1. Przeglądasz zawartość archiwalną forum dzwiek.org z lat 2005-2011. Z początkiem 2012 forum w swojej formie do roku 2011 zostało zamknięte i jego treść pozostawiona tylko do odczytu. Jeśli chcesz brać udział w dyskusjach sprawdź stronę główną czy są na niej interesujące Cię działy.
  2. Niektóre funkcje forum wymagają rejestracji. Po założeniu własnego konta będziesz mógł korzystać z takich funkcji jak m.in. tworzenie własnych tematów i postów, edycja własnego profilu użytkownika wraz ze statusami, prywatne konwersacje pomiędzy innymi zarejestrowanymi użytkownikami forum.

14h nagrania, mlaszczący znany :) lektor dostaję już szału ! HELP

Dyskusja w dziale 'Nagrania i edycja' rozpoczęta przez rastuch, 20 Październik 2011.

  1. rastuch Użytkownik

    Zawód:
    muzykant
    Lokalizacja:
    Lublin/Krężnica Jara
    DAW:
    Logic, Pro Tools
    witam,

    dostalem do edycji i mixu audiobooka . czas nagrania 14h bardzo znany lektor :) ogólnie interpretacja zawodowa ale pan lektor mlaszcze jak ..................( w miejsce kropek wpiszcie brakujące wyrazy )
    Jak pomyśle że mam przeedytować ołówkiem 14 godzin to ...!
    Jest jakaś wtyczka typu mlask reduction :) ? Help me ! Bo mnie święta wielkanocne zastaną, a termin na 5 liściopada.

    rasta
  2. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Ja robię recznie. Rzadziej ołówkiem, ale też się zdarza.
  3. sqby Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Rzeszów
    DAW:
    Reaper
    Ja bym spróbował side chainem, może wyjdzie?
    Powielam ślad, na drugim śladzie starałbym się możliwie najprecyzyjniej znaleźć główną częstotliwość "mlasku" i ją podbić mocno, reszta lopass hi pass i na głównym śladzie ustawiam kompresor kluczowany "mlaskiem". Ryzyko jest takie, że jak essy są w podobnej częstotliwości co mlask, to nie będzie to fajnie brzmiało.
  4. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    ??? ;)
  5. sqby Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Rzeszów
    DAW:
    Reaper
    częstotliwość, która jest najgłośniejsza przy mlaskaniu :)
  6. JoachimK moderator globalny

    Lokalizacja:
    Planeta Melmak
    Ja wszystko rozumiem, tylko że mlask z zasady nie jest wąskopasmowy. Nie różni się zbytnio w tym pojęciu od słowa mówionego, ewentualnie w tym rozumieniu jest znacznie gorszy do ogarnięcia.
  7. mate_ok Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    użytkownik Protoolsa / konstruktor BlueBoardAudio
    Lokalizacja:
    Katowice
    DAW:
    Pro Tools
    Dla mnie to jest fuszerka tego co nagrywał (chyba, że lektor sam siebie nagrywał przez 14h). Zakładając, że czyta się jeden fragment godzinę, max dwie i robi przerwę, to zadaniem realizatora jest wtedy wyedytowanie śladu. Czy może tylko ja tak robię :):)?
  8. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    Mlaski tylko ręcznie - chyba, że użyjesz wtyczek do niwelowania trzasków, ale może być to mało efektywne. Dobrze, że masz czas na edycję a nie że nagrywasz live bez dalszej edycji [bo są takie przypadki]. Tak sobie filozofuję, ale czy nie należało lektora dobrze napoić, dać mu cukierka do possania a na koniec łyżeczkę oleju do opłukania ust? Heheh, może by mniej mlaskał ;)

    Skubi - zupełnie nieprawidłowe podejście.
  9. sqby Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Rzeszów
    DAW:
    Reaper
    Zgadzam się.
    Wydaje mi się, że jednak można spróbować. Jeśli jest możliwość tak ustawić eq na śladzie drugim, że kompresor kluczowany nim nie będzie się wzbudzał przy zwykłej mowie to kolega oszczędzi trochę czasu.
    Nie mam takiego doświadczenia jak Ty Joachimie w tym temacie i z pewnością nie będę się spierał.
    Sam jak robiłem jakieś nagrania lektorskie to także wszystko usuwałem manualnie.

