1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

Artykulacja a piec

Dyskusja w dziale 'Kącik Gitarzysty - dyskusje o gitarach, efektach i' rozpoczęta przez Satrani, 12 Wrzesień 2006.

  1. Satrani Guest

    Czesc!
    Takie pytanko: slyszalem, ze lampowy piec ma lepsza artykulacje niz tranzystorowy. Prawda to? Bo jesli nie to nie ma sensu ladowac kasy w droga lampe.

    Pozdrawiam
    Satrani
  2. Hardi Aktywny Użytkownik

    Zapewniam cię, że lampa to jednak lampa i nawet najlepszy tranzystor jej nie zastąpi. Zupełnie inna dynamika, brzmienie itd. :)
  3. lestek Stały Użytkownik

    Zawód:
    Producent muzyczny, inżynier dźwięku
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Pro Tools
    Oczywiście zależy dla kogo ;)

    Bo jakoś taki Pat Metheny całe życie gra na tranzystorach, i jakoś źle nie brzmi specjalnie ;)

    Generalnie zależy co rozumiemy przez pojęcie "lepsza artykulacja". Mnie się wydaje, że lampa fajniej reaguje na różne zabiegi artykulacyjne dokonywane przez gitarzystę.

    To są różne technologie, genialne czyste brzmienie mają na przykład stare wzmaki Music Man, które mają preamp na tranzystorze, i końcówkę mocy na lampach. Też genialny clean ma Fender Twin Reverb, ale równie genialny czysty kanał ma Roland Jazz Chorus. Każdy jest w pewnym sensie wzorcowy, zależy jeszcze do czego :)

    W lekkich, średnich przesterkach nic nie dogoni przesterowanej lampowej końcówki mocy, tyle, że wtedy się głoooośno robi. I tu ma znaczenie to, jak grasz. Jeśli grasz zawsze maksymalnie dbając o dobry dźwięk, o dobre brzmienie, to wydaje mi się, że raczej na wszystkim fajnie zabrzmisz, jak trochę pokręcisz gałami. Najważniejsze jest, żeby pilnować dźwięku u źródła, w ręce, wtedy fajnie zabrzmi nawet tani tranzystorowy wzmak.

    Duże gejny - tu są sprzeczne teorie. Ja nie lubię dużych gejnów, więc się nie wypowiadam. Moim zdaniem trzeba przyłoić na dopalonym jakimś overdrive'em crunchowym kanale.

    No dobra, z dużych gejnów na lampie wzorzec typu "mesa boogie" się broni.

    Miałem kiedyś tranzystorowego Fendera Deluxe 112, stary wzmak, gdzieś z początku lat 90tych. No i się okazało, że tenże Fender ma genialny czysty kanał, natomiast jak dla mnie zawsze miał za mało dołu na przesterowanym kanale. Więc przester z niego generowałem podłączając dwa tjubskrimery, z których jeden dopalał drugi, i było w pytę. Do bluesowego grania. Wydawało mi się, że piec mi maskuje braki artykulacyjne, ale to tak jest, że jak grasz swoim sałndem, to od razu grasz pewniej ;) Stąd nierzadko wychodzi kiszka na innych gratach - nie swoich, tylko kumpla, gdzieś w sklepie, czy coś. Fendera więc sprzedałem, nie zważając uwagi na to, że kiedyś na koncercie grał na tym wzmaku Tadeusz Pocieszyński, taki bluesman z Krakowa - się grało supporty kiedyś :D - no i jak ten koleś przyłoił (BTW. na japońskim stracie z trzema humbuckerami :D), to ten piec zabijał. Poważnie mówię. Bez żadnych zewnętrznych dopalaczy, cudów wianków. Bo umiał wydobyć dźwięk z gitary. Każdy, kto narzeka, że źle brzmi powinien się najpierw zastanowić czy potrafi wydobyć dźwięk z gitary. Ja na przykład nie umiem.

    Później miałem Kettnera Tube 50 na lampkach, super wzmak jak dla mnie. Właśnie on mi po jakimś czasie reagował tak, jak chciałem. Teraz gram sobie na softowym symulatorze wzmaków pt. Guitar Amp z Logic'a Express, i jest czad również :D Tak więc nie wiem, chodzi generalnie o to, że są to różne technologie, żadna nie jest lepsza. Jest przynajmniej kilka fajnych tranzystorowych wzmaków.

    Co nie zmienia faktu, że powinieneś kolego Satriani przekonać się naocznie o tym jaki sałnd, jaki charakter tobie najbardziej pasi. Najlepiej grając na wszystkich wzmacniaczach, jakie tylko zobaczysz...

    Pozdrawiam

Share This Page