1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Dylemat pomiędzy procesorem a karty wyborem. ;)

Dyskusja w dziale 'Komputery, Interfejsy, Oprogramowanie - Mac & PC' rozpoczęta przez Mumion, 19 Sierpień 2011.

  1. Mumion Początkujący

    Witam serdecznie wszystkich.
    Od paru miesięcy przekopuję się przez różne fora i zasoby internetowe w poszukiwaniu odpowiedniej dla siebie karty dźwiękowej w zakresie około 400 PLNów. Muszę przyznać z przykrością, że głowa mi puchnie a bliższy przybliżenia się do odpowiedzi nie jestem mimo "lekturowania się". Karty do czego? Otóż od jakiegoś roku z przerwami dłubię sobie muzyczkę w klimatach Krautrocka, muz symfonicznej i chcę też dołożyć do tego etno plus pewnie jeszcze jakieś inne klimaty. Żebyście lepiej wiedzieli o co mi chodzi to podaję linkę do kawałków nad którymi pracuję: http://soundcloud.com/mu_m-1
    Do pracy używam Jeskola Buzz jako DAW a instrumenty mam dwa - oba midi - Rolanda A-30 i minisyntha Yamahę PSS-590. Być może w przyszłości dołączę gitarkę lub kontrabas albo innego smyczka i fagot (instrument drewniany dęty, jakby ktoś nie wiedział). Głosu własnego na razie nie odważam sie używać do innych celów niż mówienie, ale kto wie, może jak się rozkręcę to zacznę coś mruczeć do taktu - ale to jest na razie ewentualna możliwość a nie zaplanowane postanowienie. Zresztą popełnione utworki (w ich głównej czesci) zrobiłem nie mając, poza Buzzem i klawiaturą od PC niczego. Na ten moment działam na midi, programowych syntezatorach, sound fontach i bankach brzmień oraz efektach - część są to wtyczki vsti część są to natywne instrumenty Buzza. Niektóre z tych wtyczek - jak np. cv modelled piano ważą po 500 MB, bo mają duże wavy a inne są całkiem małe.
    Yamahę naprawiłem niedawno i podobnie niedawno dostałem prezent w postaci tego Rolanda, podobnie jak SoundBlastera Live Gold i SB X-Fi MB - ta druga karta jest dołączona jako dodatkowy element do płyty głównej Asus Maximus II Formula i zgłasza mi się jako jakiś SoundMAX, ale po osterownikowaniu stery creative pokazują ją właśnie jako SB X-Fi MB.
    Jak zaczynałem to jako dźwiękówkę miałem jakiegoś starożytnego creative, którego ledwo udało się pod WindowsXP zainstalować. Pod 7 w ogóle nie dało rady tego ruszyć. Czwarty, ostatni, kawałek na liście popełniłem wlaśnie na XP i tamtej karcie.
    Ponieważ mniej więcej w połowie zaczynało się charczenie i zacinanie więc udalo mi się załatwić tego Live, co trochę pomogło. Później jeszcze dostałem tego X-Fi co - sam tego już nie jestem pewien - jeśli pomogło to niewiele wiecej - ku mojemu zdumieniu, ale w końcu udało się nagrać tą część którą mam w miarę napisaną w programie do końca - czyli ten czwarty utworek zrobiony początkowo na samym kompie i starej karcie. Procesor jaki mam to w tej chwili Dual Core Intel Celeron E3300, 2500 MHz. I w tym momencie mogę, po tym długim wstępie zadać wreszcie swoje pytanie. W co zainwestować te 400 zet - czy w kartę jak np ESI Julia@ ew. jakieś E-MU 0404 (kolega mi mówił, ze emu ma tendencję do wieszania się) czy w procesor. Do wyboru mam Intel Core 2 Duo E8400, 3GHz, 1333FSB, 6MB Cache lub Intel Core 2 Q8400 Quad Core, 2.66GHz, 1333FSB, 4MB Cache. Skąd wahanie między dwu a czterordzeniowym? A stąd, że niektóre wtyczki lepiej działają bez wielowątkowości, np. to cv piano modelled, a bardzo ładnie brzmią, więc może postawić na zegar i cache? Kolega, z którym rozmawiałem, twierdzi, że to procesor decyduje o syntezie i jakości renderowania dźwięku do wav'a, ale mnie to nie do końca przekonuje, bo na tej "cienkiej" karcie dźwiękowej miałem ewidentnie gorzej. Prosiłbym o informatywne odpowiedzi i nieodsyłanie mnie, na odpierdol, do wątków z forum dot. Jili@ czy... bo już je przeczytałem. Pozdrawiam.
  2. masterofphysicalchemistry Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wrocław
    Kolego, karte kupic polecilbym Tobie - gdyz MIDI jak MIDI, ale jesli tylko zechcesz dogrywac jakies audio typu instrumenty czy glos to raczej te soundblasterki nie beda Ci pomocne.

