1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Gitary nagrane w 16 bitach

Dyskusja w dziale 'Gitara - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez Józek, 3 Grudzień 2009.

  1. Józek Początkujący

    Witam nagrywałem ostatnio gitary przy pomocy Line 6 Tone Port ux2 i cubase sx. Niestety przed nagraniami robiłem reinstalkę pod farma i ... zapomniałem zmienic ustawien sterownika ton port'a na 24bit. Projekt w Cubase był ustawiony na 24 bity, ale sterownik od line6 na 16bit. Pytanie czy warto teraz zabierać się za to wszystko od początku? czy nagranie wszystkiego ponownie z ustawieniem sterownika line6 na 24 bity naprawde jest konieczne? Czy wpłynie to na brzmienie?. Interesuje mnie też czy ktoś kto będzie to miksował nie będzie miał problemów z formatem.

    pozdrawiam
  2. Hollowman Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

    Zawód:
    Wkurzanie ludzi...:)
    Lokalizacja:
    Poznan
    zrobilem dokladnie taki sam blad jak ty, tez postawilem ponownie system a zapomnialem pobawic sie ustawieniami.
    szczerze mowiac roznicy ogormnej nie slyszalem ale byc moze jestem gluchy.
    w mojej opinii - nie, nie ma sensu zabierac sie za to od poczatku
  3. zenon59 Użytkownik

    Lokalizacja:
    Łódź
    nie warto - jeśli wykonanie - performance :) - jest ok. ale na etapie miksu przekonwertowałbym na 24bit lub nawet 32bit - dla bitowego buforu na przester.
  4. Józek Początkujący

    Dzięki...
  5. wojt Użytkownik

    Lokalizacja:
    Warszawa
    Możesz spróbować nagrać gitarę raz w 16 bitach, drugi raz w 24, potem przepuścić każdą z nich przez kilka pluginów, jakich zamierzasz używać w miksie i zobaczyć, czy jest jakaś istotna różnica w brzmieniu. Może się okazać, że brzmienie 16 bitowe bardziej Ci odpowiada. Testuj, próbuj, szukaj brzmień, question authority ;)
  6. BtQ Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kraków
    DAW:
    Pro Tools
    Sporo zależy od charakteru utworu. Przy sporej kompresji na bębnach i nienajlepiej wysterowanych torach przy nagraniu problem pojawi się napewno. Jednak przy dobrym wysterowaniu i niewielkiej kompresji scieżek istnieje duże prawdopodobieństwo, że różnica będzie prawie pomijalna. Ja na Twoim miejscu raczej nie nagrywałbym bębnów jeszcze raz (chyba, że można je lepiej nagrać pod kątem muzycznym czy brzmieniowym). Raz sam miałem dość spory problem z bębnami w 16 bitach. Zniekształcenia kwantyzacji były słyszalne z powodu skrajnej kompresji na śladach-ostatecznie jakoś udało się to zamaskować w całym miksie. Największe problemy były z blachami.

    Problemu z formatami nie będzie nikt miał napewno. Szczególnie, że program był ustawiony na 24 bity (więc dopisywał i tak puste bity do danych, które otrzymał)
  7. BtQ Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kraków
    DAW:
    Pro Tools
    To już moim zdaniem lekka przesada.
    Pierwsze słyszę, żeby szum kwantyzacji komuś bardziej odpowiadał niż jego brak ;)
    Jest w świecie audio wiele zniekształceń przyjemnych dla ludzkiego ucha ale napewno nie jest nim szum kwantyzacji!!! (słyszałeś go kiedyś?)

    Jasne, można wykorzystać kwantyzację do efektów specjalnych ale tu przecież nie o to chodzi...
  8. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Ale kolega o gitarach, a Ty o bębnach... czytacie? :)
  9. BtQ Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kraków
    DAW:
    Pro Tools
    Kurcze nie wiem skąd mi te bębny... Sorry- mam dziś zamotany dzień ;)
    Myslę, że z gitarami powinien być trochę mniejszy problem. ale sytuacja wygląda podobnie.
  10. wojt Użytkownik

    Lokalizacja:
    Warszawa
    Prawdę mówiąc nie słyszałem czystego szumu kwantyzacji, ale domyślam, się że może być wredny, mimo to pozostanę przy swoim, nawet jak nikt się ze mną nie zgodzi :)
    Słuchać dźwięku i oceniać. Bo czy trzaski z winylowej płyty brzmią dobrze same w sobie? A dither sam w sobie? (ja nie wiem, bo nie słuchałem, ale mogę się domyśleć) Jednak trzaski winyla i dither dodaje się do materiału audio.
    Może gdybym miał nagrywać klasykę dla melomanów, to bym tak nie mówił, ale póki co... Zgadzam się ze sobą ;)
  11. Lolo Stały Użytkownik

    Zawód:
    pogrzebacz
    Lokalizacja:
    Grodków/Wrocław
    DAW:
    Reaper
    Jako, że brud tak jak w metalu tak i w hh jest polecany to się wypowiem. Stosowanie 12 czy 8 bitowych próbek to już kanon, trzeszczą, słychać wszędzie i nie trzeba sztucznie ich niszczyć (przesterowywać), szum winyla to inna bajka, bo albo jest on elementem świadomego zabiegu kosmetycznego (wtedy jest to szum na całym materiale w jakości 24bit/96kHz, albo jest to zamysł artystyczny i im on bardziej jest brudny, zniszczony i im lepiej go "słychać" tym lepiej. Okrągłe, wypieszczone sample są ładne, ale są jak to ktoś napisał "bezpłciowe", dlatego niszczy się je robiąc zlepek szurania łopatą i uderzeń młotem w blachę. Jeżeli brud jest przemyślany to ok, jeżeli to wina toru audio, to niestety, ale nie.
  12. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Do czego to doszlo, ze 16 bitow to za malo? Jezeli slad ma wiecej niz -15 w peaku, to nikt nie uslyszy roznicy, a nawet, jakby twierdzil, ze slyszy, to co z tego?

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. bity gitarowe