    Sempoo - czemu nieprawidłowe? Wydaje mi się, że chociażby deessery "broadband" działają w podobny sposób.
  10. rastuch Użytkownik

    Zawód:
    muzykant
    Lokalizacja:
    Lublin/Krężnica Jara
    DAW:
    Logic, Pro Tools
    ...juz wszystko ok, zrobiłem mały pożar w wydawnictwie , wyslalem próbki :) Będą poprawiać. Nagrywali to w jakiejs szopie, człowiek co to rejestrował nie ma zielonego pojęcia o podstawach nagrywania. Posłuchałem dziś tak ze 2h i oile 30-45 min jest do przyjęcia , dalej jest dramat. Lektor kręci się jakby miał owsiki, w tle jakies samochody ciężarowe , dzwony koscielne. poziomy w niektórych miejscach na granicy słyszalności następnie ordynarnie odkręcony gain. KU.....A normalnie ja słów nie mam na taką popelinę !

    rast
  11. mate_ok Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    użytkownik Protoolsa / konstruktor BlueBoardAudio
    Lokalizacja:
    Katowice
    DAW:
    Pro Tools
    Wydaje mi się, że sidechain nie zadziała - jak odróżnić mlaskanie od słowa 'niańka' na przykład :)
  12. sqby Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Rzeszów
    DAW:
    Reaper
    Bez materiału źródłowego mogę sobie tylko filozofować. Także uważam, że macie rację. :)
  13. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Najwazniejszym elementem studia lektorskiego jest ekspress z dobra kawa oraz politrowe butelki z woda w ilosciach hurtowych, bo w takich schodza. Bez wody dla lektora to sobie mozna myszkowac do usr... smierci ;)
    Sempoo lubi to.
  14. Sempoo Stały Użytkownik

    Zawód:
    zealirator wdzięku
    Lokalizacja:
    Lej Warszaski
    DAW:
    Adobe Audition, Reaper
    I dobrze - jest kara za robienie szajsu, przestroga dla innych, aby nie żałowali pieniędzy na jakość.

    @przemak - u nas też schodzą buteleczki, ale 0,5L bo są wygodniejsze - ale latem to dopiero jest akcja! Lektorzy w kabinach zagrzewają się błyskawicznie.
  15. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    Staralem sie wlasnie napisac, ze pollitrowe, ale mi jedno "L" sie zgubilo ;)
  16. markmix Aktywny Użytkownik

    Zawód:
    Muzykant
    Lokalizacja:
    Essen
    DAW:
    Ableton Live, Logic, Pro Tools
    To w Rosji "studyjne cysterny" musza chyba miec ?:D
  17. rastuch Użytkownik

    Zawód:
    muzykant
    Lokalizacja:
    Lublin/Krężnica Jara
    DAW:
    Logic, Pro Tools
    apropos picia wody przez lektorow....Nagrywałem w wakacje jednego z topowych polskich aktorów , czytał tak że mistrzostwo świata , interpretacyjne, glos postawiony super, tekst naczytany no sama przyjemność ....przez 6 h sesji zastanawiałem się kiedy Pan pęknie. W 6 h Pan aktor wykonał zgrzewkę małej nałęczowianki i 2 dzbanki kawy z ekspresu. Grunt to mocny pęcherz ....a może lubi ciśnienie.
    Wyobraźcie sobie że z 5h "taśmy" kompresja, delikatna korekcja, podłożenie muzyki ....i do tłoczni. Sama przyjemność ! Żadnych ołówkowań , cięć, rysowania obwiedni itd poprostu .....rano nagranie ...wieczorem do tłoczni i brzmi super

    rast
  18. jacek.mixer Administrator

    Zawód:
    mikser
    Lokalizacja:
    Wrocław
    DAW:
    Pro Tools
    Ja ostatnio przypadkiem odkryłem zastosowanie Sonnox Transient Modulator na mlaskaniu. Mlaski to tranjenty i ta wtyczka bardzo fajnie sobie z nimi poradziła nie zmieniając drastycznie brzmienia reszty wokalu.
  19. przemak Przyjaciel dzwiek.org

    To jest IMO najwiekszy problem polskiej sceny muzycznej, lektorskiej, artystycznej w ogole. Jak widzimy, po raz kolejny na naszym forum, a w normalnym zyciu tez coraz czesciej, zdziwienie budzi czlowiek, ktory po prostu potrafi zrobic to czego od niego oczekujemy. Identyczne zdziwienie budzi gitarzysta czy bebniarz grajacy utwor od poczatku do konca, gitarzysta ktory stroi i gra rowno, wokalista, ktory umie zaspiewac utwor od poczatku do konca i to z jajem, czysto, a poprawki sa takie, ze "chce inaczej", lektor, ktory potrafi przeczytac ksiazke... Czy to nie jest jakas paranoja? Ja bym z tym walczyl. tylko jak?
  20. masterofphysicalchemistry Aktywny Użytkownik

    Lokalizacja:
    Wrocław
    zalozmy "Stowarzyszenie Autotune - NIE!" :)
    miuzikus lubi to.

Share This Page

Użytkownicy znaleźli tę stronę szukając wyrażeń:

  1. nagrywanie lektorów