    Swoja droga kupilbym raczej karte na USB bo bedziesz mial wszystko pod reka na biurku. W cenie nie ma rewelacji w wyborze, ale w tej cenie wszystkie karty to to samo, wiec liczy sie funkcjonalnosc. za trcohe wiecej bo 500 mozesz kupic Presonus Audiobox, ktory bedzie mial to co potrzebujesz: interfejs MIDI/wejscia mikrofonowe 2 lub liniowe i wyjscia + mozliwosc podpiecia sluchawek.
  3. goro Użytkownik

    Lokalizacja:
    Krakow
    Tak jak napisal przedmowca, jezeli chcesz zaczac nagrywac to w pierwszej kolejnosci skupilbym sie na karcie/interfejsie audio chociaz w tym przedziale cenowym zadnych rewelacji bym nie oczekiwal. Kup najlepiej wyposazona karte/interfejs z tej polki i zbieraj na porzadny preamp+mikrofon.

    Ah i Twoj kolega mial zdecydowanie racje. To ze odczules charczenie/zacinanie z gorsza karta muzyczna to raczej imho kwestia ustawienia latencji. Jezeli chcesz oszczedzic CPU to zwieksz latencje, ale odbedzie sie to kosztem tego ze w pewnym momencie nagrywanie po midi straci sens. Jeszcze zapytam, ktora wersje buzza uzywasz (stara czy nowa bete?). Stara w ogole nie wykorzysta drugiego rdzenia przy przetwarzaniu sygnalu. Tymczasowym rozwiazaniem moze byc tez przetaktowanie procka (akurat te intele bardzo latwo sie tej czynnosci poddawaly) o ile masz na tyle wydajne chlodzenie.
  4. Mumion Początkujący

    Hmmm dzięki za odpowiedzi. No w tej chwili to nagrywam przez midi i renderuję partie syntezatorów do pliku i nawet w trakcie tego zaczynają się ww problemy z dźwiękiem. Rozumiem, że dopiero przy dołożeniu opcji nagrywania z jakiegoś instrumentu analogowego wracam do dylematu Juli@ czy E-MU, bo chyba nic innego w cenie tych 4 stówek no z ewentualnie dołożoną piątą setką nie dostanę chyba, że ew uda mi się dorwać M-Audio Fast Track Pro USB - tyle, że ja w co całe USB nie wierzę - prędzej firewire lub pci/pciex. Dlaczego, bo jak podłączam rolanda przez midi/usb kabelek do kompa i grałem dosć szybko to zaczęły imi się ręka lewa z prawą rozjeżdżać no i okazało się, że mam minimalną latencję. A jak podłaczyłem przez kabelek midi do midipc to latencja i problemy z rozjeżdżaniem zniknęły. Czyli to USB to jednak "muli" - może przy wolnej grze tego nie słychać i nie przeszkadza, ale przy szybkiej - w moim przypadku - nie da się grać. W ASIO ustawienie było na 8 ms i niczego nie zmieniając w ustawieniach po przełączeniu kabli albo jest to opóźnienie i nie da się grać (chyba, że jedną ręką) albo go nie ma i można grać jak się chce. Buzza używam najnowszego, ale multithreading wyłączam, bo niektóre pluginy źle wtedy działają. Patent z kręceniem procka przetestuję, zobaczę czy starczy mocy, żeby odpalić trzeci instrument czy też będzie się "ciął".
  5. goro Użytkownik

