rano.

    Switem wychodzimy i dzien pozniej to samo.

    Ilosci przeplywajacego pradu podczas tych sesji (spokojnie - nie mam na mysli uzywek!!!) nie da sie zamienic na slowa..

    Specjalnie do piosenki "Nie wiecej", tonac w dlugach kupuje RCA77DX. Niewiarygodny mikrofon.

    Od kilku tygodni jest juz na zawsze u Macka Cieslaka, uwazam ze jemu bedzie jeszcze lepiej sluzyl.




    A po nagraniach, jeszcze slady nr 134-139 do Piersi Cwierc w Lubrzy - fortepian w moim harpaganskim wykonaniu, kilkaset minibarw (skrecze i dzwiek psutej wkladki gramofonowej do utworu tytulowego, moogi, halasy, glupoty itp) i ponad miesiac miksow.


    Master - bez dociskania, lekko, w dwoch wersjach - z Zenerem w opcji THD na sumie i bez. Korekcja w zakresie +/- 1 dB.


    Fine!

    P.S. Nasz serdeczny przyjaciel Grzegorz Lipiec przygotowal film o pracy nad ta plyta. Jest dostepny w wersji z DVD. Chyba warty poswiecenia nan godziny.

    Chcociazby zeby zrozumiec jak niewiarygodnym wariatem jest jego tworca.

    Pacyfka Grzegorz!!! "byly bitwy, byly starcia" !
    Dzidzia, BtQ, dred oraz 7 innych osób lubi to.
  3. dejote Użytkownik

    Zawód:
    inżynier dźwięku/reżyser filmowy
    Lokalizacja:
    Nowa Sól
    Masa szaleństwa i chaosu - ale to miło wiedzieć że ludzie z o wiele większym doświadczeniem, robiący najlepsze płyty w kraju mają zwyczajne problemy - typu za krótki kabel od słuchawek, jak ja :)
    Dołączam się do pozdrowień do Grzesia, Piotrka Materny i całej ekipy "Skajowizji" :)
  4. Tasiorowski Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Gdynia
    łoł stary, z zapartym tchem można to czytać. To miło że w tym dziwnym świecie są jeszcze romantyczne dusze, Cheeers !!
  5. Rafaell Użytkownik

    Tak zdobywało się Dziki Zachód
  6. Rafaell Użytkownik

    Czy nagrywałeś wokal Katarzyny z oryginalnego kabla będącego w zestawieniu ?
  7. marcin.bors gość specjalny

    Jezeli masz na mysli przewod laczacy 251 z zasilaczem, to jak najbardziej tak.
  8. Dr. Fleischman Użytkownik

    Lokalizacja:
    Warszawa
    W filmie dvd MURP jest fragment (zaraz po wywodach na temat ptasiej rodziny...) w którym rejestrujesz K. Nosowską. Głównym mikrofonem jest Ela M 251 a z tyłu (z boku?) widać drugi mikrofon, chyba Royera 121. Czy zapisywałeś wokal na dwa mikrofony jednocześnie czy może Royer po prostu sobie tylko stoi :)?
    Abstrahując od tego konkretnego przypadku, zdarza się, że wokalistów nagrywasz przy pomocy kilku mikrofonów?
  9. marcin.bors gość specjalny

    Kiedy nagrywam wokale rozstawiam kilka mikrofonow i spiewam.

    Wspomniana scena byla krecona podczas nagran do piosenki "Boje Sie" a z tego co pamietam, wysoki glos nagrywalem Royerem 122 a niski E LAMem.

    Nie zdarzyla mi sie sytuacja w ktorej glos rejestrowalbym na kilka mikrofonow w ujeciu bliskim, natomiast zdarza sie, ze dostawiam mikrofon ambientowy.

    W niektorych przypadkach taka technika, nawet w najbardziej podlych warunkach akustycznych przynosi bardzo ciekawe efekty i zmusza do innego myslenia o wlozeniu glosu w miks.

    Sprobuj!

    Np. bliskie pole dynamikiem (SM57 lub MD441) a plan dalszy pojemnoscia z charakterystyka dookolna lub para stereo w ukladzie Blumleina.
    Dzidzia lubi to.
  10. Maciej Lisiecki Początkujący

    Lokalizacja:
    Warszawa
    Witam.
    Marcinie, jakiego klawisza/syntezatora użyłeś w refrenie utworu "Boję się", aby osiągnąć ten wspaniały, niski, basowy dźwięk?
  11. marcin.bors gość specjalny

    Moog Voyager.

    Slad midi przepisany zostal dwukrotnie: pila + kwadrat.

    Oba w DI Avalon U5.
  12. Maciej Lisiecki Początkujący

    Lokalizacja:
    Warszawa
    Bardzo dziękuję za kolejną wyczerpującą odpowiedź Marcinie!
    Wczoraj cały dzień analizowałem płytę "USB' pod kątem tego, co napisałeś.

    Wesołych i spokojnych Świąt dla Ciebie i wszystkich na forum.
    Pozdrawiam!
  13. Laser Użytkownik

    Zawód:
    Niewykonywany
    Lokalizacja:
    Wroclove
    DAW:
    Cubase, Reaper
    Odnośnie Hey'a, pojawiałeś się przy zespole w tych ważniejszych momentach po nagraniu MURP, czy na koncercie w Trójce, albo na Najmniejszym Koncercie Świata itp. Jaka była twoja rola w tych wydarzeniach?

