1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Efekty przed paczka czy po nagraniu ?

Dyskusja w dziale 'Gitara - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez ghetto_blaster, 25 Październik 2009.

  1. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Ze wzgledu na nature mixowania audio dobrze jest kiedy realizator ma kontrole nad parametrami wszelkich gitarowych efektow. Czy waszym zdaniem np ten sam chorous mono bedzie brzmial tak 'samo' nalożony na track jak wrzucony miedzy wzmak i pake i uchwycony mikiem ? Na logike ten sam algorytm powinien tworzyć te sama kopie ale moze praktyka pokazuje inaczej albo moja logika jest lewa :D.
  2. Adam Użytkownik

    Lokalizacja:
    Poznań/Zabrze
    Nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie, ale jeśli zmienisz sygnał przed rejestracją mikrofonem to nagrasz także odpowiedź pomieszczenia ze zmienionego sygnału. Czyli "właściwości" pomieszczenia nałożą się także na ten chorus...tak na moje przynajmniej :)
  3. Koltun Przyjaciel dzwiek.org

    Zawód:
    inżynier dźwięku, technik backline
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase, Pro Tools
    Wpięcie jakiegokolwiek efektu modulacyjnego pomiędzy gitarę a wzmacniacz wpłynie na artykulację gitarzysty.
  4. Hollowman Konto zlikwidowane na zyczenie uzytkownika

    Zawód:
    Wkurzanie ludzi...:)
    Lokalizacja:
    Poznan
    dlaczego wpinasz efekty miedzy wzmacniacz a paczke?
  5. Smiechu Stały Użytkownik

    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar
    Po pierwsze to efekty mogą być co najwyżej miedzy... preampem a powerampem we wzmacniaczu...
    Tak więc efekt będzie zmieniony o to co doda charakter koncówki mocy, kolumny, pomieszczenia, mikrofonu itd...

    Osobiście efekty modulacyjne typy chorus, phaser, flanger wole dodać na etapie miksowania, gdyż gitarzyści często po prostu nie mają umiaru w głebokości ustawienia tych efektów...

    Oczywiscie to zależy od samego gitarzysty, bo jeśli ma rzeczywiscie fajnie ustawione brzmienia, idelanie pasujące do utworu... to nie ma sensu bawić sie z tym potem w miksie... najlepiej nagrac z efektami...
  6. wojt Użytkownik

    Lokalizacja:
    Warszawa
    ... a ze względu na wizję artystyczną zespołu dobrze jest, jak poszczególni muzycy nagrywają swoje wcześniej wypracowane brzmienia. Realizator powinien umieć ułożyć je tak, żeby wszystko się dobrze zgrywało. Zresztą, tutaj jest jedno z uzasadnień dla nagrywania jednocześnie czystego sygnału instrumentu i sygnału po przetworzeniu (z głośników).
  7. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Żłe się wyraziłem z tą paczką - oczywiście przed paczka czyli za preampem. Czy kostka bossa przezylaby takie moce jakie napedzaja kolumne ? Czy poziom sygnalu po wyjsciu z kostki bylby praktycznie zaden dla głośnika a kostce nic by nie bylo ?
  8. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Bo tak teoretycznie to jezeli chorous przejdzie przez poweramp, pake i mikrofon (pomijamy odpowiedz pomieszczenia bo sygnal nie przekracza 80 dBSPL a mikrofon jest blisko paki) to efekt bedzie ten sam jak chorous kopiujacy sygnal ktory zostal przez te elementy przetworzony. Sam chorous mam mniej wiecej ten sam poziom co oryginal i nie wiem czemu cos mialoby go odmienic przeciez on jest kopia odmienionego syngalu i jedynie zmodulowany. Ogolnie juz nie o to chodzi tu o to zeby byl identyczny tylko zeby nie byl mniej szlachetny czy cos. Chodzi mi o nagrywanie samego siebie wiec fajnie zebym mogl zamienic sobie sinusoide na kwadrat badz trojkat tudziez jak mnie najdzie to z chorousa na flanger się przeżucić itp.
  9. wojt Użytkownik

    Lokalizacja:
    Warszawa
    Wg mnie najlepsze, ale nei wiem czy dla Ciebie odpowiednie rozwiązanie tego problemu polega na rozdzieleniu sygnału za preampem na dwa. Pierwszy od razu jest nagrywany, drugi puszczony jest przez przez kostki efektowe do pieca i ewentualnie z pieca nagrywany.
    W ten sposób grasz słysząc przybliżony efekt Twojej gry i rejestrujesz sobie sygnał, który dowolnie potem obrabiasz. Zdaje się, że rozwiązuje to opisany przez Ciebie problem...
  10. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Brzmi sensownie nawet bardzo sam powinienem na to w pasc :D. Czyli nagrywam sygnal efects out z głwoy, kanaly wzmaka na maksa daja sygnal -9 ponizej 0 przepuszczone przez interfejs. Teraz tylko zadbac zeby taki wlasnie sam sygnal do Power Ampa wrócił. Teraz tylko nie wiem jak utrzymać unity gain na interfejsie bo tam jest skala 0 - 10 ale jakoś dojde do tego. Dzieki
  11. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Wystarczy, że nastąpi przester _po_ chorusie (na preampie, końcowce mocy itp.) i się zrobi co innego niż w przypadku przestera z dodanym później chorusem.
  12. DawidZ Użytkownik

    Lokalizacja:
    Kielce
    IMHO najlepiej nagrywać (co najmniej) dwa sygnały: 1. czysty ''z linii'' bezpośrednio z gitary (przez dibox) i 2. ''obrobiony'' z pieca, przez mikrofon/mikrofony.
    Podczas nagrania kręcisz sobie brzmienie w piecu/efektach i w konfiguracji jakiej Ci pasuje i nagrywasz. Jeśli pozniej podczas misku takie ukręcone brzmienie odpowiada Ci i klei się z resztą to OK. Jeśli nie, to masz też nagrany ''awaryjny'', czysty sygnał z przetworników gitary który mozesz wrzucic np. do Amplitube xGear i wtedy kręcisz gałami do woli...:)
    Takim sposobem masz możliwość kreowania brzmienia na etapie zarówno nagrania jaki i miksu ograniczone prakycznie tylko Twoja wyobraźnią...:)
    Pozdr,
  13. Tasiorowski Stały Użytkownik

    Lokalizacja:
    Gdynia
    Myślę, że to zależy jakiej klasy masz efekt. Jeżeli na przykład nagrywasz jakieś gitary RETRO i masz w kostkach piękne electro-harmonixy tudzież fulltony, to warto już z tym nagrać. Wymaga to jednak świadomości brzmienia - zarówno samej gitary jak i całości. Ja się również przychylę do tego, co mówił Joachim - po przesterze ( a nawet lekkim crunchu - tutaj chyba nawet bardziej ) brzmienie "zefektowane" różni się od takiego przepuszczonego później przez plugin - moim zdaniem na korzyść tego pierwszego.
  14. ghetto_blaster Użytkownik

    Zawód:
    Student
    Lokalizacja:
    Irlandia
    Od nie dawna wiem juz jakie wielkie znaczenie maja lampy mocy we wzmacniaczu takrze oczywisctym jest ze jest roznica i to duza. Na moim wzmacniaczu Depth Punch i Presence to funkcje obslugiwane przez lampy mocy czyli tlusty bas i prezencja - cholernie wazne :) Wlasnie padly mi owe lampy a zalorzylem kiedys watek o lampach i go teraz kontynuje. zapraszam

Share This Page