    Lokalizacja:
    Krakow
    Wlacz opcje multhreadingu a nastepnie zmodyfikuj plik gear.xml (sciezka: /katalog instalacyjny buzza/Gear/gear.xml) i dodaj te maszynki ktore uwazasz ze zle dzialaja przy wlaczonej wielowatkowosci:

    przykladowy plik gear.xml
    Code:
    <?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
    
    <Gear>
      <Machine Name="ld mixer*" Multithreading="False"/>
      <Machine Name="Rymix*" Multithreading="False"/>
      <Machine Name="FireSledge ParamEQ" Multithreading="False"/>
      <Machine Name="BTDSys Pulsar" Multithreading="False"/>
    </Gear>
    
    Jezeli korzystasz z VST/VSTi to kazda wtyka ma mozliwosc wlaczenia/wylaczenia wielowatkowosci (RMB na wtyczce > Preferences > Zakladka z nazwa plugina > checkbox Multithreading).

    Dobrze jest tez pogrzebac w ustawieniach samego silnika Buzza (menu View > Preferences > zakladka Engine). U mnie najlepiej sprawdzaja sie takie ustawienia, ale samemu tez warto poeksperymentowac:

    Response Time : 5ms
    Affinity: Disabled
    Time Critical Priority : wylaczone
  6. Mumion Początkujący

    Dzięki wielkie, czasami najprostsze rozwiązania nie są tymi, które przychodzą do głowy (ten prawoklik dla każdej maszyny oddzielnie). W tej chwili wciąż rozglądam sie za interfejsem (na allegrach, ebayach itp.). Podkręciłem tez procesor, który, ku mojemu zdumieniu, po serii eksperymentów doszedł z 2.5 GHz do 4.1 GHz. Za wcześnie, żeby jeszcze mówić z pewnością o stabilnej pracy (wymaga to szeregu testów) ale wszelkie częstotliwości powyżej, choć osiągalne, to przy silnym obciążeniu jednostki FPU powodowały BSOD-y. Dało to dużą, ku mojemu zdumieniu, poprawę w renderowaniu utworów z tą problematyczną wtyczką vsti (CVPiano-Modeled). Jeszcze w kwestii tego, co pisał Goro, to zapewne dałoby się ustawić lepsza latencję dla tej gorszej dźwiękówki, ale mi chodziło o to, że przy tym samum sprzęcie i bez zmieniania ustawień stara dźwiękówka (to był chyba soundblaster 128) nie dawała rady tam, gdzie nowe sobie radę dają. Później wrzucę linka do paru kart z prośbą o opinię - są one albo na firewire (mam to i w lapku i w stacjonarnym) albo wewnętrzne. Generalnie to bańka mi pęka od czytania o opampach, przetwornikach DA/AD, o różnych rodzajach mikrofonów i wejść/wyjsć, preampach, rzeźbach w przerabianiu SPDIF-ów na coaxial, kablach i stykach, już nie mówiac o rozdzielczościach i częstotliwościach próbkowania - no masakra. nI emjiałem pojecia, zabierając się za muzyke elektoroniczną, w jaką dżunglę włażę.
    Ps. ten Audiobox prezentuje się zacnie, mam tylko wątpliwości dotyczące USB - nie muli/latencjonuje przez to przypadkiem? Czy mi sie nie "zatka" jak będe bardzo szybko grał na instrumencie polifonię 3-4 głosową? Już nie mówię, o utworach, gdzie akordy sypią się często i gęsto, jak np. etiudy Chopina.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. muzyka mumion soundcloud

    ,
  2. cvpiano konfiguracja