    To jeszcze pytanie nie dotyczące Twojej pracy, ale na pewno znasz na nie odpowiedź: Czy mógłbyś pokrótce opisać setup koncertowy Hey'a po nagraniu MURP, konkretnie chodzi mi o elementy wykraczające poza standard, czyli elektrownie Krzyśka, Pawła i Boba? Czy jakiekolwiek (poza początkiem Vanitas oczywiście) dźwięki były odpalane spoza sceny, np przez akustyka?
  14. Lex Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Manager
    Lokalizacja:
    East Hollywood/Silesia
    A ja mam problem z ukręceniem fajnego basu na Voyagerze, już prędzej na Rogue... :/ Czy również na Voyager jest zagrany ten tłuściutki motyw pod koniec "Kto tam? Kto jest w środku?" Bardzo mi się podoba.Taki bas jest już z samego mooga, czy jest podrasowany eq w trakcie miksu?
    Zapisujesz sobie ustawienia fajnych brzmień? Jeśli tak, to czy później wychodzisz od nich kręcąc coś nowego, czy kręcisz zawsze od zera?
    Masz chyba Rolanda TR-707, to wersja zmodowana? Przez co przepuszczasz ten automat żeby uzyskać "mniej standardowe" brzmienia? Czy jest on użyty na MORP?
  15. marcin.bors gość specjalny

    Po kolei zatem:

    Laser:

    W przypadku koncertu w PR3 odpowiedzialny bylem za miks live ktory byl transmitowany na antenie radia.

    Sytacja okazala sie dosyc trudna, gdyz polskie radio z reguly nie zgadza sie na realizacje koncertu przez osoby z zewnatrz.

    Jednak udalo sie. Dziekuje Pani Zosiu !!!

    Jezeli chodzi o NKS (zarowno Heya jak i Lecha Janerki), moja rola polegala na zarejestrowaniu sladow (oczywiscie we wspolpracy ze sztabem dzwiekowym Alverni), a po zakonczeniu montazu obrazu, na miksie stereo i przygotowaniu miksu do kodowania 5.1, ktorego dokonal Piotr Witkowski.

    Jezeli chodzi o opazdzierzenie elementow elektornicznych z MURP w warunkach Live:

    Bob uzywa modulu (nie mam pewnosci, ale wydaje mi sie, ze jest to Yamah DTX - zapytam) i czterech padow - zastepuje tym samym, wiekszosc barw syntetycznych bebnow z utworow "piersi Cwierc", "MURP", "Boje Sie".

    Pawel i Krzysztof korzystaja z MacBookow, Logica i kilku VSTi.

    Czesc sampli ktorymi graja zsotala przygotowana przeze mnie i pochodzi ze sladow z plyty, czesc to ich wierne imitacje.

    Dodatkowo Krzysztof uzywa Nord Electro 3 do barw Rhodesa, Wurlitzera i pianina, oraz Mooga Voyager.

    Jedynym elementem wypuszczanym przez Nastiego (uszanowanie!) jest intro, wszystkie pozostale elementy sa grane na zywo.

    Lex:

    Rozumiem twoj problem. Prawdopodobnie ze wzgledu na fakt, iz Voyager ma duzo wiekszy zapas dynamiki niz stare Moogi, niskie czestotliwosci nie zaokraglaja sie tak jak w poprzednikach i wymagana jest lekka gimnastyka umyslu, aby osiagnac w PELNI zadawalajace efekty z dziedziny bassy syntetyczne.

    W "Kto Tam?" na pewno najnizsze czestotliwosci zapewnia Voyager, jednak charkot z gory to dwa Microkorgi puszczone przez fuzzy gitarowe.

    Zapisany wczesniej slad midi, wypuszczalem trzy razy i staralem sie poskladac z trzech barw jedna wlasciwa.

    Jezeli chodzi o miks, czesciej niz EQ uzywam na Moogu kompresji.

    Jezeli jest bardzo szybka podsteruje najnizszy dol (instant retro!), jezeli elegancka i wolna, zaokragli brzmienie, jezeli agresywna - doda ataku.

    Cala reszta to zabawa filtrami i oscylatorami podczas edycji barwy.

    Niestety, bardzo rzadko zapisuje swoje barwy z dwoch powodow.

    Po pierwsze - proces zapisywania jest wyjatkowo nieintuicyjny i nie potrafie go zapamietac :))), a po drugie - krecenie od zera uczy mnie obslugi syntezatorow.

    A jest to dziedzina ktora jestem z wielu powodow bardzo zainteresowany.

    Roland TR-707 ktorego uzywam nie jest moj, nalezy do Przemka Myszora.

    Jest to jak najbardziej standardowy model. W ramach tuningu i odstepstw od normy, ma jedynie uszkodzone gniazdo zasilania...

    Ale podoba mi sie bardzo zmodyfikowana 707ka (zawsze zapominam jeak nazywa sie firma, ktora robi mod z krosownica...) i na pewno postaram sie ja zdobyc.

    Szukajac jej nieoczywistych barw, najczesciej uzywam przesterowania z przedwzmacniaczy mikrofonowych, lub wszelkich efektow gitarowych.

    Te ostatnie, sa zreszta wybitnie inspirujace w zasadzie na wszelkich zrodlach.

    Serio!!!

    M
    Dzidzia lubi to.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. hey kto tam kto jest w środku midi